Czy naukowcy posiadają, jak to wyraził się Jerry Coyne: „cudowny szereg skamielin, dokumentujących przejście między lądowym zwierzęciem parzystokopytnym (artiodactyl), a współczesnymi waleniami morskimi”?

 

Profesor Jerry Coyne jest często cytowanym na portalu racjonalista. pl „pogromcą kreacjonistów”. Zasłużonym tłumaczem tekstów profesora jest nie kto inny, jak p. Małgorzata Koraszewska, emerytowana dziennikarka, która uważa siebie za wielki autorytet w dziedzinie sporów kreacjonistów z ewolucjonistami (oczywiście twardo obstaje po stronie tych drugich). Ale zostawmy osobę p. Małgorzaty i zajmijmy się jednym z artykułów J. Coyne, który przetłumaczyła. Artykuł ten dotyczy poglądów na temat ewolucji waleni od czworonożnych, lądowych przodków. Jerry Coyne nadużywa już w pierwszych linijkach swojego artykułu, a później resztę swoich wniosków zawiesza na tym gołosłownym twierdzeniu. Profesor Coyne twierdzi:http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,8609 Zarówno na wykładach na uniwersytecie, jak i na popularnych pogadankach lubię pokazywać ewolucję waleni jako wspaniały przykład przewidzianych, a następnie odkrytych form przejściowych. Ci kreacjoniści, którzy twierdzą, że istnieje „mikroewolucja, ale nie makroewolucja” po prostu nie potrafią uporać się z tym cudownym szeregiem skamielin, dokumentującym przejście między lądowym zwierzęciem parzystokopytnym (artiodactyl), a współczesnymi waleniami morskimi, pokazującym wszystkie stopnie tego przejścia. (….) Poniżej przedstawiam diagram ewolucji waleni, jakiego używam na wykładach”

Czy rzeczywiście jest tak, jak napisał Jerry Coyne? Czy diagram rzeczywiście obrazuje każdy etap przejścia od ziemno – wodnych prawaleni, do prawaleni typowo wodnych i tych do współczesnych? Pani Koraszewska może sobie bezkrytycznie przyjmować takie zapewnienia, my przyjrzymy się temu wszystkiemu bliżej. Najpierw przyjrzyjmy się sprytnie podrasowanemu diagramowi, a właściwie nazwom kopalnych prawaleni na tym diagramie, bo jak to mówią mądrzy ludzie: papier przyjmie wszystko.


Pakicetus inachus

„Pakicetus – Nie powinien być już umieszczany na listach ogniw pośrednich wiodących do waleni wodno – lądowych. To rzekome „ogniwo pośrednie” okazało się zwykłym ssakiem lądowym, jak określił je Thewissen, znany ekspert od wielorybów („Nature”, 413:259–260, 20 września 2001). „All the postcranial bones indicate that pakicetids were land mammals, and … indicate that the animals were runners, with only their feet touching the ground” (Muizon, C. de, Walking with whales, „Nature”, 413:259–260, 20 września 2001). „Charakter znaleziska wprowadził świat naukowy w podwójny błąd. Po pierwsze, nie dysponując szkieletem zwierzęcia, sądzono, że budową przypominał formę przypominającą bardziej późniejsze, prawalenie, wiodące głównie żywot w środowisku wodnym. […] Odkrycie w roku 2001 kompletnego szkieletu zwierzęcia pozwoliło na stwierdzenie, że była to drapieżna istota wiodąca głównie lądowy tryb życia, wielkości wilka” (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pakicetus ). Thewissen na swej stronie napisał, że szczątki Pakicetusa są znajdywane w skamieniałościach na suchym i ciepłym terenie z zawartością rudy żelaza, co wyklucza, iż to morski teren. Potwierdzają to także skamieniałości okolicznych zwierząt. Jeśli po czymś brodził to były to co najwyżej płytkie strumienie: http://darla.neoucom.edu/DEPTS/ANAT/Thewissen/whale_origins/whales/Pakicetid.html
Jedynie anatomia kości aparatu słuchowego Pakicetusa miała być taka sama jak u wielorybów eoceńskich, ale to jeszcze nie czyniło go przyszłym wielorybem. Zresztą nawet i to nie jest pewne, bo niektórzy wskazują, że jego aparat słuchowy w rzeczywistości bardziej przypomina aparat niektórych zwierząt lądowych, wbrew wcześniejszym sugestiom, że żaden ssak lądowy nie ma takich cech. Ponoć nie ma dowodów ani na to, że ów aparat mógł umożliwiać słyszenie pod wodą, ani na to, że mógł służyć do wyrównywania ciśnień w trakcie zanurzania się (T. Gish, „Evolution, The Challenge of the Fossil Record”, Colorado Springs 1985, s. 79-81).Nie ukrywa też tego Thewissen: „Newly recovered jaw and middle-ear bones strongly indicate that Pakicetus was not well adapted for underwater hearing” (
http://findarticles.com/p/articles/mi_m1200/is_n19_v142/ai_12866429 ).

„Jednocześnie, niektóre cechy czaszki, jak brak dużych zatok wypełnionych krwią, uodparniających współczesne walenie na nagłe zmiany ciśnienia, czy nieobecność wyściółki tłuszczowej w uchu wewnętrznym, pozwalającej słyszeć pod wodą, odróżniały go od żyjących obecnie wielorybów” (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pakicetus ).”

Wszystkie znaleziska prawdziwych prawaleni są bardzo fragmentaryczne i naprawdę nie sposób na ich podstawie prześledzić ewolucji prawaleni, a co dopiero ewolucyjnych korzeni waleni współczesnych. A to, co naukowcy potrafią zidentyfikować i zrekonstruować z dużą pewnością, nie pokazuje nawet karykatury ewolucji waleni. Nie ma i nigdy nie było żadnych pomostów łączących trzy grupy waleni, to znaczy waleni wymarłych: prawaleni lądowo – wodnych, prawaleni typowo wodnych i waleni współczesnych, zarówno zębowców, jak i fiszbinowców. Odnośnie grupy waleni współczesnych nie znane są żadne szczątki ukazujące przebieg ich ewolucji, już po rzekomym oddzieleniu się ich wspólnego przodka od prawaleni.

Teraz pokrótce zaprezentuję i omówię  cztery  istotne okazy lądowo – wodnych prawaleni, bo to, co po nich pozostało jest w miarę kompletne. Reszta rekonstrukcji na diagramie, za pomocą którego Jerry Coyne przekonuje studentów do ewolucji, jest wykonana na podstawie bardzo fragmentarycznego i życzeniowego materiału. Rozsądnie jest przyjąć, że prawalenie lądowo – wodne poruszały się zarówno w wodzie, jak i po lądzie, ponieważ w przeciwieństwie do basilosaurusów (prawaleni typowo wodnych) miały one połączone miednice z kręgosłupem, a więc u basilosaurusów miednica i kończyny tylne musiały spełniać inne funkcje niż lokomocyjne. Uważa się (i ja też jestem tego zdania), że były przydatne podczas kopulacji. Samiec basilosaurusa podczas kopulacji mógł niejako, dzięki tym kończynom, „przytrzymać samicę za tyłek”, co niewątpliwie owocowało skuteczniejszym zapłodnieniem, Samiec i samica sczepiali się tymi tylnymi kończynami i w ten sposób powiększali szansę na skuteczniejsze zapłodnienie.

 

 

                                        Georgiacetus

 

Odkrycie tego okazu dostarczyło naukowcom sporo informacji odnośnie życia naziemnych waleni. Jak wiadomo współczesne walenie rodzą się ogonem do przodu. Gdyby rodziły się głową do przodu, jak lądowe ssaki, to po prostu by się utopiły. Samice wodno – lądowego walenia nazwanego Maiacetus inuus znaleziono w płodem w wewnątrz ciała. Płód był skierowany głową do przodu. Dowiadujemy się z tego odkrycia ponadto, że i pod tym względem walenie wodno – lądowe różniły się od waleni typowo wodnych.

A,B,C – położenie płodu i sposób porodu u ssaka lądowego (krowy). D – położenie płodu i poród u współczesnego walenia

 

Rekonstrukcja rodzącej samicy Maiacetus inuus

 

Porównanie szkieletów wodno – lądowego prawalenia Maiacetus inuus i typowo wodnego prawalenia dorudona

Dorudony, typowo wodne prawalenie, z pewnością rodziły, jak rodzą walenie współczesne

Rodhocetus kasrani

Ambulocetus natans

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ambulocet Ambulocetus mierzył około 3 metrów długości i ważył około 300 kilogramów. Jego wygląd przypominał nieco wygląd krokodyla. Kończyny były na tyle silne, że zwierzę potrafiło poruszać się zarówno na lądzie, jak i w wodzie. Ambulocetus pływał, używając kończyn oraz wykonując kręgosłupem grzbietowo-brzuszne ruchy pływackie, o czym zaświadczyły badania kręgów lędźwiowych zwierzęcia. W ten sposób pływają dziś na przykład wydry. Analiza chemiczna zębów zwierzęcia pozwoliła stwierdzić, że żyło zarówno w wodach słodkich, jak i morskich.”

A teraz omówimy anatomię basilosaurusów i zastanowimy się, czy istnieją formy przejściowe pomiędzy prawaleniami wodno – lądowymi i basilosaurusami.


Szkielet basilosaurusa


Rekonstrukcja Basilosaurusa

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bazylozaur  Basilosaurus był zwierzęciem dużym, mierzącym przeciętnie 18 m długości, choć mógł dochodzić nawet do 25 m.
Charakterystyczne jest znaczne wydłużenie kręgów zwierzęcia, nadające mu wyjątkowy wygląd. Jednakowa długość kręgów krzyżowych, lędźwiowych, czy piersiowych, pozwoliła dojść do wniosku, że poruszał się wykonując szczupakowate ruchy. Ponadto Phillip Gingerich doszedł do wniosku, że potrafił wykonywać też dość ograniczone boczne ruchy kręgosłupa.
Jego klinowata głowa mierzyła około 1,5 m długości.
Zestaw zębów był inny niż u ssaków lądowych, u których istnieje rozróżnienie na siekacze, kły, przedtrzonowce i trzonowce. Basilosaurus posiadał dwa główne typy zębów. Przednie, o kształcie stożka, służyły do chwytania łupu, podczas gdy tylne, trójkątne zęby służyły do cięcia pokarmu.
Budowa, zwłaszcza budowa kończyn świadczy, że bazylozaur żył tylko w środowisku wodnym.
Szczątkowe kończyny tylne, mierzące zaledwie 0,6 m, miały ograniczoną możliwość ruchu. Być może wykorzystywane były w czasie kopulacji.
Puste w środku, zapewne wypełnione płynem kręgi, świadczą o tym, że prawdopodobnie bazylozaur nie był w stanie poruszać się na różnych głębokościach. Możliwe, że pływał głównie pod powierzchnią wody.”

Jak możemy się naocznie przekonać nie ma żadnej ciągłości ewolucyjnej pomiędzy prawaleniami lądowo – wodnymi i typowo wodnymi, która łączyłaby, widoczne już na oko laika, wyraźnie różne morfologicznie formy, takie, jak ambulocetus i basilosaurus. Usiłuje się w tą lukę wstawić dorudona. Ale chyba tylko dlatego, że d dorudon był od basilosaurusa mniejszy:

 

 

 

                                              durodon

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dorudon Dorudon jest nazwą prawalenia, żyjacego w środkowym i górnym eocenie (41-33 miliony lat temu). Należał do rodziny Basilosauridae, do której należał współczesny mu, ale dużo od niego większy Basilosaurus. Był on do niego na tyle podobny, że gdy odkryto go po raz pierwszy, myślano, że szkielet należy do młodego basilozaura. Hipotezę tę odrzucono po odkryciu szczątków należących do niewyrośniętych dorudonów.”.

Jak winika z zacytowanego doniesienia anatomia  basilosaurusów  i dorudonów była na tyle podobna, że można by je sklasyfikować, jako jeden gatunek (dorudona, jako bazylozaura karłowatego)-lub dwa podgatunki. A więc  dorudona nie jest on odpowiednim kandydatem na formę przejściową pomiędzy pra – waleniami lądowo – wodnymi i typowo wodnymi.

Do rzeczy: A więc z czym tak naprawdę zostaliśmy? Otóż z grupą wodno–lądowych prawaleni oraz z osobną grupą prawaleni typowo wodnych, takich ja basilosaurus , które w żaden sposób nie są powiązane znanymi formami pośrednimi. Później mamy ogromną, ziejącą niewiedzą lukę czasową, aż pojawiają się nagle (jak przewiduje model kreacji) walenie reprezentujące współczesne gatunki, ładnie podzielone na zębowce i fiszbinowce i poszczególne rodzaje, które charakteryzują się tak różną anatomią od żyjących wcześniej prawaleni, że doprawdy dziw bierze, że Jerry Coyne dostrzega w tym wszystkim jakąś ciągłość ewolucyjną, wygląda to wszystko raczej na świadomą manipulację. Widoczna jest ona tylko w jego fantazjach i odpowiednio spreparowanym diagramie, którego używa na swoich wykładach. No cóż: na bezrybiu i rak ryba.


Powyższa ilustracja, to diagram, który bardziej uczciwie oddaje poglądy na ewolucję waleni. Przynajmniej, jak na tym diagramie, którego używa Coyne do przekonywania studentów, nie mnoży się na nim bytów ponad miarę. Swoją drogą to cenię sobie takie uczciwsze diagramy, ponieważ w przeciwieństwie do diagramu, jaki prezentuje Jerry Coyne, pokazują one ogromne luki morfologiczne, jakie dzielą wyraźnie odmienne jednostki systematyczne. Próby łączenia ich na takich diagramach, przy całkowitym braku form przejściowych, są iście komiczne!

Nawet na powyższym fantastycznym zestawieniu widać wyraźną lukę morfologiczną pomiędzy prawaleniami lądowo – wodnymi i typowo wodnymi. Oczywiście nie wszystkie stwory na tej rycinie są waleniami, a tym bardziej ich ewolucyjnymi przodkami. Niektóre, istotne, z tych form  omówiłem we wcześniejszej części niniejszego artykułu.

Teraz zajmiemy się kwestią występowania na ziemi waleni lądowo – wodnych. Czy dziwi fakt, że żyły na świecie walenie lądowo – wodne i dowodzi to ewolucji? Przecież w przeszłości żyło więcej niż dzisiaj gatunków np. krokodyli. Były pośród nich formy lądowe, lądowo-wodne, i typowo wodne, z kończynami przekształconymi w płetwy, jak metriorhynchus. To samo dotyczy niektórych gatunków jaszczurek z pośród waranowatych.
Dzisiaj żyją różne gatunki żółwi: jedne są typowo lądowe inne morskie. Jeżeli więc ambuloceta uznamy za formę przejściową, to również za takie formy możemy uznać krokodyle lądowo -wodne, żółwie lądowo – wodne, foki, czy pingwiny. Jedynie patrząc przez pryzmat teorii ewolucji można dojść do wniosku, że te lądowo – wodne walenie, to były brakujące ogniwa w ewolucji waleni. Samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny.


Wymarły krokodyl Metriorhynchus


Alogator


Żółw wodny


Żółw lądowy


Foka


Pingwin

4 responses to “ Czy naukowcy posiadają, jak to wyraził się Jerry Coyne: „cudowny szereg skamielin, dokumentujących przejście między lądowym zwierzęciem parzystokopytnym (artiodactyl), a współczesnymi waleniami morskimi”?

  1. Zastanawia mnie jedno wsrod naukowcow. Oni naprawde sa madrymi ludzmi, wiec dlaczego, kiedy juz wiadomo, ze ich wykresy i inne obrazki okazuja sie falszerstwami, jak to tutaj, czy embriony heckela, to powinno byc ogromnym powodem do wstydu, bo przeciez po ukazaniu faktów takie rzeczy okazuja sie zwyklymi basniami na poziomie dziecka, a oni nadal murem stoja za teoria ewolucji.
    Ja wiem, ze wielu naukowcow z tego zyje, maja dobrze oplacane badania, ale czy naprawde nie ma wsrod nich ludzi, ktorzy powinny spalic sie ze wstydu za takie obrazki i szczerze przyznac sie do tego, ze teoria ewolucji nie jest naukowo dowiedziona i albo bladza, albo powinno ich nauki uznac za akt wiary, a nie rzetelnych dowodow naukowych.
    Naprawde ich zachowania urągają inteligencji, co mnie szokuje i jest dla mnie niezrozumiałe, przecież człowiek inteligentny z jakimiś tam chićby resztkami zasad moralnych zapadl by sie pod ziemie po obrazkach embrionalnych, czy tych o formach przejsciowych z opisanego powyzej artykulu.
    Nawet mój 8-letni bratanek poczulby autentyczny wstyd, a tu dojrzałe chłopy i zero wstydu i w najlepsze brną w tę chorą propagandę

  2. portero

    W tym kłamstwie chodzi o to żeby nie dopuścić ludzi do myśli, że może istnieć jakiś Stwórca. Świat ewolucyjny bez Stwórcy implikuje bardzo rozległe konsekwencje na wszystkie dziedziny życia. W świecie stworzonym istnieją zasady którym człowiek musi się podporządkować, istnieje sędzia ponad ludźmi. W świecie ewolucji nie ma zasad i człowiek sam jest sobie sędzią. Wygrywają najbardziej przebiegli i bezwzględni. Ewolucja to jest religia która usprawiedliwia nasz dzisiejszy brutalny świat. Bez wpajania tej doktryny od młodości żaden rząd tyranów by nie przetrwał.

    W USA ewolucja została wprowadzona do liceów na początku lat 60, nawet 10 lat nie trzeba było, żeby doszło do rewolucji kulturalnej i odwrócenia się ameryki od tego co doprowadziło do jej sukcesu, czyli uczciwości, wolności, pracy i zasad.

    Ewolucja musi być broniona wszelkimi możliwymi sposobami, i będzie broniona.

  3. Porównanie czterech waleni. Trzech kopalnych i jednego współczesnego, kaszalota. Czy widać tutaj jakąkolwiek ciągłość ewolucyjną?

    Porównanie szkieletów współczesnych waleni ze szkieletem prawalenia basylozaurusa. Proszę się zastanowić, czy widać pomiędzy tymi szkieletami jakąś ciągłość ewolucyjną.


    Szielet basylosaurusa


    Czaszka basylosaura


    Rekonstrukcja basylosaurusa


    Porównanie rekonstrukcji basylosaurusa i współczesnego walenia fiszbnowego


    Porównanie rekonstrukcji basylosaurusa i kaszalota


    Szkielet kaszalota 


    Szkielet delfina


    Szkielet płetwala błękitnego

    Czaszki należące do przedstawicieli współczesnych waleni

    Pod spodem rekonstrukcja samicy wodno-lądowego prawalenia z młodym:

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s