Czy ssacze ucho mogło powstać z elementów gadziej szczęki?

https://i1.wp.com/25.media.tumblr.com/tumblr_lq335cNL1n1qc6j5yo1_500.jpg

Jak wiadomo gady posiadają tylko jedną kość słuchową w uchu, ssaki natomiast posiadają trzy takie kosteczki. Chociaż ewolucjoniści wykazali, że niektóre gady ssakokształtne posiadały jednocześnie obydwa typy stawów szczękowych (staw typu gadziego i ssaczego), co niewątpliwie było bardzo przydatnym przystosowaniem, biorąc pod uwagę ogrom szczęk tych gagów (podwójny staw być może wytrzymywał większy nacisk szczęki), to jednak w dalszym ciągu nie wyjaśnili oni w jaki sposób mogła odbywać się STOPNIOWA transformacja elementów szczęki gada, po połączeniu się z jedną kością słuchową, „kolumienką”, która jest w uchu gada, w ucho typu ssaczego. Po prostu nauka o ewolucji nie dysponuje żadnym modelem teoretycznym, który w sposób szczegółowy (a choćby przybliżony) opisywałby tą ewolucję.

Zanim przejdę do rzeczy chcę zaznaczyć, że ewolucjoniści często prezentują rysunki czaszek mających obrazować sekwencję form przejściowych w ewolucji ssaczego ucha z gadziego. Są to czaszki różnych gatunków gadów ssakokształtnych, u których kości szczęki są różnorako rozwinięte. Jedne są masywne inne niejako ‚odchudzone’, co ma dowodzić w przypadku tych ostatnich, że kości te pomniejszały się do rozmiarów umożliwiających wejście im do ucha środkowego. Oczywiście są to nadal funkcjonalne stawy, które do końca życia właścicieli tych czaszek spełniały funkcję zawiasów szczęk, a do rozmiarów umożliwiających im utracenie tej funkcji i wejście do ucha zawsze było daleko. Nigdy nie znaleziono takich czaszek, u których akurat zaobserwowano by moment, gdy kości szczęki, a konkretnie gadzie kości stawowa i kwadratowa byłyby na jakimkolwiek etapie wchodzenia do ucha środkowego rzekomego ewolucyjnego przodka ssaka. Ale czy ewolucjoniści potrafią sobie chociaż wyobrazić taką ewolucję? Czy potrafią stworzyć możliwy do przyjęcia model teoretyczny wędrówki kości tworzących staw szczękowy u gada do jego ucha środkowego?

https://i1.wp.com/daphne.palomar.edu/ccarpenter/jaws1.gif

Ilustracja z sekwencją kości szczęk gadów ssakokształtnych mająca dowodzić ewolucji ucha z gadziej szczęki. Zamieszczono tutaj rysunki różnych gatunków gadów ssakokształtnych, żyjących na przestrzeni długich okresów czasu, u których obserwuje się różne rozmiary kości tworzących stawy szczękowe. Co ma dowodzić, że te kości te systematycznie się pomniejszały aż w końcu osiągnęły rozmiary umożliwiające im wejście do ucha środkowego ewolucyjnego przodka gada.

Zdjęcia mające obrazować tą sekwencję. Pięć ostatnich pokazuje okaz gada ssakokształtnego z podwójnym stawem szczękowym (typu gadziego i ssaczego). Nigdy jednak nie znaleziomo skamieniałości, które by uchwyciły moment wejścia kości kątowej i kwadratowej do ucha środkowego rzekomego gadziego przodka ssaka. Uczeni ewolucjoniści nie potrafią nawet wyobrazić sobie możliwości takiej transformacji. Warto dodać, że czaszki, u których obserwuje się zmniejszanie kości kątowej i kwadratowej pochodzą od okazów, które żyły często obok siebie lub w innym chronologicznym nieporządku biorąc pod uwagę założenia neodarwinistów. Więc ustawianie ich w sekwencje mającą świadczyć o ewolucyjnym następstwie to nadużycie.

„Jak miało rzekomo dojść do powstania kosteczek słuchowych ssaka z kości stawowych żuchwy gada? One nie tylko samoistnie przekształciły się w precyzyjne urządzenie akustyczne (coś w rodzaju igły gramofonu), ale jeszcze przesunęły się (razem!) z żuchwy do mózgoczaszki (akurat do wnętrza ucha!), wyprodukowały specjalne zaczepy aby podłączyć się do błony bębenkowej, narządu Cortiego i sczepić się ze sobą wzajemnie. W dodatku dziwnym trafem ewoluowały te kostki tak, że idealnie do siebie pasują! A najciekawsze jest to, że do momentu podłączenia się do wszystkich części ucha, transformacja tych kostek w najmniejszym stopniu nie poprawiała funkcji słuchowych!”

Żadne skamieliny, a nawet możliwy do pomyślenia model teoretyczny nie wskazują na możliwość takiej transformacji.

Przyjrzyjmy się bliżej temu zagadnieniu. Poniżej zaprezentuję dwie fotografie i przy ich pomocy postaram się naświetlić problemy, jakie mają ewolucjoniści odnośnie możliwości teoretycznego modelu ewolucji ssaczego ucha z gadziego.

https://i2.wp.com/evolution.berkeley.edu/evolibrary/images/jawjoints2.gif

Powyższy rysunek pokazuje, które elementy szczęki gada rzekomo przewędrowały do ucha środkowego ssaka i zmieniwszy swoje funkcje na słuchowe weszły wa trwałe w skład ucha środkowego ssaków. Na ilustracji widać też różnice w budowie ucha środkowego gadów, w którym znajduje się jedna kość słuchowa (tzw. kolumienka) łącząca błonę bębenkową z uchem wewnętrznym oraz ssaków, w których w uchu środkowym mieszczą się trzy kosteczki słuchowe przewodzące dźwięk z błony bębenkowej do ucha wewnętrznego.

https://i2.wp.com/daphne.palomar.edu/ccarpenter/reptile_ear.gif

Natomiast na powyższym rysunku kolorami niebieskim i żółtym zaznaczono kości stawu szczękowego gada, które na tej wyobrażeniowej ilustracji akurat wchodzą do ucha środkowego „przodka ssaka”. To te kości, które wchodzą u wszystkich kopalnych i dzisiejszych gadów w skład budowy stawu szczękowego, a na ilustracji zaznaczone właśnie kolorami żółtym [kość stawowa] i niebieskim [kość kwadratowa] http://pl.wikipedia.org/wiki/Kość_kwadratowa . Teraz proszę się zastanowić w jaki sposób miałoby się to odbywać? Ewolucjoniści twierdzą, że w takim układzie, jaki akurat uchwycono na powyższej ilustracji, łańcuszek złożony z kości stawowej i kwadratowej łączył szczękę z uchem środkowym i początkowo za jego pośrednictwem ze szczęki do ucha środkowego przesyłane były sygnały akustyczne, co było korzystne, ponieważ zwierzęta te rzekomo przyciskały szczękę do ziemi i wyczuwały zbliżające się niebezpieczeństwo, niejako słuchając szczęką.

Pominę już fakt, że ewolucjoniści nie wyjaśniają w jaki sposób kość stawowa i kwadratowa mogły przewędrować do kanału ucha środkowego ze szczęki gada, ponieważ te kości od kanału słuchowego są oddzielone kośćmi czaszki, lub tkanką, często chrząstką. Jak kość stawowa i kwadratowa mogły pokonać tą barierę podczas swojej rzekomej preadaptacyjnej wędrówki tego już ewolucjoniści nam nie wyjaśniają.

Załóżmy jednak, że te kosteczki jakoś przeniknęły przez tą barierę i co dalej? Musiałyby przewędrować aż kość kwadratowa w jakiś sposób znalazłaby się w pobliżu jednego końca gadziej kolumienki, która miała się przekształcić w strzemiączko, od strony ucha zewnętrznego (błony bębenkowej). Później kość kwadratowa musiałaby w jakiś sposób zintegrować z tym fragmentem kolumienki i w końcu kolumienka musiałaby jakoś „odkleić się” od błony bębenkowej, stając się strzemiączkiem, a kość kwadratowa w tym układzie stałaby się kowadełkiem.

Mało tego! Kość stawowa musiałaby całkowicie przeniknąć fizyczną barierę w postaci tkanki i śladem kości kwadratowej wniknąć do kanału słuchowego również od strony ucha zewnętrznego, to znaczy tam, gdzie zlokalizowana jest błoną bębenkowa. Nie wiem (ewolucjoniści też nie wiedzą) jakie siły, a raczej procesy biologiczne miałyby spowodować tą stopniową i fantastyczną wędrówkę kości z gadziej szczeki do gadziego ucha, ale kość stawowa w kolejnym etapie musiałaby się, mniej więcej w miejscu „odklejonej” gadziej kolumienki słuchowej, zintegrować z błoną bębenkową tworząc młoteczek.

Żeby dopełnić całości obrazu warto jeszcze dodać, że u współczesnych ssaków strzemiączko i kowadełko aby pełnić swoją funkcję są połączone stawem. Stawu tego nie mogło być oczywiście na początku rzekomej ewolucji ssaczego ucha z gadziej szczęki.

Myślący człowiek przeczytawszy to, co powyżej napisałem powinien poważnie zastanowić się nad wartością hipotezy, którą powyżej poddałem ostrej krytyce. A jednak takie bajkowe i sprzeczne z rzeczywistością naukową scenariusze są elementem teorii ewolucji, która to hipoteza jest rzekomo zasadą bez której cała współczesna biologia nie ma sensu (cytując Dobrzańskiego).

Nowe badania dowodzą, że błony bębenkowe (słuchowe) u gadów, ptaków i ssaków są niehomologiczne

Już kilka lat temu na podstawie materiału kopalnego uczeni doszli do wniosku, że typ ssaczego ucha musiał się rozwinąć dwa razy niezależnie u ssaków: torbaczy oraz łożyskowych  i dziobaka:

http://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,3424

Ostatnie odkrycia sugerują, że składająca się z trzech elementów struktura kostna wyewoluowała niezależnie u dziobaka i u ludzi. Okazuje się że ewolucja wynalazła kości słuchowe u ssaków co najmniej dwukrotnie. Zaskakujące znalezisko pochodzi z południowego brzegu Australii i należy do przodka dziobaka.

Nowoczesne ssaki są wyjątkowe spośród kręgowców pod względem posiadania trzech drobnych kostek w uchu środkowym. Młoteczek, strzemiączko i kowadełko działają jak mała dźwignia przenosząca drgania błony bębenkowej w kierunku wnętrza ucha. Ptaki i gady posiadają tylko jedną kość spełniającą tę funkcję.
Ponieważ narząd ten jest u ssaków tak skomplikowany, naukowcy uważali, że wyewoluował on jedynie raz, u przodka który zapoczątkował trzy linie zwierząt: łożyskowców (w tym ludzi), torbaczy oraz stekowców (do których zalicza się dziobak).

Okazuje się jednak, że jest inaczej. James Hopson, paleontolog specjalizujący się w kręgowcach, z University of Chicago, USA wybrał się do Australii aby razem z Thomasem Richem z Museum Victoria w Melbourne odkryć coś fascynjącego. Rich wraz z współpracownikami odnaleźli niedawno skamieliny Teinolophos trusleri, przodka obecnych stekowców, który liczy sobie 115 milionów lat. Hopson relacjonuje, że gdy pierwszy raz zobaczył skamieniałe szczątki „o mało nie spadł z krzesła”.

Dziobak odbiera dźwięki również za pomocą trzech drobnych kostek w uchu środkowym. Wyewoluowały one jednak niezależnie od ludzkiego narządu słuchu

Paleontolodzy uważają, że kości ucha środkowego u dzisiejszych ssaków należały kiedyś do żuchwy i w toku ewolucji zaadaptowały się do nowej funkcji. Teorię tą popiera fakt, że są one połączone z nią we wczesnych stadiach rozwojowych embrionu każdego. Co czyni T. trusleri wyjątkowym, to wielki rowek w jego dorosłej kości żuchwy, który wskazuje, że mniejsze kostki jeszcze się nie oddzieliły. Gatunek ten żył jednak już po tym jak stekowce oddzieliły się od torbaczy i łożyskowców. Jego kość żuchwowa oraz miejsce w drzewie ewolucyjnym wskazuje na to, że wspólny przodek tych wszystkich ssaków nie posiadał trójelementowej struktury kostnej.

Oznacza to że dobór naturalny musiał napędzać te same rearanżacje w niezależnych grupach, po oddzieleniu się stekowców. Fascynującym jest fakt, że ewolucja wpadła na trop takiej budowy ucha środkowego dwukrotnie i niezależnie. Odkrycie to zmusi naukowców do przemyślenia szacunków dotyczących ewolucyjnego dziedzictwa ssaków. Najwyraźniej konwergencja, czyli ewolucja zbieżna, jest bardziej powszechna niż wcześniej sądzono.

Źródło:
Roxanne Khamsi, „Ear-splitting discovery rocks mammal identity”, News at Nature, 10.02.05

Pojawił się problem, ponieważ uczeni ze względu na niedostatek wyobraźni uznali, że ewolucja ssaczego ucha z gadziej szczęki, to tak spektakularne zdarzenie i wyjątkowe w swoim rodzaju, że raczej jest mało prawdopodobne, aby mogło się powtórzyć w wyniku konwergencji (ewolucji zbieżnej). Właśnie pojawiło się nowe doniesienie naukowe, które (mimo oporów neodarwinistów) wpędza zwolenników transformacji gadziej szczęki w ssacze ucho w jeszcze większe tarapaty. Biologowie rozwoju z Japonii stwierdzili, że błona bębenkowa u gadów, ptaków i ssaków rozwija się z różnych prekursorów. U gadów i ptaków jej rozwój ma początek w okolicach górnej szczęki u ssaków dolnej, a więc używając języka neodarwinistów błon bębenkowych u gadów, ptaków i ssaków nie można uważać dalej za struktury homologiczne.

Teraz trzeba nakreślić nowy scenariusz ewolucji błony słuchowej, w którym u hipotetycznego ssaczego potomka gadów wykształcona w okolicach górnej szczęki błona bębenkowa, do której zakotwiczona jest kolumienka (jedna kość słuchowa w uchu gadów i ptaków- rzekomo poóźniejsze strzemiączko), stopniowo zanika , a następnie od nowa  wykształca się po drugiej stronie. Następnie w jakiś sposób, po setkach tysięcy lat ewolucji i głuchoty, z powrotem przytwierdza się do tej nowej, powstałej w wyniku konwergencji, błony bębenkowej kolumienka, aby ją połączyć z uchem wewnętrznym. Chyba dalszy komentarz jest zbędny… Teraz należy poczekać na nowe rewelacje. Być może kolejnym osiągnięciem biologów rozwoju będzie stwierdzenie, że ucho środkowe ssaków też nie jest homologiczne do ucha środkowego gadów, a tym bardziej do elementów gadziej szczęki🙂 http://www.sciguru.org/newsitem/18946/eardrum-evolved-independently-mammals-reptiles-and-birds

ŹRÓDŁA:

http://daphne.palomar.edu/ccarpenter/reptile%20to%20mammals.htm

http://www.sciguru.org/newsitem/18946/eardrum-evolved-independently-mammals-reptiles-and-birds

http://evolution.berkeley.edu/evolibrary/images/jawjoints2.gif

http://25.media.tumblr.com/tumblr_lq335cNL1n1qc6j5yo1_500.jpg

http://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,3424

https://www.youtube.com/watch?v=gJc008GY8vI

2 responses to “Czy ssacze ucho mogło powstać z elementów gadziej szczęki?

  1. Z dyskusji na Ateiście. pl:
    http://ateista.pl/showthread.php?p=483060#post483060

    Bioslawek :

    Jak wiadomo gady posiadają tylko jedną kość słuchową w uchu, ssaki natomiast posiadają trzy takie kosteczki. Chociaż ewolucjoniści wykazali, że niektóre gady ssakokształtne posiadały jednocześnie obydwa typy stawów szczękowych (staw typu gadziego i ssaczego), co niewątpliwie było bardzo przydatnym przystosowaniem, biorąc pod uwagę ogrom szczęk tych gagów

    piotr35:

    Amerykańsko-chiński zespół paleontologów w prowincji Liaoning w północno-wschodnich Chinach odkopał szkielet nieznanego wcześniej ssaka. Liaoconodon hui – to nazwa nowego gatunku. Znalezisko ma około 35,7 cm długości i ma około 122 do 125 milionów lat. Co najważniejsze: w czaszce zachowała się nie tylko duża kość szczęki, ale również drobne kości i skostniałe chrząstki stawu skroniowego, oraz kosteczki słuchowe.
    (….)
    Jin Meng z Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku:
    „Takiej skamieliny naukowcy poszukiwali 150 lat, ponieważ już wtedy zauważyli zagadkowy rowek na dolnej szczęce niektórych wczesnych ssaków. Teraz odkryliśmy chrząstkę łączącą kosteczkę ucha ze szczęką, pierwsze wyraźne paleontologiczne dowody wykazujące związek żuchwy i ucha środkowego. Zawsze o tym marzyłem, teraz dokonaliśmy tego wyjątkowego odkrycia.”

    Biedni kreacjoniści.
    Sądząc po ostatnim internetowym wysypie bioslawko-podobnych bredni i „przypadkowym” w tym samym czasie odkryciem Liaoconodon hui mogła to być podpucha dla kreacjonistów, którzy po raz kolejny wyszli na kompletnych idiotów. Podobnie zresztą, jak to było z kreacjonistycznie „nierozwiązywalnym” problemem złożoności oka.

    W artykule jest napisane: Zagadnienie przejścia elementów gadziej szczęki do czaszki ssaków (środkowego ucha ssaków) leży w centrum zainteresowań biologii ewolucyjnej zajmującej się kręgowcami. O homologiach kości słuchowych ssaków z elementami gadziej szczęki świadczą rzekomo badania nad rozwojem (jak mniemam to, że wykształcają się z jednych prekursorów zarodkowych-ale o tym dalej). Dalej autor narzeka, że brakuje potwierdzenia założeń o takich transformacjach w skamielinach. Dalej jest napisane, że kosteczki słuchowe u kredowego ssaka Liaoconodon hui (razem z młoteczkiem, który miał wejść do ucha środkowego ssaków ostatni) są już oddzielone od kości zębowej. A więc skoro ten organizm miał tylko kość zębową, a brakowało w niej kości tworzących gadzi staw szczękowy, kwadratowej i stawowej (które miały wejść do ucha i przekształcić się w młoteczek i kowadełko), to była to typowo ssacza kość. Ucho środkowe tego organizmu w takim razie zawierało normalną ilość kosteczek słuchowych, czyli trzy (strzemiączko młoteczek i kowadełko). A więc organizm ten nie obrazuje żadnego z etapów ewolucji ssaczego ucha, podczas których kość stawowa i kwadratowa wchodzą akurat do ucha środkowego rzekomego gadziego przodka współczesnych ssaków. Jak na ilustracji poniżej. Niczego takiego nigdy nie znaleziono:

    Co więc takiego ciekawego znaleźli ewolucjoniści w czaszce Liaoconodona hui? Co ich tak zaciekawiło? Otóż kosteczki słuchowe ucha środkowego były połączone z kością zębową tego wymarłego ssaka za pośrednictwem chrząstki Meckela ; http://pl.wikipedia.org/wiki/Chrząstka_Meckela „Chrząstka Meckela – chrząstka stanowiąca szynę kierunkową dla procesu kostnienia żuchwy. Występuje w życiu płodowym. Z chrząstki Meckela powstają: kostne części okolicy bródki, młoteczek, kowadełko, kolec dolny kości klinowej, więzadło wewnętrzne młoteczka, więzadło klinowo–żuchwowe”. A więc jak widzisz chrząstka Meckela jest prekursorem rozwojowym wielu narządów człowieka (i w ogóle kręgowców), ale że tym razem występuje w dorosłym życiu uznano, że stabilizowała połączenie elementów gadziej szczęki, podczas przejścia do ucha środkowego gadziego przodka ssaka. Że była pomostem, który łączył kość zębową gado – ssaka, podczas przechodzenia kości stawowej i kwadratowej do ucha środkowego.

    Uczeni, autorzy artykułu, nigdzie nie twierdzą, że anatomia Liaoconodon hui stanowi dowód oparty na znalezisku, pokazującym jak kość stawowa i kwadratowa akurat wchodzi do ucha. Takiego momentu nigdy nie uchwycono w zapisie kopanym i nikt nie potrafi w oparciu o eksperyment myślowy stworzyć szczegółowego modelu teoretycznego takiej transformacji. I o tym napisałem w moim artykule. W artykule jaki zalinkowałeś WYRAŹNIE powiedziano, że obecność chrząstki Meckela u dorosłego osobnika tego prassaka po prostu zinterpretowano, jako dowód pochodzenia elementów ssaczego ucha z elementów gadziego stawu szczękowego. Napisali, że to odkrycie zawęża poszukiwanie ewolucjonistów do jakiegoś aspektu w obrębie bardzo złożonego zagadnienia ewolucji ssaczego ucha z elementów gadziej szczęki. Pojawiło się nowe znalezisko, więc je zinterpretowano pod kątem teorii ewolucji. Całe zjawisko jest co najmniej dziwne. W normalnym procesie ontogenezy (morfogenezy) elementy ssaczego ucha pochodzą właśnie, jak już stwierdzono, z chrząstki Meckela. W przypadku Liaoconodon hui mamy do czynienia z tym, że ta chrząstka jest obecna u dorosłego osobnika. To tak, jakby rozwinęły się z tej chrząstki elementy ucha Liaoconodon hui i później nie zanikła. Wiadome jest, że u większości kręgowców chrząstka Meckela zanika już podczas życia płodowego. Czasami pozostaje w dorosłym życiu w postaci szczątkowej, natomiast w przypadku ssaków zanika. Być może rozwój ssaka Liaoconodon hui był nieco odmienny od dzisiejszych ssaków. Może według wzoru, na którego podstawie rozwijały się jego organy, chrząstka Meckela zanikała dopiero w dorosłym życiu, dopiero po tym, jak rozwinęło się z niej ucho i szczęka. A może zachowywał ją w szczątkowej postaci przez całe życie?

    Biorąc pod uwagę fakt, że chrząstka Meckela jest wspólnym prekursorem rozwojowym zarówno dla szczęki, jak i elementów ucha środkowego ssaków nie dziwi fakt, że jej szczątkowa pozostałość u Liaoconodon hui łączyła kosteczki słuchowe z kością zębową. Niemniej jaka by nie była rzeczywista przyczyna obecności chrząstki Meckela u Liaoconodon hui, to ta ceha anatomiczna nie dowodzi możliwości wejścia kości stawowej i kwadratowej do ucha środkowego przodka ssaków i przeistoczenia się w kowadełko i młoteczek. A więc problemy z hipotezami usiłującymi wyjaśnić powstanie ssaczego ucha z elementów gadziej szczęki, jakie poruszyłem w moim artykule pozostają w mocy. Swoją drogą już dawno znałem przykład Liaoconodon hui. Dyskutowałem już na ten temat na GNF. Jednak nawet do głowy mi nie przyszło,że ktoś będzie takim ubogim w argumenty zwolennikiem neodarwinizmu i powoła się na ten naiwny wątek! No cóż ewolucjoniści to biedni ludzie i w dodatku wielu nie jest w stanie zrozumieć nawet w miarę przystępnego artykułu naukowego i wyciągnąć z niego obiektywnych wniosków.

  2. Z dyskusji z Ateisty. Pl:
    http://ateista.pl/showthread.php?t=11569

    piotr35:

    Czego wam jeszcze bioslawek nie zdradził jest fakt, ze ta nowa skamieniałość i prowadzone przez paleontologów porównania filogenetyczne nad ewolucją ucha ssaków, doprowadziły do odkrycia, ze to tworzenie różnych form przejścia jest „wynalazkiem” należącym wyłącznie do ssaków.

    Jak mam rozumieć powyższe oświadczenie? Proszę, żebyś napisał jeszcze raz ,zrozumiale, ponieważ wyszedł ci z tego jakiś bełkot.

    piotr35:

    Co najciekawsze: rozwój nowoczesnej formy ucha środkowego stworzonego z trzech małych kości, jest obecny w drzewie genealogicznym ssaków prawdopodobnie trzy razy i w dodatku niezależnie od siebie.

    Ja czytałem, że dwa razy. Ewolucjoniści mnie zadziwiają: nie potrafią pokazać, w jaki sposób ssacze ucho mogło powstać jeden raz, a twierdzą, że stało się to dwa (czy trzy) razy niezależnie od siebie.

    piotr35:

    Jedną gałąź ewolucyjną tworzą przodkowie torbaczy i ssaków łożyskowych, drugą gałąź ewolucyjną tworzy wymarła już grupa gryzoni, a trzecią gałąź ewolucyjną tworzy linia stekowców.

    Gryzonie należą do ssaków łożyskowych, więc dobrze pamiętałem, że postuluje się dwukrotną , niezależną ewolucję ssaczego ucha z elementów gadziej szczęki. A tutaj masz doniesienie, które zapamiętałem jeszcze sprzed siedmiu lat. Pierwotnie było zamieszczone na Racjonaliście. pl. Tutaj się znajduje kopia:

    http://creationism.org.pl/groups/ptkrmember/inne/pl/document.2005-03-03.4617687438

    „Ostatnie odkrycia sugerują, że składająca się z trzech elementów struktura kostna wyewoluowała niezależnie u dziobaka i u ssaków łozyskowych. Okazuje się że ewolucja wynalazła kości słuchowe u ssaków co najmniej dwukrotnie. Zaskakujące znalezisko pochodzi z południowego brzegu Australii i należy do przodka dziobaka.

    Nowoczesne ssaki są wyjątkowe spośród kręgowców pod względem posiadania trzech drobnych kostek w uchu środkowym. Młoteczek, strzemiączko i kowadełko działają jak mała dźwignia przenosząca drgania błony bębenkowej w kierunku wnętrza ucha. Ptaki i gady posiadają tylko jedną kość spełniającą tę funkcję.
    Ponieważ narząd ten jest u ssaków tak skomplikowany, naukowcy uważali, że wyewoluował on jedynie raz, u przodka który zapoczątkował trzy linie zwierząt: łożyskowców (w tym ludzi), torbaczy oraz stekowców (do których zalicza się dziobak).

    Okazuje się jednak, że jest inaczej. James Hopson, paleontolog specjalizujący się w kręgowcach, z University of Chicago, USA wybrał się do Australii aby razem z Thomasem Richem z Museum Victoria w Melbourne odkryć coś fascynjącego. Rich wraz z współpracownikami odnaleźli niedawno skamieliny Teinolophos trusleri, przodka obecnych stekowców, który liczy sobie 115 milionów lat. Hopson relacjonuje, że gdy pierwszy raz zobaczył skamieniałe szczątki „o mało nie spadł z krzesła”.

    Paleontolodzy uważają, że kości ucha środkowego u dzisiejszych ssaków należały kiedyś do żuchwy i w toku ewolucji zaadaptowały się do nowej funkcji. Teorię tą popiera fakt, że są one połączone z nią we wczesnych stadiach rozwojowych embrionu każdego. Co czyni T. trusleri wyjątkowym, to wielki rowek w jego dorosłej kości żuchwy, który wskazuje, że mniejsze kostki jeszcze się nie oddzieliły. Gatunek ten żył jednak już po tym jak stekowce oddzieliły się od torbaczy i łożyskowców. Jego kość żuchwowa oraz miejsce w drzewie ewolucyjnym wskazuje na to, że wspólny przodek tych wszystkich ssaków nie posiadał trójelementowej struktury kostnej.

    Oznacza to że dobór naturalny musiał napędzać te same rearanżacje w niezależnych grupach, po oddzieleniu się stekowców. Fascynującym jest fakt, że ewolucja wpadła na trop takiej budowy ucha środkowego dwukrotnie i niezależnie. Odkrycie to zmusi naukowców do przemyślenia szacunków dotyczących ewolucyjnego dziedzictwa ssaków. Najwyraźniej konwergencja, czyli ewolucja zbieżna, jest bardziej powszechna niż wcześniej sądzono.

    [opracował Marcin Klapczyński]

    Źródło:
    Roxanne Khamsi, „Ear-splitting discovery rocks mammal identity”, News at Nature, 10.02.05”

    Wyjaśnię ci o co chodzi. Ten rowek na szczęce tej skamieniałej żuchwie wymarłego gatunku tego zwierzęcia określonego mianem „przodka dziobaka”, to ślad po kości kątowej. Na tej kości u gadów opiera się kość stawowa (która miała przeobrazić się w młteczek), a z tą kością połączona jest kość kwadratowa http://pl.wikipedia.org/wiki/Kość_kwadratowa (która rzekomo u gadziego przodka ssaka przekształciła się w kowadełko). A więc stworzenie, które zostało zinterpretowane, jako przodek dziobaka (stekowiec) musiało mieć tylko jedną kość w uchu środkowym, ponieważ kość stawowa i kwadratowa spełniały u niego swoje normalne funkcje, tworząc wspólnie zawias szczękowy. Poza tym jedynie na podstawie samej żuchwy stwierdzono, że to stworzenie sprzed 115 milionów lat, to przodek współczesnych dziobaków, które posiadają trzy kosteczki w uchu środkowym i idąc tym tokiem myślenia, opartym na założeniu, które samo domaga się uzasadnienia, jak to w obrębie teorii ewolucji zwykle bywa, postawiono tezę, że potomkowie tego kopalnego zwierzęcia; rzekomi ewolucyjni przodkowie współczesnych dziobaków , musieli niezależnie od przodków ssaków łożyskowych i torbaczy wyewoluować ucho, w którego wnętrzu mieszczą się trzy kostki słuchowe. Jak więc widzisz wnioski o jakich usiłowałeś coś napisać są po prostu wyssane z palca, bo ani nie wiadomo, czy szczątki odkopanego stworzenia należały do przodka dziobaka, ani nie wiadomo, że typowo gadzi typ budowy ucha środkowego tego zwierzęcia przetransformował się kiedyś w ucho o typowej ssakom anatomii.

    Poniżej prezentuje czaszkę gada z opisem, żebyś mógł sobie zobaczyć, jak wygląda gadzia anatomia szczęki:


    Czaszka gada (żółwia)

    1. Kość międzyszczękowa
    2. Kość nosowa
    3. Kość szczękowa
    4. Kość czołowa
    5. Kość jarzmowa
    6. Kość zaczołowa
    7. Kość kwadratowo-jarzmowa
    8. Kość ciemieniowa
    9. Kość łuskowa
    10. Kość potyliczna górna
    11. Kość potyliczna podstawowa
    12. Kość kwadratowa
    13. Kość stawowa
    14. Kość kątowa

    15. Spleniale (brak polskiej nazwy)
    16.Kość zębowa

    A tak przy okazji to dobrze by było, żebyś się dowiedział, że tylko u ssaków jedna kość tworzy żuchwę.
    http://www.mp.umk.pl/?p=587

    piotr35:

    Dobrze zachowany struktura Liaoconodon Hui pozwoliła również odkryć informację, jaką funkcję pełniła ta odkryta kosteczka w procesie ewoluowania do nowoczesnego ucha środkowego.

    Jaka znowu „kosteczka”?

    piotr35:

    Wcześniej znaliśmy co prawda szczegółową morfologię oddzielania kości ucha środkowego, ale nie funkcje tej chrząstki, Teraz wiemy już, że skostniała chrząstka działała jako stabilizator.

    Ewolucjoniści nigdy nie znali „szczegółowej anatomii” (jak myślę masz na myśli szczegółowy model teoretyczny) ewolucji ssaczego ucha z elementów gadziej szczęki, co wykazałem w artykule, który rozpoczął naszą dyskusję. Napisz mi, co ty rozumiesz pod stwierdzeniem „skostniała chrząstka działała, jak stabilizator”? Na czym polegała funkcja tego stabilizowania twoim zdaniem?

    Jak już wspomniałem w poprzednim poście z chrząstki z Meckela u ssaków wykształcają się szczęka i elementy ucha środkowego. Dlaczego więc dla ewolucjonistów tak ważny jest fakt obecności tej chrząstki u Liaoconodon Hui, w tym miejscu, gdzie ją znaleziono w szczątkach tego zwierzęcia? Dlatego, ponieważ fakt ten pozwala ewolucjonistom spekulować, że kości szczęki (kość stawowa i kwadratowa) przeszły do ucha środkowego w wyniku zmian podczas rozwoju embrionalnego ewolucyjnych przodków ssaków. A więc spekulacja ta opiera się na hipotezie evo – devo http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucyjna_biologia_rozwoju „Ewolucyjna biologia rozwoju (ang. evolutionary developmental biology, w skrócie evo-devo) – dział biologii stanowiący nowoczesną syntezę biologii ewolucyjnej i biologii rozwoju, zajmujący się analizą i porównywaniem procesów rozwojowych organizmów żywych w celu określenia pokrewieństwa między nimi i zbadania ewolucji tych procesów. Evo-devo szuka odpowiedzi na pytania o ewolucję rozwoju embrionalnego, wpływ modyfikacji rozwoju na powstawanie nowych cech, rolę plastyczności rozwojowej w ewolucji, wpływ środowiska na rozwój i ewolucję itp. Powstała z połączenia embriologii porównawczej i genetyki ewolucyjnej.”.

    W tym przypadku stawia się fantazyjną hipotezę, że w wyniku mutacji w genach regulatorowych (morfogenach) kość stawowa i kwadratowa zamiast wykształcić się z chrząstki Meckela jako elementy szczęki „gadziego przodka ssaków”, wykształciły się w uchu środkowym, lub stopniowo (w kolejnych etapach) wykształcały się coraz bardziej zbliżając się do ucha środkowego, aż do niego weszły. Niestety nikt nie potrafi sobie wyobrazić tej transformacji, która miała polegać na takiej stopniowej, czy jednorazowej, wędrówce kości szczęki do ucha środkowego przodka ssaków.
    Te pomysły oparte na koncepcji evo -devpo, to sprzeczne z logiką i rzeczywistością imaginacje. Te rzekome zmiany w morfogenach, które by zaowocowały przemieszczeniem się tych kości szczęki do ssaczego ucha, można przyrównać do włożenia stalowego pręta w skomplikowaną aparaturę i mieszania nim w niej w celu poprawienia jej działania. Warto też wiedzieć, że za różne formy chorób genetycznych twarzoczaszki, które skutkują przeróżnymi zniekształceniami twarzy, odpowiedzialne są mutację w genach sterujących rozwojem poszczególnych obszarów chrząstki Meckela.

    Poza tym, jak już wspomniałem w poprzednim poście, chrząstka Meckela u Liaoconodon Hui z pewnością jest pozostałością po normalnym procesie rozwojowym (występuje w formie szczątkowej). Jak już tłumaczyłem u ssaków z tego samego prekursora (chrząstki Meckela) wykształca się żuchwa i kosteczki słuchowe oraz pierścień bębenkowy (na którym rozciągnięta jest błona bębenkowa). Natomiast u gadów z chrząstki Meckela powstaje szczęka i kość kwadratowa. Następnie ta chrząstka pozostaje u gadów przez całe życie. Proszę pamietać, że chrząstka Meckela u Liaoconodon Hui łączy kości ucha ze szczęką,w której była osadzona w specjalnym rowsku, który po niej pozostał. Np. u człowieka, jak u innych ssaków, chrząstka Meckela przeważnie zanika, lecz czasami pozostaje w postaci dwóch chrzęstnych guzków. A więc Liaoconodon Hui mógł posiadać tą chrząstkę w postaci szczątkowej do końca życia.


    Czaszka aligatora i chrząstka Meckela.

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s