Wyrostek robaczkowy, kość ogonowa, czkawka i gęsia skórka. Czy to organy szczątkowe?

Każdy człowiek zainteresowany kontrowersjami ewolucjonizm-kreacjonizm zna te standardowe argumenty zwolenników hipotezy ewolucyjnej. Chodzi o tzw. organy szczątkowe. Organy szczątkowe to takie struktury, w mniemaniu ewolucjonistów, które w procesie ewolucji utraciły swoją funkcję i teraz są zbędnym balastem dla organizmów. W przeszłości istniała długa lista „organów szczątkowych” teraz pozostało już na niej niewiele z tych pozycji, albo nawet żadnej. Wcześniej za organy szczątkowe uważano np. grasicę, czy tarczycę, dzisiaj można się spotkać z twierdzeniami, że organami szczątkowymi są wyrostek robaczkowy, kość ogonowa, odruch powodujący czkawkę, czy gęsia skórka. Rozważmy te trzy przypadki. Na pierwszy ogień niech idzie wyrostek robaczkowy. Jakiś czas temu w Gazecie Wyborczej ukazał się ciekawy artykuł. Otóż opisuje on nowe poglądy na temat roli wyrostka robaczkowego w organizmie. Czytamy tam:

 „Twierdzeniem tym badacze z Uniwersytetu Duke’a w Durham (Karolina Północna) rzucają wyzwanie nie byle komu, bo gigantowi nauki – Karolowi Darwinowi. To on jako pierwszy uznał, że wyrostek jest bezużytecznym artefaktem ewolucji, którego kiedyś odlegli i dawno wymarli przodkowie Homo sapiens odżywiający się padliną używali do trawienia. „Na usprawiedliwienie Darwina trzeba wspomnieć, że nie wiedział tego, co my wiemy dzisiaj” – pisze w najnowszym „Journal of Evolutionary Biology” prof. William Parker kierujący zespołem z Duke. Operacje usunięcia wyrostka należą do najczęściej wykonywanych – z niektórych danych wynika, że zostaje go pozbawiony co 20. człowiek. W większości przypadków pacjenci słyszą wtedy od lekarza: nic złego się nie stanie, bo do niczego panu (czy pani) ten wyrostek nie jest potrzebny. „Być może trzeba będzie jednak napisać ten rozdział podręczników medycyny na nowo” – uważa Parker. Już dwa lata temu wraz ze swoimi kolegami wysunął teorię, że wyrostek robaczkowy jest swego rodzaju magazynem dobroczynnych bakterii. W sytuacji, gdy np. w wyniku ostrej biegunki naturalna flora bakteryjna (pomagająca w trawieniu) naszego przewodu pokarmowego zostaje zdziesiątkowana, właśnie dzięki wyrostkowi braki te zostają wyrównane. Ponadto wyrostek może odgrywać ważną rolę w pracy układu odpornościowego – pomagać w wytwarzaniu i „treningu” białych krwinek chroniących nas przed wirusami i bakteriami – uważali naukowcy. Teraz postanowili rozprawić się z Darwinowską teorią o „bezużytecznej pozostałości ewolucji”. Za pomocą najnowszych metod badań genetycznych Parker oszacował, że biologiczna historia wyrostka robaczkowego sięga ok. 80 mln lat wstecz. W tym czasie przynajmniej dwa razy intensywnie on ewoluował: raz u australijskich torbaczy, a drugi u gryzoni (szczurów, lemingów, norników) i u ssaków naczelnych, w tym ludzi. „Najważniejsze jednak jest to, że – jak się okazuje – wyrostek robaczkowy występuje w naturze o wiele częściej, niż przypuszczał Darwin” – pisze Parker. „Z naszych badań wynika, że w obrębie prawie 70 proc. wszystkich grup żyjących dziś gryzoni i naczelnych znajdują się gatunki mające wyrostek robaczkowy. Wciąż używają go do trawienia niektóre lemury czy wiewiórolotki. Gdyby Darwin o tym wiedział, nigdy nie nazwałby wyrostka »ewolucyjną pozostałością «” – uważa Parker.(….)”

Chyba dalszy komentarz jest zbędny. Najważniejsze jest to, że jest to kolejny przykład pokazujący to, że idee ewolucjonistów nie mają długiego żywota na rynku idei naukowych. Teraz zajmiemy się czkawką. Często można było spotkać się z takimi oto stwierdzeniami:

„Czkawka. Są to powtarzające się skurcze przepony jednoczesne z charakterystycznym odgłosem wydawanym przez zamknięcie głośni. Istnienie tego odruchu to spadek po płazach, a można go wyjaśnić na przykładzie kijanek oddychających zarówno skrzelami, jak i płucami. Kiedy kijanka oddycha skrzelami, woda musi przepłynąć przez gardło do skrzeli, ale nie powinna dostać się do leżących dalej płuc. Dlatego zwierzęta zamykają głośnię, robiąc jednocześnie gwałtowny wdech – tak, jak gdyby miały przedłużoną w czasie czkawkę. Ludziom przypadłość ta zdarza się, kiedy coś zakłóci tor nerwów biegnących od czaszki do przepony.”

Tak napisano w jednym z numerów Świata Nauki, który w całości poświęcony był teorii ewolucji. Są jednak inne poglądy na ten temat:

„To odruch obronny naszego organizmu. Pierwotnym celem czkawki było wspomaganie połykania;kłopotliwych; pokarmów. Jeśli jakiś fragment pożywienia utkwi nam w przełyku lub porusza się w nim zbyt wolno, pobudzony zostaje nerw przeponowy przebiegający w ścianie tego narządu. W efekcie przepona zaczyna wykonywać silne, powtarzające się skurcze, które z jednej strony zmniejszają ciśnienie w żołądku (a więc zasysają; zawartość przełyku), a z drugiej; zwiększają ciśnienie w okolicy gardła i górnej części przełyku. Oczywiście większość przypadków czkawki pojawia się przez pomyłkę;, np. gdy gorące jedzenie popijamy zimnym płynem, mocno kaszlemy albo nadużyjemy alkoholu.”

Rzeczywiście po takim spostrzeganiu czkawki, jako przyjaznego dla naszego organizmu (choć nie zawsze przyjemnego) odruchu obronnego ewolucjoniści rzeczywiście mogą dostać czkawki. Teraz odniosę się do kości ogonowej. Czy jest to bezużyteczny spadek po ewolucyjnych przodkach, którzy posiadali długie ogony? Czy kość ogonowa jest nam ludziom niepotrzebna? Bynajmniej.

 „(…) Kość ogonowa. Wbrew opinii tych, którzy uważają ją jedynie za szczątek ogona, spełnia bardzo pożyteczne funkcje w układzie ruchowym – jest miejscem przyczepu mięśni, łączy tył i przód kości miedniczej oraz prawe i lewe biodro, przechodzi przez nią zakończenie rdzenia kręgowego.”

Na koniec pozostało mi się zmierzyć z gęsią skórką. Często można spotkać się z twierdzeniem, że gęsią skórkę u ludzi tworzą cebulki włosowe pozostałe po zwierzęcym przodku. Że jest to analogiczny odruch do najeżenia się sierści przez zagrożone zwierze. Jednak tak naprawdę gęsia skórka jest dla hipotezy ewolucyjnej wielkim wyzwaniem, zamiast być potwierdzeniem. Ale zacytujmy Elaine Morgan, która w swojej książce Blizny ewolucji napisała:

                                             Elaine Morgan 

 „(…)Ludzkie mięśnie włosów zachowały się i są sprawne(….) jedynym rezultatem jest gęsia skórka. Powstaje ona, kiedy zaczynamy marznąć, a ciało próbuje nastroszyć nieistniejącą okrywę włosową. Kiedy coś nas przerazi, (….)Niektóre z fizycznych pozostałości po poprzednim, bardziej włochatym życiu (na przykład gęsia skórka), pozostają z nami, nie czyniąc korzyści ani szkody(…)Bardziej tajemniczym zjawiskiem są gruczoły łojowe, (….)Efekt tłustości jest spowodowany substancją tłuszczową zwaną łojem (sebum). Gruczoły łojowe, które ją wydzielają, stanowią wyrostki mieszków włosowych, łój zaś wycieka na trzon włosa, dzięki czemu sierść ssaków jest lśniąca i wodoodporna(….)Rozsądnie byłoby się spodziewać, że u człowieka gruczoły te zanikną do postaci szczątkowej, (….)Zamiast tego gruczoły łojowe zwariowały. U naszych najbliższych krewnych, człekokształtnych małp afrykańskich, nieco gruczołów łojowych jest rozsianych po całym ciele, ale są nieliczne i małe. U człowieka jest ich wiele, względnie wielkich, zwłaszcza na twarzy i skórze głowy, czasem także na szyi i górnej części tułowia. Na pytanie: “Jaki pożytek ma człowiek z łoju?” amerykańscy badacze musieli odpowiedzieć: “Żaden”. Nie jest potrzebny do nawilżania i uelastyczniania skóry: najbardziej miękka jest skóra dziecka, a gruczoły łojowe nie zaczynają działać przed okresem dojrzewania. Kiedyś sądzono, że być może sebum hamuje rozwój bakterii na skórze, ale to okazało się nieprawdą. Mimo to począwszy od wieku młodzieńczego nasza skora stale produkuje sebum, nie w reakcji na bodziec środowiskowy (jak w przypadku potu), ale w sposób ciągły.(…)”

Jakie wnioski można wyciągnąć z tego cytatu? Otóż według reguł ewolucji (założeń hipotezy ewolucyjnej) struktury wywołujące gęsią skórkę, wraz z gruczołami łojowymi powinny zostać przez selekcję naturalną już dawno wyeliminowane. Dlaczego tak się nie stało, dlaczego selekcja naturalna powoduje, że organizm dokarmia i utrzymuje taką kosztowną cechę? Z pewnością dlatego, że pełni ona jakąś pożyteczną funkcję. Może też być tak, że gęsia skórka i gruczoły łojowe w jakimś środowisku są strukturami najkorzystniejszymi. Można też przyjąć, że w niedalekiej przeszłości były one bardzo przydatne ludziom. Prawda jest jednak taka, że choć uczeni twierdzą, że nie znają praktycznego zastosowania tych organów przez organizm, to nie znaczy automatycznie, iż są one organami szczątkowymi. Zjawisko przynosi ewolucjonistom więcej kłopotu niż pożytku. Pojawia się więcej pytań bez odpowiedzi.

ŹRÓDŁA:

http:/wyborcza.pl/1,75476,6963922,Wyrostek_robaczkowy_jednak_jest_nam_potrzebny.html

http://www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacje/skad-sie-bierze-czkawka/nc/1/

http://supermozg.gazeta.pl/supermozg/1,91626,6011053,Po_co_nam_gesia_skorka__czkawka__pepek_.html

11 responses to “Wyrostek robaczkowy, kość ogonowa, czkawka i gęsia skórka. Czy to organy szczątkowe?

  1. Wszystko fajnie, ale kiedy przedstawie ten artykuł znajomemu, zagorzałemu fanowi ewolucji, to odpowie mi, że jest to nienaukowe, bo nie ma nigdzie odniesień do tych teorii.

    Trochę racji miał będzie na pewno, bo np. taka czkawka została tu przedstawiona w formie pewnika, a ani autora słów nie znamy, ani niczeo na ten temat więcej nie ma. Po prostu zdanie, że pełni taka i taka rolę, ale nie ma nic ani na potwierdzenie tych słów, ani nawet kto i na jakiej podstawie skontruowal taką teorię.

    PS. Nie podważam tego, ale za mało konkretów, żeby jakiś ewolucjonista mógł to wziąć na poważnie.

    • Przecież na końcu podałem linki do źródeł z jakich czerpałem informacje. O czkawce jest tutaj:

      http://www.focus.pl/nauka/zobacz/publikacje/skad-sie-bierze-czkawka/nc/1/

      „Gwałtowny skurcz przepony powoduje szybki wdech.
      Zamykająca się głośnia wydaje specyficzny dźwięk.

      To odruch obronny naszego organizmu. Pierwotnym celem czkawki było wspomaganie połykania „kłopotliwych” pokarmów. Jeśli jakiś fragment pożywienia utkwi nam w przełyku lub porusza się w nim zbyt wolno, pobudzony zostaje nerw przeponowy przebiegający w ścianie tego narządu. W efekcie przepona zaczyna wykonywać silne, powtarzające się skurcze, które z jednej strony zmniejszają ciśnienie w żołądku (a więc „zasysają” zawartość przełyku), a z drugiej – zwiększają ciśnienie w okolicy gardła i górnej części przełyku. Oczywiście większość przypadków czkawki pojawia się „przez pomyłkę”, np. gdy gorące jedzenie popijamy zimnym płynem, mocno kaszlemy albo nadużyjemy alkoholu. Zdarza się też, że zjawisko to utrzymuje się przez bardzo długi czas bez widocznej przyczyny.”

      Czy tutaj:

      http://zapytaj.pl/pytanie/skad-sie-bierze-czkawka

      Na temat przyczyn czkawki powstało wiele hipotez. Ja zaproponowałem jedną z nich, a to wystarczy, żeby odstawić do lamusa wszelkie rojenia zwolenników SAMOdziejstwa.

      http://www.yaacool-uroda.pl/index.php?article=2563

      „Funkcja, jaką stanowi czkawka, jest wciąż zagadką dla świata medycyny, co z kolei stwarza okazję do różnych spekulacji. Grupa naukowców z Paryża przypuszcza na przykład, że czkawka to pozostałość z czasów naszych przodków, a mianowicie jest ona zjawiskiem bardzo podobnym do oddychania żab i innych płazów. Inna teoria głosi, że czkawka występująca u nienarodzonego dziecka ma przygotować płód do oddychania powietrzem. Oczywiście, teorie te nie zostały dotychczas udowodnione. Zresztą czkawka nie jest zjawiskiem występującym jedynie u człowieka. Również zwierzęta, na przykład psy i koty, mają czasami czkawkę.”

      Natomiast ewolucyjna interpretacja zjawiska czkawki jest powszechnie dostępna w internecie.

  2. Nie do końca się zrozumieliśmy. Ok – dałeś linki do focusa, czy zapytaj.pl i tam są umieszczone te odpowiedzi. Ja jednak pytam o „źródło-matkę”, czyli na co te artykuły się powołują, bo są tam zdania na temat czkawki, ale nie wiem, kto jest ich autorem, czy jest to naukowiec i czy dowiedziono w jakikolwiek sposób słuszności tych zdan.

    Sam najlepiej wiesz, że ewolucjoniści mocno obstaja przy swojej propagandzie i bez takich informacji jedyne co zrobia to wyśmieja mnie, kiedy na potwierdzenie moich słów posłużę się tym artykułem. Powiedza, że to nienaukowe, itd…

    Pzdr🙂

    • Masz całkowitą rację, ponieważ rzeczywiście przydałoby się tutaj rzetelniejsze źródło niż Focus (choć dla Focusa pisują znani naukowcy, np. profesor Jerzy Dzik, polski paleontolog). Niemniej ewolucjoniści prezentutjąc swoje pomysły na temat genezy i bezpośrednich przyczyn czkawki powołują się na wywróżone z sufitu opowieści, które nie mają żadnego pokrycia w rzetelnej empirii, więc każdy ma prawo tworzyć własne teorie na temat czkawki. Poza tym poza tematem czkawki poruszyłem w artykule jeszcze inne tematy, a w tych przypadkach są potwierdzenia w rzetelniejszych źródłach niż Focus. Jeżeli ktoś będzie miał jakieś obiekcje, to wszystkie ciosy przyjmuję na siebie:).

      pozdrawiam.

  3. To sie chwali( odnośnie ciosów😉

    Swoją drogą nieźle sypnąłeś artykułami na kwiecień, jest co czytać.

    Zabiorę się teraz za ‚smieciowe’ dna😉

  4. Pingback: Chromosom Y będzie żył! | BioSławek

  5. Z dyskusji na Katoliku. pl http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=12&t=21954&start=60

    JESZCZE O GĘSIEJ SKÓRCE:

    W wikipedii na ten temat funkcji gruczołów łojowych napisano tak:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gruczoł_łojowy

    „Wydzielany przez opisywane tu gruczoły łój spełnia funkcję ochronną, gdyż stanowi barierę antybakteryjną. Uważa się także, że jest bakteriostatykiem i grzybostatykiem, ale jego działanie w tym zakresie nie jest zbyt potężne”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Gruczoł_łojowy

    „Gruczoł łojowy (łac. glandula sebacea) – gruczoł pęcherzykowaty skóry ssaków wydzielający łój, który uchodzi do mieszka włosowego.(….)”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieszek_włosowy

    „Mieszek włosowy – wąska rurka w skórze, z której wyrasta włos. Na dnie mieszków leżą obszary dobrze unerwione i ukrwione (jest to miejsce aktywności tkankowej. Są one nazywane brodawkami włosowymi. Każdą brodawkę otacza macierz zarodkowa, która składa się z aktywnie mnożących się komórek włosowych. Kiedy rozwijają się nowe komórki włosowe, najniższa część włosa kształtuje się w cebulce włosowej. Komórki rosną, wybijając się z mieszka, aż w końcu pojawiają się na powierzchni skóry jako włókna włosowe. Komórki stopniowo twardnieją i umierają. Włos jest uformowany z martwej tkanki, ale zachowuje sprężystość dzięki swej budowie chemicznej i zawartości keratyny.”

    No więc w jakim celu jest gęsia skórka? Dodatkowym celem (poza tym omówionym poniżej) jest wspomaganie wydzielania pożytecznego łoju. Zimno może powodować wysuszenie skóry, więc łój bardzo się wtedy przyda. Zwłaszcza, że ochłodzona skóra podatna na wysychanie, odparzenia, powstawanie ran i w wyniku tego na infekcje.

    http://www.consensus.med.pl/index.php?action=encyclopedia&id_encyclopedia=36

    „Gruczoły łojowe zbudowane są ze „zbiorniczka” i przewodu wyprowadzającego wydzielinę na powierzchnię skóry. Niewielka część gruczołów łojowych ma ujście bezpośrednio na powierzchni skóry, np. na brzegu czerwieni warg. Większość wykazuje ścisły związek z mieszkami włosowymi. Wydzielanie łoju jest wspomagane przez skurcz mięśni przywłośnych. Skurcz taki tzw. „gęsia skórka” występuje pod wpływem zimna lub bodźców psychicznych.
    Proces wytwarzania łoju łączy się z niszczeniem komórek wydzielniczych. Są one odtwarzane przez warstwę rozrodczą.
    Rola łoju polega prawdopodobnie na osłonie skóry przed działaniem czynników mechanicznych, chemicznych i bakteryjnych. W jego skład wchodzą kwasy tłuszczowe.

    Tutaj jest ciekawie opisana funkcja gęsiej skórki:

    „Zdarzyło ci się kiedyś spotkać na ulicy osobę, która wywołała u ciebie dreszcze? Jak się okazuje, jest to pewnego rodzaju mechanizm obronny organizmu ludzkiego. Przed czym w takim razie twoje ciało próbowało cię ostrzec?

    Gęsia skórka to potoczna nazwa reakcji pilomotorycznej naszego organizmu. Występuje nie tylko u ludzi, ale również u zwierząt. Różnica jednak jest taka, że jest ona u nich związana jedynie z regulacją temperatury ciała (gdy spada temperatura organizmu, następuje skurcz mięśni otaczających mieszki włosowe i wydzielenie ciepła), a u człowieka ma również podłoże emocjonalne. Jednak naukowcy nie potrafili wyjaśnić, co wywołuje emocje, które są powodem powstawania gęsiej skórki.

    Najnowsze badania rozwiązały tę zagadkę naszego ciała. Psycholog Pontus Leander z University of Groningen znajdującego się w Holandii, wykazał wraz ze swoimi kolegami po fachu, że dreszcze wywołują u nas ludzie, których mowa ciała nie zgadza się z tym, co przekazali słownie.

    Tak zachowują się często przestępcy, w tym mordercy, którzy mają problemy psychiczne. Takie osoby często próbują zdobyć zaufanie otoczenia, starając się zachowywać się tak jak reszta społeczeństwa. Podświadomie jednak potrafimy rozpoznać, że drobne ruchy mięśni ich twarzy czy też to jak się poruszają, zdradza ich problemy z psychiką. Gdy spotkamy taką osobę, nasz organizm ostrzega nas przed nią właśnie poprzez gęsią skórkę.

    Dreszcze i dziwne wrażenia wywołują na nas nie tylko osoby psychicznie chore – choć to przy nich te odczucia są najsilniejsze – ale również zwykli ludzie, którzy starają się udawać kogoś innego. W swoich badaniach Leander przyglądał się reakcjom i sposobowi prowadzenia rozmów jednej ze studentek z 40 różnymi osobami. W trakcie niektórych konwersacji dziewczyna wydawała się bardzo podekscytowana tematem dyskusji i zachowywała się otwarcie, w innych natomiast odnosiła się bardzo formalnie do rozmówcy.

    Psycholog przeanalizował również mowę ciała osób, z którymi się spotkała się, a na koniec każdej rozmowy dawał badanym do uzupełnienia prosty test, który sprawdzał, czy odczuli poczucie chłodu podczas konwersacji. Na tej podstawie wysnuł wniosek, że dreszcze mogą pojawiać się w dwóch wypadkach: gdy nasz rozmówca zachowuje w rozmowie w stosunku do nas dystans (czujemy się wtedy niezrozumiani i osamotnieni) oraz gdy mowa ciała oraz słowa wypowiadane przez osobę, z którą rozmawiamy, są ze sobą sprzeczne.

    Podczas niektórych konwersacji dziewczyna również specjalnie starała się zachowywać w sposób odbiegający od ogólnie przyjętych norm społecznych i w tych przypadkach jej rozmówcy doznawali gęsiej skórki i poczucia niepewności.

    Nie zawsze udawanie kogoś innego jest źle postrzegane przez społeczeństwo. Znajomi i przyjaciele często kopiują od siebie typowe dla drugiej osoby zwroty, sposób mówienia, a nawet niektóre ruchy ciała. W takich przypadkach sprawdza się powiedzenie, że „naśladowanie jest najwyższą formą pochlebstwa”. Zdaniem psychologów takie upodobnianie się do drugiej osoby wzbudza w niej zaufanie i umacnia więzi międzyludzkie.

    Badania Holendra stanowią przełom w psychologii, ponieważ wykazują, że odczuwanie emocji w sposób fizyczny rzeczywiście występuje u ludzi. To kolejna rzecz odróżniająca nas od świata zwierząt.”

    Jak więc widać funkcja gęsiej skórki u człowieka może być różnoraka, a uczeni nie znają jeszcze wszystkich faktów. Natomiast fakt, że powstawanie gęsiej skórki u człowieka jest spowodowane emocjami podkopuje hipotezę termoregulacji. Mawia ona, że gęsia skórka u współczesnych ludzi, to odziedziczona cecha po bardziej owłosionych ludzkich przodkach, u których bujniejsze owłosienie stanowiło izolację zabezpieczającą przed chłodem, a więc mawia się, że u współczesnego człowieka gęsia skórka nie spełnia żadnej funkcji. Jak się okazało, to nieprawda. Warto też zapytać jakich „owłosionych ludzkich przodków”konkretnie ewolucjoniści mają na myśli, ponieważ coraz bardziej się okazuje, że wszyscy ludzie żywi czy kopalni zawsze należeli do tego samego gatunku homo sapiens:

    “Według Milforda Wolpoffa, w wersji minimalistycznej, w obrębie rodzaju Homo uzasadnione jest wyodrębnienie jedynie dwóch gatunków: australopitekoidalnego Homo habilis i właściwego człowieka – Homo sapiens (w okresie 1,5 mln lat występują one w tym samym czasie i na tych samych terenach). Począwszy od oddzielenia się formy erectus, ewolucja człowieka miała już przebieg jednotorowy i w każdym momencie człowiekowate reprezentował tylko jeden gatunek (H. erectus byłby więc tylko częścią H. sapiens). Inni antropolodzy sugerują wielotorowość ewolucji, i to nie tylko na poziomie Homo habilis (z podziałem na H. habilis i H. rudolfensis) czy Homo erectus (dzieląc go na H. erectus, H. ergaster i H. georgicus), ale również na poziomie Homo sapiens (wyodrębniając H. antecessor, H. heidelbergensis, H. neanderthalensis czy, ostatnio, H. floresiensis). Nie wyjaśniają jednak, co mogło powodować tak częste powstawanie nowych gatunków. Zapewne po części stan ten wynika z niedoceniania zjawiska zmienności wewnątrzgatunkowej, a po części z chęci uzyskania rozgłosu w mediach – znacznie lepiej “sprzedaje się” nowy gatunek niż kolejny osobnik znanego wcześniej gatunku. Zmienność morfologiczna form w linii erectus-sapiens jest duża, ale zmiany te mogły być wyrazem adaptacji w obrębie poszczególnych populacji i nie musiały prowadzić do zerwania ciągłości genetycznej gatunku. Jeśli więc przyjmiemy, że Homo sapiens jest tylko kontynuacją populacji Homo erectus, to powstanie rodzaju ludzkiego było jednocześnie powstaniem gatunku ludzkiego.”


    Katarzyna A. Kaszycka (antropolog).

    LUDZIE KOPALNI:

    LUDZIE TYPU WSPÓŁCZESNEGO:

  6. Portero:

    mozna poznac zrodlo, z ktorego zostal zaczerpniety fragment o odczuwaniu emocji w sposob fizyczny?

    Biosławek:

    Oczywiście:
    http://odkrywcy.pl/kat,111396,title,Dlaczego-niektorzy-wywoluja-u-nas-gesia-skorke,wid,14446699,wiadomosc.html
    „Dlaczego niektórzy wywołują u nas gęsią skórkę?”

    pozdrawiam

  7. Z dyskusji z innego Forum http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=46&t=32891&p=721293#p721293

    Liza napisała:

    Nasz kręgosłup jest przystosowany do chodu dwunożnego

    Arco napisał:

    ? Tu się nie pomyliłaś?

    Biosławek:

    Nie, nie pomyliła się (bez wnikania w przyczynę), ponieważ ludzki kręgosłup, jak i inne części ludzkiego szkieletu, jest IDEALNIE przystosowany do pionowej lokomocji.

    Jeżeli uważasz, że twój kręgosłup przystosowany jest do czworonożnej lokomocji, to dlaczego nie chodzisz na czterech kończynach?

    Wady kręgosłupa, które stały się pandemią wśród ludzi, nie znaczą, że ludzki kręgosłup jest wadliwie zaprojektowany. Patologiami chcesz dowodzić teorii ewolucji? Większość ludzi na świecie nie ma problemów z kręgosłupem (w tym ja, choć nie jestem już pierwszej młodości i trochę ćwiczyłem na siłowni). Jeżeli uważasz, że patologie kręgosłupa są dowodem złego projektu tego organu, to co powiesz o większości ludzi, którzy do końca życia nie mają problemu z kręgosłupem? Wynikałoby z tego, że u większości ludzi kręgosłupy są prawidłowo zaprojektowane, a u mniejszości nie. Ewolucjoniści w anatomii człowieka dopatrywali się wielu wadliwych rozwiązań konstrukcyjnych, lecz po jakimś czasie musieli skreślać z listy, jaką stworzyli kolejne „przykłady boskiego brakoróbstwa”. Niech przykładem będą tutaj migdałki, wyrostek robaczkowy czy grasica itd. https://bioslawek.wordpress.com/2012/04/01/wyrostek-robaczkowy-kosc-ogonowa-czkawka-i-gesia-skorka-czy-to-organy-szczakowe/ . Jednym z bardziej wymownych przykładów był, często podnoszony przez ewolucjonistów, zwolenników „NIEinteligentnego projektu w przyrodzie”, układ moczowo płciowy u mężczyzn. U mężczyzn krótki odcinek cewki moczowej i nasieniowodów przebiega przez gruczoł krokowy (prostatę) i tam też drogi płciowe i moczowe się łączą u mężczyzn. I jest to bardzo praktyczne rozwiązanie ze względu na funkcję męskiego układu rozrodczego. Np. kiedyś uważano, że wspólne ujście dla nasienia i moczu u mężczyzny może skutkować nadmiernymi infekcjami. Teraz się uważa, że tak by się działo, gdyby drogi płciowe i moczowe były u mężczyzn rozdzielone. Organizm mężczyzny jest tak zaprojektowany, że po orgazmie musi on oddać mocz. Okazało się, że mocz ma właściwości dezynfekujące i po oddaniu moczu długa cewka moczowa oczyszczana jest z resztek nasienia (resztki nasienia są z niej wypłukiwane), co zapobiega właśnie infekcjom!

    Ale problem z mechanizmem moczowo – płciowym u mężczyzny zaczyna się wieku, gdy mężczyzna jest starszy. Wówczas wielu mężczyzn zaczyna chorować na przerost gruczołu krokowego. Gdy gruczoł krokowy (prostata) się powiększa odcinek cewki moczowej, który w nim przebiega zaczyna być uciskany, co powoduje problemy z przepływem moczu uchodzącego z pęcherza. To pociąga za sobą, między innymi,konsekwencje w postaci infekcji dróg moczowych, ponieważ mocz nie jest oddawany regularnie i cewka moczowa nie jest utrzymywana w należytej higienie. Nie są z niego na bieżąco wypłukiwane resztki nasienia i różne bakterie.

    Czy możemy w tym przypadku stwierdzić, że układ moczowo – płciowy jest wadliwie zaprojektowany? Nie, ponieważ kiedy człowiekowi dopisuje zdrowie i jest młody, to ten organ działa prawidłowo i dopiero podczas patologicznych zdarzeń związanych z tym organem zaczyna on szwankować! Jednak większość mężczyzn nie ma problemów z prostatą i dożywają później starości bez żadnych problemów. Więc nie anatomia układu moczowo – płciowego mężczyzn jest tutaj problemem, projekt tego organu, ale choroby i starość, które są skutkiem grzechu pierworodnego.
    Wróćmy teraz do tematu kręgosłupa. Tak, jak w przypadku męskich dróg moczowo – płciowych problemy z kręgosłupem dotyczą patologii, to znaczy chorób i starości. Ale też niewłaściwej eksploatacji tego organu. Np. w krajach rozwijających się dzieci są zmuszane do pracy ponad ich siły, czego w ich wieku nie wytrzymuje kręgosłup i co skutkuje nieprawidłowym rozwojem tego organu (powstawaniem licznych wad rozwojowych). Nawet w krajach rozwijających się ludzie nie dbają o swój kręgosłup – nieprawidłowo podnoszą ciężary, od małego prowadzą siedzący tryb życia, co skutkuje wadami rozwojowymi i wadliwym rozwojem umięśnienia. Nieprawidłowo się odżywiają – w krajach rozwijających się niedożywienie i brak witamin, to istna pandemia skutkująca nie tylko chorobami kręgosłupa, ale całego szkieletu. Do chorób kręgosłupa przyczynia się też ekstremalny wysiłek w sporcie, bez umiejętności prawidłowego wykonywania ćwiczeń (ogromna ilość ludzi podobnie postępuje podczas wykonywania codziennych, zawodowych ciężkich prac fizycznych). Taki brak umiejętności może, np. ,polegać na przyjmowaniu nieprawidłowych pozycji podczas wykonywania trudnych ćwiczeń z dużym obciążeniem. Jednym z takich ćwiczeń jest tzw. martwy ciąg.

    http://tygryskowym-okiem.blogspot.com/2012/09/martwy-ciag-obalamy-mity-rozwiewamy.html


    Martwy ciąg. 1) Prawidłowa postawa, 2)Nieprawidłowa postawa

    Większość moich kolegów z siłowni (łącznie ze mną), którzy prawidłowo wykonywali to ćwiczenia mają zdrowe kręgosłupy, mimo że mają już swoje lata. Niektórzy jednak nieumiejętne wykonywanie tego ćwiczenia przypłaciłi chorobą kręgosłupa. Wszystkim groził wózek inwalidzki i musieli poddać się skomplikowanej operacji chirurgicznej. Kto z nas ma więc dobrze zaprojektowane kręgosłupy? Ci z nas, którzy mamy zdrowe kręgosłupy, czy ci, którzy mają chore kręgosłupy mimo wykonywania tych samych ciężkich i trudnych ćwiczeń?

    Każdy organ nieprawidłowo eksploatowany można w końcu zajechać, czy to jest serce, wątroba, czy kręgosłup. Nawet Jezus, doskonały i równy Adamowi człowiek, mógłby dostać marskości wątroby, gdyby przez całe lata nadużywał alkoholu, czy mógłby dostać raka płuc, gdyby latami palił papierosy.

    Na koniec jeszcze raz poruszę aspekt dostosowania kręgosłupa ludzkiego do konkretnego typu lokomocji. Odpowiednie mięśnie, jak i cały kręgosłup są wybitnie zaprojektowane, aby umożliwiać człowiekowi pionową postawę ciała. Jednak opisane przeze mnie w niniejszym poście patologie powodują, że ludzie często mają problemy z kręgosłupem. Do tego dochodzi jeszcze starość. Starzenie się, co według Biblii jest skutkiem grzechu, skutkuje chorobami szkieletu, nie tylko kręgosłupa, ale nawet zębów. Kłopoty z osłabionym wiekiem kręgosłupem zaczynają się głównie na starość. Patrząc ewolucyjnie znowu należałoby stwierdzić, że to kręgosłupy starzejących się ludzi są mniej inteligentnie zaprojektowane niż kręgosłupy ludzi młodych. W takie błędne koło można popaść, gdy się zaczyna wierzyć pomysłom ewolucjonistów. Wprawdzie nigdy oni nie stwierdzili (jak nam tutaj sugeruje Arco), że kręgosłupy ludzkie nie są przystosowane do przyjmowania pionowej postaci. Oni twierdzą, że ludzkie kręgosłupy NIE SĄ DO KOŃCA przystosowane do przybierania pionowej postawy, że są niejako w przebudowie, jaką prowadzi ewolucja, a to jest duża różnica (fakt ten pokazuje też, że niektórzy na tym Forum po prostu nie wiedzą o czym piszą. Usiłują bronić hipotezy ewolucyjnej, a tak naprawdę wcale jej nie rozumieją). To „NIE SĄ DO KOŃCA przystosowane do przybierania pionowej postawy” usiłują ewolucjoniści, z braku innych argumentów, uzasadnić patologiami. Ponieważ choroby kręgosłupa wywoływane są predyspozycjami genetycznymi (mutacjami), nieprawidłowościami rozwojowymi, złą eksploatacją tego organu itd.. Oczywiście czynniki te często mogą występować obok siebie, co tylko skutkuje jeszcze większymi patologiami kręgosłupów. Nikt nigdy nie udowodnił, że jakikolwiek organ człowieka jest wadliwie zaprojektowany (jak i jakikolwiek żywy organizm http://ateista.pl/showthread.php?t=11663 ), a przykłady z odwróconą siatkówką kręgowców, czy układem moczowo – płciowym u mężczyzn powinno myślącym ludziom dać dużo do myślenia.
    A co ewolucjoniści mają do powiedzenia na temat anatomii ludzkiego kręgosłupa? Żeby nie być gołosłownym zacytuję z czołowej książki dotyczącej tzw. „NIEinteligentnego projektu w przyrodzie”. Z poniżej zacytowanego fragmentu JASNO WYNIKA, że to STARZENIE SIĘ jest głównie odpowiedzialne za problemy z kręgosłupem:

    „(….) [Podczas ewolucji umożliwiającej przejście od czworonożnej do pionowej lokomocji] Oprócz zmian w szkielecie, musiało również nastąpić przemodelowanie umięśnienia.
    Chodzenie, stanie i forsowny manewr podnoszenia się do postawy wyprostowanej z siadu lub
    kucnięcia nakładają wysokie wymagania na mięśnie nóg i pośladków. Masa każdej z nóg stanowi obecnie jedną szóstą masy ciała. Nowo rozwinięty mięsień pośladkowy wielki (gluteus maximus) wymagał nowego punktu przytwierdzenia do kośćca, więc rozwinęło się w tym celu specjalne rozszerzenie kości biodrowej. (…..)Do dnia dzisiejszego ludzki kościec przebył znaczącą transformację. Pojedynczy łuk kręgosłupa odszedł w przeszłość. Dzieci nadal się z nim rodzą, ale tracą go wkrótce po urodzeniu na rzecz pleców doskonale prostych – tak proste nie będą już nigdy później. Kiedy uczą się siadać, w górnej części kręgosłupa wykształca się krzywizna do przodu, a kiedy uczą się stawać, zyskują drugą podobną krzywiznę blisko podstawy. Te zgięcia są niezbędne, żeby ochronić dwunożne naczelne przed upadkiem.
    Dolne kręgi powiększyły się, aby wytrzymać bezprecedensowy nacisk pionowy. Kość
    miedniczna przemieściła się w inną płaszczyznę, a kości biodrowe po każdej jej stronie rozciągnęły się i spłaszczyły na kształt podobny do półmiska, aby utrzymać większość ciężaru jelit. (W przeciwnym wypadku dwunożnemu ssakowi groziłoby obsunięcie się wnętrzności w dół w jamie ciała i ich wypadnięcie.) (…..) Drezdeński patolog Schmorl dowiódł, że ze wszystkich narządów człowieka kręgosłup starzeje się najszybciej – proces ten jest konsekwencją łącznego zużycia. (…..)
    Ale kiedy człowiek stoi, idzie lub biegnie, każdy krąg musi unieść skumulowany ciężar
    wszystkich kręgów powyżej. Dyski między nimi spłaszczają się z góry na dół i rozszerzają na
    zewnątrz. To spłaszczenie jest stosunkowo niewielkie w pojedynczym dysku, ale w sumie może dać skrócenie wzrostu o prawie cal. W ciągu dnia pracy, normalnie aktywny mężczyzna lub normalnie aktywna kobieta kurczą się, a odzyskują wzrost w czasie snu, kiedy dyski powracają do normalnego kształtu. W późniejszych latach dyski stają się mniej sprężyste, przez co spłaszczenie się utrwala, a wzrost zmniejsza. Wszyscy ludzie robią się trochę niżsi z wiekiem, nawet bez dodatkowych problemów wynikających z osteoporozy – odwapnienia samych kręgów.”

    A więc jak widzimy procesy związane ze starością są związane z różnymi procesami degradacyjnymi. Tak prawdę starzenie się polega na coraz większym zużywaniu się organizmy i jego degradacji aż do śmierci organizmu. Procesy te dotykają każdego organu i kręgosłup człowieka nie jest tutaj żadnym wyjątkiem.
    Kiedy się przeanalizuje wszystkie „za” i „przeciw”, to wyłania się jasny obraz nadużywania zjawisk przyrodniczych przez ewolucjonistów w celu popierania swoich hipotez. Tendencyjne dobierania faktów (w tym przypadku z dziedziny patologii, aby pokazać, że kręgosłup ludzki jest źle zaprojektowany) jest błędem logicznym, który określamy nazwą Dicto simpliciter. Popełnia się go również, gdy uogólnia się coś na podstawie małej ilości (często właśnie tendencyjnie dobranych) faktów.


    Ludzki kręgosłup

    Jeżeli uważasz, że twój kręgosłup przystosowany jest do czworonożnej lokomocji, to dlaczego nie chodzisz na czterech kończynach?

    Acro:

    Ponieważ kręgosłup jest przystosowany, ale ja nie jestem. Czyli reszta organizmu, a także uwarunkowanie kulturowe.

    Biosławek:

    Co za bełkot, jego kręgosłup jest przystosowany do czworonożnej lokomocji, ale on nie. Kiedyś Rutus w dyskusji ze mną na Forum Śfinia wypowiedział podobny bezsens. Twierdził, że nigdy nie było i nie ma bezzębnych gadów, a kiedy mu wykazałem, że takie istniały i dzisiaj istnieją: żółwie, to stwierdził, że nie nie miał na myśli żółwi, tylko gady.

    Nie, nie pomyliła się (bez wnikania w przyczynę), ponieważ ludzki kręgosłup, jak i inne części ludzkiego szkieletu, jest IDEALNIE przystosowany do pionowej lokomocji.

    Arco:

    Lordoza byłaby kretyńskim rozwiązaniem dla wyprostowanej postawy – właśnie, skoro ma być wyprostowana, to kręgosłup powinien być prosty. Zastanawiałeś się kiedyś, czemu słupy czy filary mają wyprostowaną formę, a nie wygiętą?

    Biosławek:

    Kolejna bzdura:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lordoza

    „Lordoza (z gr. lordos zgięty) – łukowate wygięcie kręgosłupa w stronę brzuszną. U człowieka fizjologiczna lordoza występuje w odcinku szyjnym i lędźwiowym kręgosłupa. W niektórych schorzeniach np. w porażeniach mięśni i zniekształceniach kręgów, zwichnięciach stawów biodrowych dochodzi do nadmiernego wygięcia kręgosłupa ku przodowi zwanego hiperlordozą. Może ona spowodować znaczne dolegliwości bólowe. W jej leczeniu stosuje się gorsety usztywniające, czasem też konieczne jest leczenie operacyjne. Zaawansowana lordoza jest patologią.”

    Więc jak widzisz lordoza jest szkodliwa jeśli wchodzą w grę patologie. A jaka jest funkcja lordozy?

    Naturalne i niepatologiczne krzywizny kręgosłupa spełniają niezbędne funkcje amortyzacyjne (lordoza szyjna i lędźwiowa, kifoza piersiową i krzyżowa). Jeżeli któraś krzywizna jest zniesiona to taka patologia powodować różne dolegliwości. Objawy zniesienia lordozy są bardzo nieprzyjemne i niebezpieczne: drętwienie kończyn, mroczki przed oczyma, kłucie w okolicy serca, uczucie braku powietrza, niedokrwienie kończyn, co owocuje marznięciem ich nawet w temperaturze pokojowej itd..

    http://zniesienielordozy.blogspot.com/

    Jak więc widzisz krzywizny kręgosłupa u człowieka, to bardzo mądre rozwiązanie konstrukcyjne. Jeżeli posłuchalibyśmy takich gawędziarzy amatorów, jak ty i obdarzyli ludzi kręgosłupami bez krzywizn, to dopiero narobilibyśmy bigosu. Twoją koncepcję poprawiania po Stwórcy w tym przypadku nazwijmy „nową hipotezą kolumnową (nawiązując do Rutusowej „teorii telomerowej” http://ateista.pl/showthread.php?t=10369 ).

    Arco:

    Natomiast u czworonogów kręgosłup zwisa – niczym kładka między przęsłami mostu – między punktami podparcia którymi są obie obręcze. Nie przeszkadza to – a nawet giętkość może pomóc w biegu.


    Biosławek:

    Widzę, że wiesz, że gdzieś gra, ale nie wiesz gdzie? Komiczne i rozbrajające to twoje miotanie się. No niestety u człowieka taka cecha, jak szerokie wiązadło zakotwiczone do kręgosłupa i podtrzymujące trzewia od dołu nie jest niepożądana i konieczna, ponieważ nacisk wnętrzności u człowieka jest inny niż u czworonogów, które u czworonogów zwisają i dlatego muszą być podtrzymywane tym specjalnym więzadłem. U człowieka serce i płuca są schowane w klatce piersiowej i od dołu podtrzymywane przeponą. U ssaków brzuch nie jest chroniony przez żebra (jak u niektórych płazów i gadów), co jest przystosowaniem do noszenia i rozwoju płodu w brzuchu, który jest bardziej rozciągliwy niż byłby brzuch chroniony żebrami.

    Wspomniane więzadła u czworonogów przyczepione do kręgosłupa i podtrzymujące dolną część tułowia (brzuch), zabezpieczają więc nie tylko przed pęknięciem brzucha i wypadnięciem trzewi, lecz także służą do podtrzymywania płodu. U człowieka funkcję tych wiązadeł spełniają rozmaite przyczepy zakotwiczające wnętrzności do ścian jamy brzusznej oraz kości biodrowe, które po każdej stronie są rozciągnięte i spłaszczone na wzór półmisków. W przeciwnym wypadku dwunożnemu ssakowi groziłoby obsunięcie się wnętrzności w dół w jamie ciała i ich wypadnięcie. A co do wielkiego więzadła podtrzymującego brzuch u czworonogów, to u ludzi nie tylko byłoby ono zbędne, ale w dodatku by przeszkadzało.

    Patologiami chcesz dowodzić teorii ewolucji?[/quote]Lordoza występuje u wszystkich.
    Jeżeli uważasz, że patologie kręgosłupa są dowodem złego projektu tego organu, to co powiesz o większości ludzi, którzy do końca życia nie mają problemu z kręgosłupem?

    Arco:

    Większość ludzi także jakoś radziła sobie jeżdżąc dziesiątki lat maluchami, ale raczej nikt nie nazywał tego samochodu udanym.

    Biosławek:

    Co konkretnie masz na myśli? Bo jeżeli to, że jedne maluchy były niezawodne, a inne wadliwe, to sam strzelasz sobie w kolano, ponieważ wynikałoby z tego, że jedne były dobrze zaprojektowane inne źle. No nie, nie dość, że stosujesz złą analogię, to jeszcze sam siebie uziemiasz.

    I jeszcze dobra rada: zanim kolejny raz się skompromitujesz, to najpierw postaraj się douczyć, bo strzelaniem na chybił trafił z rzetelnym adwersarzem nigdy dyskusji nie wygrasz.

    Acro:

    Dolegliwości bólowe kręgosłupa znane są człowiekowi od bardzo dawna, jednakże w ostatnich pięciu dekadach XX wieku, częstotliwość ich występowania zatrważająco się zwiększyła. Wykazano na przykład, że od 60 do 80% dorosłych odczuwa w jakimś okresie życia ból krzyża jak również zaobserwowano, występującą tendencję obniżania się wieku zachorowalności.
    (…)

    Biosławek:

    No właśnie. Z tego by wynikało, że kręgosłupy u dawniejszych ludzi, gdy zachorowalność na choroby kręgosłupa była mniejsza, kręgosłupy były lepiej zaprojektowane. Człowieku ty nie potrafisz używać mózgu i wyciągać wniosków. Z powyższego fragmentu wynika tylko to, co ci napisałem w pierwszym poście: choroby kręgosłupa są coraz bardziej powodowane trybem życia, jaki narzuca nasz cywilizacja: brakiem ruchu, nadwagą (istna pandemia) już od najmłodszych lat, przyjmowaniem nieprawidłowej postawy ciała, ciężka nieumiejętnie wykonywana praca już od najmłodszych lat itd..

    Arco:

    Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele. Po pierwsze, kręgosłup człowieka nie został właściwie przygotowany w procesie ewolucji do postawy wyprostnej ciała, a odcinek lędźwiowy stanowi jego najsłabsze ogniwo.
    (…)

    Bioslawek:

    Te wielorakie przyczyny łatwo wymienić, co zrobiłem już w naszej dyskusji (w tym w niniejszym poście) już wielokrotnie. Jeżeli chodzi o argument z dziedziny teorii ewolucyjnej, to jest to tylko bezmyślnie powtarzana czcza gadanina. Mawia się, że kręgosłup ludzki nie jest dobrze przystosowany do swojej funkcji, a nie uzasadnia się dlaczego się tak twierdzi, bo istnienie patologii o niczym nie świadczy, tylko o nieprawidłowym korzystaniu z tego organu. Ty natomiast tak samo bezmyślnie powielasz tą sofistykę nie zadając sobie nawet trudu poszukania uzasadnienia dla tych bredni. Patologie kręgosłupa znajdują swoje uzasadnienie w opisanych przeze mnie przyczynach. Przeczytałem najlepsze książki (uważane za autorytatywne) z dziedziny tzw. „nieinteligentnego projektu” i nigdzie tam nie ma uzasadnienia dla wyjaśnienia ewolucyjnego. Nawet z jednej cytowałem na potrzeby tej dyskusji.

    Arco:

    Przeprowadzone w Polsce badania wykazują, że prawie 70% Polaków już w wieku do roku życia przynajmniej raz miało incydent bólowy dolnego odcinka kręgosłupa, a ryzyko wystąpienia kolejnego epizodu wzrasta kilkakrotnie w stosunku do zdrowej osoby. Ponad połowa z tych osób ma nawroty dolegliwości w ciągu roku upływającego od pierwszego epizodu, co często prowadzi do wystąpienia przewlekłego bólu kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego.

    Biosławek:

    W tym samym sensie przynajmniej raz do roku ma się dolegliwości związane np. z głową, boli głowa, czy z żołądkiem. Ludzie przez całe swoje życie popełniają błędy i niewłaściwie korzystają ze swoich organów. Nic dziwnego, że boli kręgosłup, jak ktoś porywa się z motyką na słonce i chce udźwignąć mebel, który wazy dwa razy więcej od niego, zwłaszcza, że całe życie nie imał się pracy fizycznej, tylko siedział za biurkiem. Mnie też wiele razy zabolało w kręgosłupie aż mnie mało z nóg nie zwaliło. Ale to moja wina, a nie konstrukcji kręgosłupa. Poza tym mowa tutaj o 70% ludzi, którzy epizodalnie czują ból kręgosłupa, z tego połowa odczuwa co jakiś czas. A więc wyglądałoby na to, że u 30% ludzi nigdy, nawet epizodalnie, nie występują bóle kręgosłupa. Coś mi się nie chce w to wierzyć, ale niech tam- przynajmniej oni mają elegancko zaprojektowane kręgosłupy, wręcz DOSKONALE! Z tych 70% połowa odczuwa co jakiś czas bóle kręgosłupa, a więc jakie s 35 % – jak na współczesne czasy bardzo pozytywna statystyka!. To ilu osobom choroby kręgosłupa uniemożliwiają życie , ilu ląduje na rentach, lub wózkach inwalidzkich? To bardzo mały odsetek ludzi, którzy wyjatkowo bezmyślnie eksploatowali swoje kręgosłupy!

    Arco:

    Wobec powyższych danych epidemiologicznych słuszne wydaje się być stwierdzenie, że „prawie każdy człowiek, bez względu na płeć, kolor skóry, sposób odżywienia, tryb życia, będzie narzekał na swój kręgosłup”.
    (opracował: dr Wojciech Gąsiorowski, materiały pochodzące z własnej pracy doktorskiej)
    http://www.euromedica-awg.pl/Zespoly_Bolowe_Kregoslupa

    Biosławek:

    No, a te 30%? Ale niech tam, ja w to wierzę. Będę narzekał na swój kręgosłup w tym samym sensie ile razy będę narzekał na swojego palca, gdy go uderzę młotkiem przybijając gwoździa, czy na swoja stopę ile razy upuszczę na nią coś ciężkiego. Chociaż prawdę mówiąc powinienem bardziej narzekać na swój brak wyobraźni.

  8. Dla ewolucyjnego zastosowania wydzieliny gruczołów łojowych zastosował bym tłumaczenie: tłuszcz jest rozkładany przez promieniowanie uv a więc wydzielanie go na naskórek w postaci łoju powoduje ochronę przed tym właśnie promieniowaniem, następnie łój jest rozkładany przez to promieniowanie i zastępowany nowym. Jeszcze kilka funkcji łoju na pewno dało by się znaleźć. Idąc moim tokiem myślenia ludzie o grubszej warstwie łoju na skórze są lepiej chronieni przed promieniowaniem uv które z kolei powoduje wydzielanie melaniny czyli pigmentu odpowiadającego za opaleniznę.
    Dalej idąc moim tokiem myślenia ludzie z północy są bledsi z powodu grubszej warstwy łoju a ludzie z południa bardziej opaleni. Jednak nie ma tu związku przyczynowo skutkowego co czyni moją argumentację inwalidą. Uzupełnieniem mojego rozumowania będzie dodanie że tłuszcz w postaci łoju chroni również skórę przed wysychaniem a ta jest bardziej narażona na wysychanie w rejonach mroźnej północy z powodu suchego powietrza i odwrotnie w rejonach południowych gdzie powietrze jest bardziej wilgotne. Poszedł bym dalej mówiąc że łój powoduje namnażanie się tych szczepów bakterii które odpowiadają za wytwarzanie nieprzyjemnego zapachu. I być może dlatego uważamy za bardziej atrakcyjne osoby opalone czyli osoby wydzielające mniej łoju czyli osoby mniej śmierdzące.
    Wiem że bezpośredniość ostatniej hipotezy może zburzyć w was sens całego wywodu tylko dlatego że jesteście bladzi(czyli bardziej śmierdzący), ale cóż było warto.PZDR

    Ps. Dla osób uprawiających polemikę kilka podstaw mojej logiki
    promieniowanie UV rozbija tłuszcze promieniowanie UV nie reaguje z wodą temperatury poniżej 0 oznaczają wysychanie powietrza
    temperatury powyżej 0 wraz ze wzrostem zwiększają wilgotność powietrza nie poruszam tu kwestii higieny, smród więc nie ma tu większego znaczenia.

    bioslawek:

    Dziękuję za komentarz.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s