Czy w przypadku pewnych Myksobakterii mamy do czynienia z altruizmem bezinteresownym?

Gdzie jak gdzie, ale pośród bakterii naukowcy raczej nie spodziewali się znaleźć przykładów altruizmu i to takiego, który wygląda na bezinteresowny.

[1] ‚Myksobakterie wykazują przejawy społecznego „zachowania” ujawniającego się poprzez wspólne asymilowanie substancji

pokarmowych, zbiorowe poruszanie się a także społeczny rozwój. Myksobakterie są zdolne do altruizmu wobec komórek pozbawionych białek błonowych odpowiedzialnych za wytwarzanie struktur powierzchniowych umożliwiających poruszanie się. W tym celu myksobakterie sprawne ruchowo przekazują część swoich własnych białek błonowych niesprawnym komórkom, które nabywają w ten sposób zdolności poruszania się.’

[2] ‚Szczodre bakterie należą do rodzaju Myxobacteria – rozpowszechnionych na całym świecie bakterii glebowych. Odżywiają się rozkładając resztki organiczne. Aby było im łatwiej przemieszczać się za pokarmem i trawić go, myksobakterie tworzą zgrane grupy, niemal gangi. Wspólnie mogą bowiem wyprodukować wystarczająco dużo enzymów trawiennych.

Do stworzenia takiej wspólnoty bakteriom służą delikatne wypustki – tzw. rzęski. Za ich pośrednictwem przylegają do sąsiadującej komórki i wtapiają się w tłum.

Jednak niewielka liczba myksobakterii to niepełnosprawne mutanty, które nie posiadają białek odpowiedzialnych za tworzenie rzęsek. W rezultacie są unieruchomione i nie mogą wstąpić w szeregi gangu.

Teraz okazało się, że bakterie te mogą liczyć na „pomocną dłoń” (pomocną rzęskę?) ze strony członków wspólnoty. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Stanforda (Kalifornia).

Z ich obserwacji wynika, że mutanty odzyskują zdolności ruchowe, gdy tylko znajdą się w sąsiedztwie normalnych bakterii.

Doświadczenia, które przeprowadzili badacze, wykazały, że sprawne bakterie przekazują bakteriom-inwalidom białka błonowe potrzebne do wytworzenia rzęsek i przemieszczania się.

Te bakterie to piękny przykład współpracy” – komentuje prowadzący badania Dale Kaiser. Badacz nie umie na razie wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje.

Normalni członkowie grupy doskonale poradziliby sobie bez bakterii-inwalidów. Naukowcy podejrzewają jednak, że bakterie mogą wymieniać w podobny sposób również inne białka.’

Należy tutaj zadać sobie pytanie: jaką korzyść przynosi bakteriom korzystanie z produktów własnych, zdrowych genów, aby wspomagać kalekich i zdolnych tylko do produkowania mutantów, które także będą potrzebowały takiej pomocy, krewniaków? Jak widać z zacytowanego tekstu naukowcy nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ zdrowe osobniki doskonale (a być może nawet lepiej) poradziłyby sobie bez wspomagania kalekich pobratymców! Czy z punktu widzenia genu nie lepiej byłoby energię, którą przeznaczają na kalekich i bezproduktywnych pobratymców zainwestować we własne, zdrowe potomstwo? Czy taka „mądra” strategia nie przyczyniłaby się do skuteczniejszego propagowania własnych genów? Dlaczego w ogóle dobór naturalny mógłby preferować wyewoluowania takiej cechy?

ŹRÓDŁA:

[1] http://www.pm.microbiology.pl/web/pelne/vol4732008.pdf

‚Występowanie i rola myksobakterii w środowisku naturalnym (str:51)’

Monika Anna Michałowska, Stefan Russel. str:61

[2] http://www.laboratoria.net/pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1338

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s