Rozczarowanie polskich racjonalistów w dniu Darwina. Czyli o gorzkich żalach prezesa Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów

Na portalu polskich racjonalistów ukazał się kolejny, zabawny artykulik prezesa Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów pana Jacka Tabisza. Panu Tabiszowi, mocno zakochanemu w twórczości Richarda Dawkinsa, mocno narazili się polscy biologowie (w tym ewolucyjni), którzy z okazji Dnia Darwina przeprowadzili małą pogawędkę na temat twórczości Richarda Dawkinsa.  Zacytujmy fragment z artykułu Jacka Tabisza:

„12 lutego był Dzień Darwina. Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów przygotowało na tę okazję kilka wydarzeń w różnych swoich oddziałach. Oczywiście nie mogłem być na nich wszystkich obecny, zwłaszcza, że Wrocław też przygotował co nieco. Szczególnie uroczysty charakter przybrał Dzień Darwina w Krakowie, gdzie naszym koleżankom i kolegom udało się puścić film w kinie, a nie w przestrzeni klubowej, jak to czyni się we Wrocławiu, choć bywają świetni goście, jak na przykład zdobywca Oskara, reżyser Zbigniew Rybczyński. Film puszczony w Krakowie mówił o dylematach Darwina z rozpowszechnieniem teorii burzącej chrześcijańskie przekonania i będącej ciosem dla żony dewotki. Jako, że znamy teorię ewolucji jako teorię Darwina, wiemy, jak wielki uczony owe dylematy rozwiązał. Obok atrakcyjnej przestrzeni kinowej, aby uświetnić Dzień Darwina, zjawili się też znani biolodzy, aby podyskutować po filmie. Niedawno ich dyskusja została opublikowana (….)”

Pan Tabisz jednak pochwalił dzień przed zachodem słońca, bo jak sam twierdzi w dalszej części artykułu:

„(…..)Oczywiście natychmiast dałem plusa na facebooku, odkładając jej obejrzenie na wolny czas.(….)”

Ale po upływie niedługiego czasu gorzko się pan Tabisz rozczarował, ponieważ dyskusja przeprowadzona przez profesorów/ biologów nie spełniła jego oczekiwań:

„(….)W międzyczasie dostałem dramatyczny mail od mojego przyjaciela ateisty i racjonalisty, abym jednak zobaczył jak najszybciej ową dyskusję. Odłożyłem więc na bok różne sprawy, w tym PeeSeRowe i oddałem się podziwianiu rzeczonego materiału. Cóż, w PSR mamy różne spotkania. Większość z nich pogłębia nasz racjonalny światopogląd, bywają też takie, które pobudzają do myślenia nie wprost, na zasadzie konieczności sprzeciwienia się, repliki, głosu niezgody na wyrażane przez zaproszonych gości treści. Jedno i drugie rozwija, choć trochę się jednak zmartwiłem, że akurat na Dzień Darwina promujemy treści dla wyrobionych odbiorców, czyli takich, którzy powinni uczyć się na ich przykładzie polemizować z poglądami nieracjonalnymi. (….)”

Czym właściwie poczuł się tak bardzo zawiedziony pan Jacek Tabisz? Otóż profesorowie nie potraktowali poważnie twórczości obiektu jego kultu, kapłana ateizmu, Richarda Dawkinsa. A poważna dyskusja, której się spodziewał, mająca potwierdzić jego pseudonaukowe przekonania, zamieniła się w luźną polemikę , jaką się prowadzi przy piwie w kawiarni akademickiej.

Profesorowie niemal wyszydzili praktykę Dawkinsa, która polega na zaprzęganiu nauki do walki z religią. A przecież polscy racjonaliści, i w ogóle nowi ateiści, wszem i wobec głoszą, że uzasadnienia dla ich ateizmu dostarcza im właśnie nauka.

Tabisz komentuje:

„(….)Aby nie być gołosłownym i aby zachęcić do obejrzenia krakowskiego materiału, za który nie należy winić pracowitych i wielce zasłużonych dla świeckiej Polski gospodarzy, lecz co najwyżej ich gości, przytoczę fragmenty zawartej w nim dyskusji:

„Profesor Łomnicki: „Z Dawkinsa się naigrywali, że przy pomocy swojego komputera Macintosh Richard Dawkins chce udowodnić, że Pana Boga nie ma. No nie bardzo to wychodzi, ponieważ religia nie należy do nauk ścisłych (…) Mnie zastanawia, skąd jemu się wzięło, taki nagle ateizm, że on musi ludzi informować, że Pana Boga nie ma.” Profesor Vetulani: „Bo to jest jego przekonanie religijne”.”

„Łomnicki: „Dla mnie te dwie sfery to nie są… tzn. tu zostało przedstawione, że to są takie dwie ważne rzeczy: albo Darwin, albo religia. A… i to i to!”.

Pyza: „Ja też tak myślę!”.”

„Vetulani: „Mamy różne drogi poznania świata. My oczywiście wierzymy, że najlepsza, najskuteczniejsza droga to jest poznanie dyskursywne. (…) Ale to jest tylko jeden typ poznania. Mamy poznanie estetyczne (…), mamy poznanie intuicyjne (…), poznanie ekstatyczne. Tak jak jest wiele rodzajów inteligencji (…). Nauka zajmuje się jednym określonym typem poznania i to jest inny typ poznania niż ten, który propaguje religia. I dlatego tutaj, powiedziałbym, nie musi być konfliktu; jak ktoś chce zrobić konflikt, to oczywiście, że może zrobić konflikt, ale nie musi być, bo to jest po prostu inny typ poznania. Czego innego szukamy. Mnie nikt nie udowodni, czy dany obraz jest piękny, czy nie.”(….)”

Dalej jest jeszcze zabawniej:

„(….)Moim zdaniem profesor Łomnicki uzasadnił wartość religii argumentem przywodzącym na myśl rasistowskie pojmowanie darwinizmu na przełomie XIX i XX wieku. Nie zdziwiło mnie zatem jego przekonanie o tym, że to chrześcijaństwu i judaizmowi zawdzięczamy naukę, bo w politeizmie nie mogłaby się rozwinąć. Potępiany przez niego nowy ateizm Dawkinsa uzasadnił zaś tym, iż Dawkins ma do czynienia z muzułmanami. Gdyby miał do czynienia ze światłymi katolikami z Polski, Dawkins z pewnością nie zostałby ateistą medialnym… Raczej chwaliłby religię podobnie jak Łomnicki. A tak, za sprawą wrednych protestantów i muzułmanów Dawkins zbzikował, upierając się, iż modele ewolucji oka przeprowadzane na komputerze czegokolwiek dowodzą… (nic nie szkodzi, iż wielu wierzących (w tym naukowców) stwierdzało wcześniej, że oko nie mogło ot tak wyewoluować, że stworzył je bóg). Światły profesor Łomnicki śmiał się zatem wraz z innymi profesorami z Dawkinsa w Cambridge.”(….)

No ale na tym koniec. Niech każdy obejrzy  filmik i sam wyrobi sobie zdanie na temat argumentacji, jaką posługiwali się profesorowie. Jedno jednak należy przyznać Jackowi Tabiszowi: nie można żenić chrześcijaństwa z ewolucjonizmem (neodarwinizmem), ponieważ oryginalne judeochrześcijaństwo opiera się na założeniu kreacji świata (na teorii inteligentnego projektu), a nie na teorii ewolucji. Biblia nawet słowem nie dopuszcza poglądu, że Bóg mógł się posłużyć przypadkiem, mutacjami i doborem naturalnym, żeby stworzyć życie i różne gatunki. A więc mamy na rynki idei naukowych dwie koncepcje: hipotezę samodziejstwa, czyli teorie   ewolucjonizmu chemicznego oraz ewolucji biologicznej, w ujęciu neodarwinowskim, i teorię inteligentnego projektu. Jedno musi być prawdziwe, a drugie fałszywe. Wbrew opiniom takich gawędziarzy, którzy swoją wiedzę przyrodniczą opierają na twórczości Richarda Dawkinsa, którą to usiłują zaprzęgać do walki z religią,  jak Jacek Tabisz, teoria inteligentnego projektu posiada większe wsparcie empiryczne niż teorie  ewolucji chemicznej i  biologicznej w ujęciu neodarwinowskim.
Natomiast Richard Dawkins jest poważnie traktowany przeważnie w kręgach laików, ponieważ poważni fachowcy/ biologowie uważają jego hipotezy za steki pseudonaukowego bełkotu. Np. w jednym ze swoich wykładów profesor biologii Włodzimierz Korohoda stwierdził, że Richard Dawkins jest dziennikarzem, a nie naukowcem.

ŹRÓDŁO:

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,8792

 

2 responses to “Rozczarowanie polskich racjonalistów w dniu Darwina. Czyli o gorzkich żalach prezesa Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów

  1. Pan Tabisz należy właśnie do tych laików, którzy za wszelką cenę chcą pseudonaukowy bełkot Dawkinsa zatrudnić do walki z religią. Dawkins rzeczywiście usiłował udowodnić we Wspinaczce na szczyt nieprawdopodobieństwa, że jakaś obrazkowa symulacja komputerowa może dowodzić czterdziestokrotnej, niezależnej ewolucji różnych rodzajów oczu. Pan Tabisz powinien przeczytać ten twój artykuł https://bioslawek.wordpress.com/2012/03/16/czy-mozliwa-byla-ewolucja-procesu-widzenia-na-poziomie-biochemicznym/ , to może by sobie uświadomił, że ewolucja procesów związanych z widzeniem i samego oka nie mogła być taka prosta. Ale widać on woli być oszukiwany przez Dawkinsa niż się uczyć. Bardzo dobrze, że polscy biologowie ewolucyjni wzbraniają się przed praktyką dowartościowywania „nowego ateizmu” autorytetem naukowym i to chyba najbardziej boli takich ludzi, jak Jacek Tabisz.

    pozdrawiam
    Ania

    Biosławek:

    Pan Tabisz to twarda sztuka i tak łatwo się nie podda w poszukiwaniu polskiego naukowca, ktoryby wsparł lobby polskich „racjonalistów”.:

    http://www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,8792/i,72#c102625

    „Dzięki za miłe i mądre komentarze🙂 Radku – czekam zatem niecierpliwie na Twój artykuł!Mimo wszystko wciąż mam, tak poza tym, nadzieję, że znajdzie się w Polsce profesor łączący swoją wiedzę ze swoim światopoglądem i przejęty tym, że powinno się dążyć do prawdy o rzeczywistości i przekazywać to dążenie innym.”

    No cóż chyba żaden naukowiec, nawet z pisujących na portal Racjonalista, nie chce ryzykować do tego stopnia reputacją, żeby próbować naukowo dowodzić prawdziwości ateizmu.

    pozdrawiam

  2. Profesor Jerzy Vetulani swego czasu zdobył nagrodę racjonalisty roku, więc tym bardziej jest teraz solą w oku prezesa Tabisza:)

    Biosławek:

    Bardzo zabawne są też inne wpisy pod artykułem Tabisza. Polscy racjonaliści zdają się nie pozostawiać suchej nitki na Łomnickim i Vetulanim (ktory, jak twierdzisz, został uznany racjonalistą roku, ale chyba nie dał się na to kupić). Np. niejaki mieczysławski napisał:

    http://www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,8792/i,72#c102625

    „Ukryty kreacjonizm przejawia się tym, że profesorowie po zakończeniu wykładów przechodzą – do religijnej wizji świata.
    Skąd jest ta dychotomia?
    Psycholodzy odkryli zjawisko imprinting – to co zostało „wdrukowane” w umysł dziecka jest bardzo silne, zostaje na całe życie. Wychowanie religijne i myślenie w życiu dorosłym jest widocznym i częstym przykładem działania imprinting. W czasie życia w szkołach świeckich poznajemy naukowy opis rzeczywistości, ale mechanizm imprinting blokuje racjonalne myślenie. (….)”

    Zabrał głos również inny mędrzec i chluba portalu Racjonalista. Były dziennikarz BBC i zastępca redaktora naczelnego pan Anddrzej Koraszewski, który Vetulanieniu zarzucił, że przemyca do nauki elementy teorii inteligentnego projektu:

    http://www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,8792/i,72#c102625


    Andrzej Koraszewski

    „Pierwsza organizacyjna – zapraszając do panelu profesora Vetulaniego, neurobiologa o znakomitym dorobku, ale o dobrze znanych skłonnościach do przemycania Inteligentnego Projektu, czy profesora Łomnickiego, zajmującego się ewolucją i publikującego w „Znaku” teksty w rodzaju „Biologia ewolucyjna a kondycja ludzka” bez trudu można było przewidzieć ich tok rozumowania i wstawić do panelu kogoś zdolnego do prezentacji racjonalnej kontry. (…..)”


    Jerzy Vetulani


    Adam Łomnicki

    No tak, nie poszło po myśli naszych rodzimych racjonalistów, którzy działają pod hasłem „Biblia czy dinozaury”, więc szanownych naukowców obrzucili błotem. Cóż za wymowna ekskomunika!

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s