Homologia i głęboka homologia : gasnąca nadzieja neodarwinizmu

Jedną z największych zagadek dla neodarwinizmu jest fakt powszechnego zjawiska w przyrodzie, polegającego na tym, że (z ich punktu widzenia) homologiczne geny kodują niehomologiczne struktury organiczne. Neodarwiniści, aby wyjaśnić te „anomalie” stworzyli hipotezę głębokiej homologii. Zdają oni sobie sprawę, że jest matematycznie niemożliwe, aby tyle razy w historii ewolucji powstało niezależnie od siebie tyle identycznych (lub bardzo podobnych genów), więc założyli, że geny te istniały już u prymitywnych antenatów ewolucyjnych i pełniły u nich inne funkcje.

Później rzekomo setki i tysiące razy zostały one niezależnie zaprzęgnięte przez ewolucję do kodowania rozwoju analogicznych (nie mylić z homologicznymi) organów. Co w tych genach jest takiego szczególnego, że ewolucja tyle razy bezbłędnie wybierała akurat te geny, tego nie wie nikt. Przecież ewolucja mogła „wymyślić” inne geny, które pełniłyby takie same funkcje, co byłoby o wiele bardziej prawdopodobne. Przypatrując się tej hipotezie o głębokiej homologii odnosi się wrażenie, że jakiś inteligentny czynnik napiętnował te geny już na samym początku, czy zdeterminował ewolucję do wybierania właśnie ich. Ewolucjoniści tłumaczą, że dobór naturalny wybierał akurat te geny, ponieważ najlepiej sprawdzały się w spełnianiu swojej funkcji i dlatego łatwo się do nich adaptowały. Dlaczego jednak już na początku ewolucji organizmów wielokomórkowych okazały się takie uniwersalne tego nie wie nikt. Czyżby dobór naturalny miał charakter proroczy? Neodarwiniści wymyślając swoją bajeczkę o głębokiej homologii jakoś wybrnęli z opresji, ponieważ w przeciwnym razie musieliby uwierzyć w matematyczne cuda (i tak w wiele matematycznych cudów wierzą–czasami czytając ich wywody odnosi się wrażenie, że dla ewolucji nie ma rzeczy niemożliwych). Jednak popadli w nowe kłopoty, co jest rzadko zauważane, ponieważ teraz muszą wyjaśnić, jakie konkretnie mechanizmy ewolucyjne mogły spowodować, że dobór naturalny, niezależnie, tyle razy wybierał identyczne geny do kodowania rozwoju analogicznych pod względem funkcji, ale niehomologicznych pod względem pochodzenia struktur.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Głęboka_homologia

„Głęboka homologia – wspólny mechanizm genetyczny regulujący powstawanie morfologicznie i filogenetycznie odległych cech danych organizmów[1] (definicja ta bywa jednak uznawana przez niektórych autorów za niewystarczająco precyzyjną[2]).

Termin „głęboka homologia” został wprowadzony w 1997 roku przez Neila Shubina i współpracowników, którzy spostrzegli duże podobieństwa w regulacji genetycznej wykształcania narządów takich, jak skrzydła owadów i kończyny kręgowców. Cechy powstałe w wyniku tego mechanizmu są homoplastyczne, ponieważ nie występowały u ostatniego wspólnego przodka wykazujących je taksonów, jednak geny odpowiedzialne za ich rozwój są homologiczne. Odkrycie głębokich homologii dowiodło, że nowe struktury nie muszą być wynikiem mutacji, lecz mogą ewoluować w wyniku „uruchomienia” genetycznego mechanizmu, który powstał u znacznie starszych filogenetycznie organizmów.”

Brak związków pomiędzy genami i strukturami dotyczy nie tylko całych struktur, ale i poszczególnych organów. Np. oczu, czy kończyn. Gendistal – less, to gen sterujący rozwojem kończyn u wielu różnych typów zwierząt. I mimo że te kończyny są z punktu widzenia teorii ewolucji niehomologiczne, to jednak z tego samego punktu widzenia gen distal – less u tych wszystkich typów jest genem „homologicznym”!

Gen o prawie identycznej budowie, co gen distal – less został znaleziony u jeżowców, kolcogłowów oraz pazurnic. Biolodzy, którzy w latach 90 dokonali tego odkrycia, jak Gregory Waj, stwierdzili, że jest to zjawisko trudne do wytłumaczenia [na kanwie teorii ewolucji]. Poza tym odkryto, że nie tylko gen distal – less steruje rozwojem tych niehomologicznych kończyn, ale całe sieci zaangażowane w rozwój tych niehomologicznych kończyn są podobne, a nawet identyczne. Mamy w tym przypadku do czynienia z paradoksem. Anatomia tych kończyn przemawia za ich niehomologicznością, czyli za tym, że nie było między nimi żadnej ciągłości ewolucyjnej. Natomiast ogromne podobieństwo genów biorących udział w morfogenezie tych struktur, patrząc ewolucyjnie, prowadzi do wniosku o takiej ciągłości.

PRZYKŁADY:

Zarodek muszki owocowej potrzebuje genu even-skipped do właściwego rozwoju segmentów, ale inne owady, takie jak szarańcza i osy kształtują segmenty bez udziału tego genu.
Genetycy odkryli, że wiele IDENTYCZNYCH („homologicznych”) genów sterujących rozwojem osobniczym muszki owocowej obecnych jest u robaków, jeżowców, myszy i człowieka i są one zaangażowane w sterowanie rozwojem niehomologicznych struktur.

ZOBACZ TEŻ:

https://bioslawek.wordpress.com/2012/…neodarwinizmu/

http://www.paleo.pan.pl/krasiejow/skrypt4.html

http://www.paleo.pan.pl/krasiejow/obrazki/411.gif

„Gen ‚distal-less’ jest podobnie wyrażany w strukturach anatomicznych zaczernionych na diagramach (Wray in Briggs & Crowther 2001). Dzięki wiedzy o współczesnych i kopalnych taksonach wiadomo, że części te nie są homologiczne. Działanie genu distal-less nie zostało jeszcze poznane. Dane paleontologiczne dowodzą, że kończyny Tetrapoda są homologiczne płetwom ryb, a nie utworowi gębowemu osłonic Urochordata.”

„Geny i procesy rozwojowe sterujące powstawaniem oczu zwierząt z fundamentalnie różnych grup: kręgowców, głowonogów i stawonogów,są w 94 procentach te same”

Homologia: gasnąca nadzieja neodarwinizmu
https://bioslawek.wordpress.com/2012/01/15/homologia-gasnaca-nadzieja-neodarwinizmu/

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s