Czy COŚ mogło powstać z NICZEGO?

Stephen Hawking już oficjalnie przeszedł na bajkopisarstwo🙂

 

 


Stephen Hawking

” „Bog nie stworzył wszechświata” – stwierdził niedawno słynny fizyk Stephen Hawking. I wywołał ogolnoświatowe
oburzenie – nie tylko wśrod wierzących, lecz także wśrod wielu ateistow. og jest całkowicie zbędny. Tak przynajmniej twierdzi Stephen Hawking w opublikowanej 9 września książce „The Grand Design” (Wielki projekt) napisanej wspolnie z fizykiem Leonardem Mlodinowem. „Ponieważ istnieje takie prawo jak grawitacja, wszechświat może powstać i będzie powstawał z niczego” – czytamy we fragmentach, ktore przed niespełna dwoma tygodniami
obiegły większość światowych mediow. „To spontaniczna kreacja jest przyczyną, w wyniku ktorej istnieje raczej coś niż nic, w wyniku ktorej my istniejemy. Nie ma żadnej potrzeby, żeby przywoływać tu Boga, ktory stworzył
wszechświat”.
(…) Co ciekawe jednak – wypowiedź Hawkinga wprawiła w osłupienie także wielu ateistow, ktorzy zarzucili mu, że
raczej szkodzi im, niż pomaga w sporze z religijnymi oponentami. „To czysty absurd!” – napisała na łamach „The
Observer” Mary Warnock, znana angielska filozofka, ateistka i zwolenniczka legalizacji eutanazji.

               Mary Warnock

A John Butterworth, niewierzący profesor fizyki z Uniwersytetu Londyńskiego, stwierdził, że nie do końca pojmuje, co właściwie Hawking miał na myśli oraz dlaczego powiedział to, co powiedział.”

             John Butterworth

Ale w osobie Richarda Dawkinsa poglądy Hawkinga znalazły poparcie.

„(…) biolog Richard Dawkins, autor bestsellerowego „Boga urojonego”, ktory za pośrednictwem internetu ogłosił, że
Hawking niniejszym „wykopał” („kicked out”) Boga z fizyki, tak jak przed laty Darwin „wykopał” go z biologii. Bo w
gruncie rzeczy Hawking wyważa w ten sposob dawno już otwarte drzwi i cofa spor na linii nauka – religia o prawie”
300 lat.”

                Richard Dawkins

Kto więc sieje pseudonaukowe herezje: kosmo(ATEO)lodzy (to znaczy jedna z ich ekstremalnie mitomańskich sekst), czy kosmo(TEO)lodzy? Jak to napisano: „Spisywaniu wielu ksiąg nie ma końca”.

15 responses to “Czy COŚ mogło powstać z NICZEGO?

  1. co dokładnie mają na myśli mówiąc, że takimi słowami bardziej szkodzi niż pomaga w sporze z religijnymi oponentami?

    • Ponieważ z NICZEGO nie może powstać COŚ. Ponieważ 0 x 0 = 0, a Hawking chce wmówić światu, że 0 x 0 = 1. Przeciwko takiej „logice” buntują się nawet ateistyczne umysły.

      pozdrawiam.

  2. Ale to już było….

    • Postanowiłem tamten artykuł podzielić na kilka artykułów i opublikować na blogu oraz poddać dyskusjom na kilku forach.

      pozdrawiam.

      • To ok,a co do odpowiedzi którą
        Pan udzielił ‚gw’ to chyba jest nieco inaczej :

        0 = 0

        lecz ( ! ) : 0 = -1 + 1 -i o to chodzi z tą materią i antymaterią chyba😉

        Bio-Sławek:

        Niestety nie, ponieważ antymateria, jak i materia, to też COŚ:)

        pozdrawiam

  3. Piotr Pawelec

    “Ponieważ istnieje takie prawo jak grawitacja, wszechświat może powstać i będzie powstawał z niczego” – szkoda , że Hawking nie wyjaśnił dlaczego istnieje takie prawo grawitacji , które jest odpowiedzialne za spontaniczną kreację ? Lepiej gdyby się pokornie przyznał , że nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie a nie tworzy teorie wbrew logice oraz braku wiedzy .Wszechświat jest materialnym podpisem inteligentnego Stwórcy .

    • Hawking chyba nie przyjmuje do wiadomości, że grawitacja, to też COŚ, a nie NIC. I że gdzie jest prawo, tam musi być też Prawodawca.

      pozdrawiam

  4. Założenie, że wszechświat nie powstał z niczego, zgadzałoby się z zasada zachowania energii – materii nie da się anihilować do absolutnego „nic”. Ta koncepcja pasuje do Arystotelesowskiej teorii, gdzie materia stanowi składnik wszystkich rzeczy. Jest ona wieczna i nie ulega zniszczeniu. W tym arystotelesowskim założeniu jest miejsce na ‚τι ὃ οὐ κινούμενον κινεῖ’ – „pierwszego poruszyciela”. Można podstawić tu Absolut i jego hipostazy. Jednak najbardziej rozpowszechniona jest wersja z Jahwe. Powstaje zatem pytanie: czy biblię należy czytać dosłownie, czy należy zastosować interpretację – taką, jaką stosuję się w odczytywaniu mitów?

    • Mezamir:

      „Powstaje zatem pytanie: czy biblię należy czytać dosłownie, czy należy zastosować interpretację – taką, jaką stosuję się w odczytywaniu mitów?”

      Biosławek:

      Mógłbyś ten watek bardziej obficie rozszerzyć, ponieważ nie rozumiem tego pytania. Gdzie ta interpretacja białaby być stosowana dosłownie i dlaczego oraz gdzie miałaby być interpretowana i dlaczego?

  5. Większość współczesnych ludzi uważa, że Biblia zawiera w sobie zarówno teksty napisane w formie prozy i poezji. Można w niej znaleźć fragmenty literackie, które zawierają alegorie i metafory, czyli takie; jakie można znaleźć w n. p. mitach greckich. Zatem: czy dosłowne odczytywanie tekstów biblijnych, bez zastosowania interpretacyjnego, jest wystarczające do właściwego zrozumienia zdarzeń zawartych w tekście?

    • Moim zdaniem teksty w biblii trzeba TYLKO inteerpretować dosłownie , a dlaczego ? ano dlatego ,że każdy może sobie go inaczej zinterpretować i udowodnić tym samym co chce

      pozdrawiam

      • Jeśli teksty biblijne trzeba TYLKO interpretować dosłownie, to wszystkie fragmenty pisma trzeba by uznać za dosłowne opisy („odzwierciedlenie”) rzeczywistych zdarzeń i postaci. Weźmy tak dla przykładu postać z Księgi Hioba: Lewiatan – „…z ust mu płomienie buchają, sypią się iskry ogniste” (K. Hioba 40:25 – 41:26). Analogicznie możemy podać mitologiczną postać z homeryckiej Iliady – Chimerę; „strasznie zionącą potężnym, płomiennym ogniem zagłady” (Iliada 6,180-182). Innym przykładem jest siedmiogłowa Bestia z apokalipsy Jana – analogicznie – Hydra lernejska. Czy proponowanie TYLKO dosłownej interpretacji biblii, jest rzeczywiście wystarczające do pełnego rozumienia i akceptacji czytanego tekstu?

    • Przeczytaj pan jeszcze raz uwaznie co napiałem po znaku zapytania,jeśli będzie potrzeba mogę to ‚bardziej’ wyjanić

      pozdrawiam

  6. czemu nie mozna dodawac komentarzy w niektorych tematach?

  7. Wertując zasoby internetu trafiłem na ciekawy artykuł nawiązujący tematyką do dyskutowanego tutaj watku:

    http://www.konserwatyzm.pl/artykul/1814/stephena-hawkinga-cos-z-niczego
    „Stephena Hawkinga coś z niczego

    Czytając biografię i wertując dzieła Stephena Hawkinga, jak również zdając sobie sprawę z wysiłku, jaki musi on włożyć w każdy gest i słowo, nie można nie odczuć elementarnego chociażby szacunku dla jego umysłu i siły woli. Jak to się jednak zdarza dość często, autorytet naukowy i ogrom wiedzy matematycznej i fizycznej zaczynają powoli wygaszać nasze krytyczne spojrzenie na wypowiedzi, które nauki nie dotyczą. A przecież, jak uczy Tołstoj: „Wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce”.

    Znany jako genialny fizyk, Hawking jest zarazem zagorzałym przeciwnikiem każdej koncepcji dopuszczającej Boską ingerencję w powstanie wszechświata. Nie uważa wprawdzie, że nauka wie już wszystko, ale jego zdaniem wiedza ta w zupełności wystarczy, by raz na zawsze odsunąć w końcu religię od prób wyjaśnienia naszego istnienia, genezy kosmosu, a także jego porządku. Wydaje się zresztą, że jego postawa z czasem ewoluowała. Hawking w latach 80’ i 90’ był skłaniającym się w stronę agnostycyzmu naukowcem szukającym odpowiedzi na pytania, które stawiał – dziś jest zdecydowanym ateistą. Do tej pory podkreślał, że wiedza, jaką dysponujemy, nie wyklucza istnienia Boga, jednak już w swojej najnowszej książce pisze wprost, że Wielki Wybuch był po prostu nieuchronną i wyłączną konsekwencją praw fizyki. Książka ta – to rzecz jasna „Wielki Projekt”, napisany wespół z A. Mlodinowem. Autorzy przekonują w niej, że swoje istnienie zawdzięczamy kwantowym fluktuacjom w bardzo wczesnym Wszechświecie. Nasz Wszechświat jest przy tym jednym z wielu, które wyłoniły się spontanicznie z niczego i w których obowiązują różne prawa przyrody.

    Pogląd ten ma jednak pewną lukę, o której nikt dotąd nie wspomniał. Skoro bowiem „nasz Wszechświat jest jednym z wielu, które wyłoniły się spontanicznie z niczego”, zarazem zaś twierdzimy, że do ich powstania przyczyniły się prawa fizyki – to samo przypuszczenie o ich powstaniu jest niedorzeczne. Nie może być mowy o prawach fizyki tam, gdzie nie ma nic – zarówno materii, jak też żadnych reakcji, sił oraz energii. Jak więc ma powstać coś takiego jak planeta, a nawet cały wszechświat, tam, gdzie nie dzieje się nic i nie występuje materia? A skąd wzięła się pustka? Jak była duża? Jak doszło w niej do wybuchu – co do którego wystąpienia naukowcy pozostają zgodni? Istnieje teoria mówiąca o zawieszonej w pustce antymaterii – ale skąd wzięła się owa antymateria? Zbyt wiele pytań bez odpowiedzi… Wszystko to, co przedstawia Hawking, to teorie i przypuszczenia. Przedstawiane obecnie próby wyjaśnień genezy Wszechświata nie są bowiem niczym innym.

    W jednej z wcześniejszych prac Hawkinga czytamy: „Tak długo, jak Wszechświat ma początek, moglibyśmy zakładać, że ma też i Stwórcę. Ale co jeśli Wszechświat nie ma ani początku ani końca? Co jeśli po prostu jest? Jakie wówczas miejsce znajdziemy dla Stwórcy?”. Jednak problem w tym, że Wszechświat ma początek, a jak dowodzą najnowsze badania naukowe – nie jest czymś stałym, najpewniej cały czas ulega poszerzaniu. Powoduje to, że ponownie wracamy do koncepcji zakładającej istnienie jakiegoś momentu inicjującego cały proces. Zdaniem Hawkinsa mamy tu do czynienia z efektem dość spontanicznej aktywności – ale czego? I jak doszło do niej w pustce?

    Wydaje się, ze inny wybitny fizyk – Albert Einstein – nie miał wątpliwości. W swoich rozważaniach odwoływał się do Boga zadziwiająco często; określał go jako najwyższy umysł, nieskończonego ducha i tajemną siłę zdolną poruszać konstelacje. Pisał o prawach natury prowadzących do Wszechogarniającego Umysłu, który dla niego reprezentował prawdziwą naturę Boga. „Każdy, kto na poważnie angażuje się w pracę naukową, staje się przekonany o tym, że prawa natury stanowią manifestację obecności ducha daleko potężniejszego niż ten, który właściwy jest człowiekowi, a w obliczu którego my, razem z całą swoją znikomą potęgą czuć się musimy skromnie… Moja religia zawiera pokorną cześć dla owego nieskończonego, nadrzędnego ducha, objawiającego się w drobnych szczegółach, jakie jesteśmy w stanie ogarnąć naszymi słabymi i nieudolnymi umysłami. To do głębi uczuciowe przeświadczenie o obecności nadrzędnej siły przyczynowej, która ujawnia swoją obecność w niezrozumiałym wszechświecie, kształtuje moją ideę Boga”.

    Nawet Steven Weinberg, laureat nagrody Nobla w dziedzinie fizyki i zdeklarowany ateista, analizując procesy i ilości materii potrzebnej do powstania kosmosu w kształcie, w jakim widzimy go dziś, zauważył: „dostrojenie jest tu krańcowe, daleko wykraczające poza możliwość wyobrażenia sobie, że to dzieło przypadku”. Inny fizyk, Freeman Dyson, na podstawie naukowych dowodów zarysował odpowiednią konkluzję: „Wszechświat w pewnym sensie wiedział, że nadejdziemy”.

    Dinesh D’Souza, komentując tok rozumowania podobny temu, który prezentuje Hawking, pisał: „Niektórzy lubią mówić o istnieniu „wszechświatów równoległych”, lub wręcz o nieskończonej liczbie wszechświatów. Muszą oni jednak przyznać, że jest to zwykłe koloryzowanie: nie ma żadnego empirycznego dowodu na istnienie jakiegokolwiek innego wszechświata poza naszym. Wiele spośród tego rodzaju hipotez wydaje się być desperackim dążeniem do ominięcia istnienia Boga. Mamy tu do czynienia z czymś na kształt bazującego na wierze ateizmu”. Ateiści tego typu „w pewnym sensie mają światopogląd o wiele bardziej zamknięty, niż osoby wierzące. Dzieje się tak dlatego, że wierzący uznają zarówno wyjaśnienia naturalne, jak też ponadnaturalne. W zestawieniu z nimi niewierzący zamykają się na wszelkie ewentualności, które nie przystają do ich naturalistycznej wizji. Ktoś mógłby stwierdzić, ze nauka uczyniła ich ślepymi na to, czego sama najprawdopodobniej nie jest w stanie im powiedzieć”.”

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s