Oficjalne oświadczenie Michaela Behe’ego oraz Discovery Institute na temat słynnego procesu w Dover (polskie napisy) – Teoria inteligentnego projektu nie wypowiada religijnych twierdzeń

(Źródło: polskie forum o teorii inteligentnego projektu. Zapraszamy: https://www.facebook.com/groups/teoriaID/?fref=ts )

MICHAEL BEHE ZA SLUPA

W internecie krąży wiele obiegowych i zniekształconych opini na temat teorii inteligentnego projektu, nieredukowalnej złożoności w biologii. Dyskusje o nieredukowalnej złożoności, możliwych drogach ewolucji tego czy owego kompleksu biologicznego, to na gruncie nauki polemiki jak najbardziej wskazane. Zwolennicy ewolucjonizmu (fizycznego, chemicznego czy biologicznego – czyli wszelkiego rodzaju samo-dziejstwa) sięgają coraz częściej po argumenty pozamerytoryczne.

Biologowie ewolucyjni od czasów Karola Darwina nieustannie usiłują dostarczyć przekonujących dowodów potwierdzających zachodzenie procesów darwinowskich (czy obecnie: neodarwinowskich) podczas rozwoju biosfery – na przestrzeni miliardów lat. Darwiniści proponowali różne „wyjaśnienia” (i dalej je proponują), lecz w miarę rozwoju nauki żadno takie „wyjaśnienie” nie wytrzymało próby czasu. Z tego też powodu mamy dzisiaj mniej dowodów na ewolucję niż za czasów Karola Darwina.Proces stawiania hipotez  i  rzkomych poważnych teorii naukowych, ich obalania (czasami już po kilku dniach) , a nawet wyrywania z korzeniami drzewa ewolucyjnego, które rzekomo mioało odzwierciedlać zmiany ewolucyjne na przestrzeni milionów lat – w którego słuszność przez przeszło 100 lat nie watpił żaden darwinista – to norma w obozie zwolenników  (neo)darwinizmu: https://bioslawek.wordpress.com/2012/01/14/drzewo-ewolucyjne-sciete/

1

Noeodarwiniści już dawno nauczyli oni świat, że nie ma się co przyzwyczajać do ich wysoce  mobilnych pomysłów, a przy okazji wmówili ludziom, że tak działa nauka: https://bioslawek.wordpress.com/2014/01/26/nieaktywne-receptory-wechu-ktore-okazaly-sie-aktywne-kolejna-wpadka-neodarwinistow/

Ostanią intelektualną porażką zwolenników neodarwinizmu, jak i zwoleników  i innych form samo-dziejstwa (na przykład ewolucjonizmu chemicznego [abiogeneza]), była próba  zmierzenia się z koncepcją nieredukowalnej złożoności Michaela Behe’ego. Podczątkowo neodarwiniści podjęli rękawicę rzuconą im niespodziewanie przez Michaela Behe’ego (akurat wtedy, gdy największe triumfy święciły książki Richarda Dawkinsa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wspinaczka_na_szczyt_nieprawdopodobie%C5%84stwa).

Powodem było to, że istnienie biologicznych układów nieredukowalnie złożonych w biologii i prawdziwa definicja koncepcji nieredukowalnjej złożoności spełnia kryterium falsyfikacji (neo)darwinizmu, które podał sam Karol Darwin:

3

„ Gdyby można było wykazać, że istnieje jakikolwiek złożony narząd, który w żaden sposób nie mógł powstać wskutek następstwa wielu drobnych modyfikacji, moja teoria kompletnie by się załamała”. (Karol Darwin ‘O pochodzeniu gatunków’, str 151)

Najbardziej liczący się neodarwiniści (chemicy, biologowie, filozofowie) przyjmowali (niektórzy dalej przyjmują)  zaproszenia zwolenników teorii inteligentnego projektu w przyrodzie do publicznych debat i sami te debaty  prowokowali. Rozpisywali się na temat teorii inteligentnego projektu w renomowanych czasopismach. Na łamach tych samych czasopism dyskutowali z koncepcją nieredukowalnej złożoności. Na łamach uznanej literatury publikowali (i publikują) proponowane przez siebie modele teoretyczne, które mają obrazować możliwe drogi ewolucji układów nieredukowalnie złożonych. Na tych zasadach rozpisywano się na temat możliwości ewolucji wici bakteryjnej. I nie tylko, ale o tym w dalszej częsci niniejszego artykułu.: http://www.nature.com/nrmicro/journal/v4/n10/full/nrmicro1493.html , syntazy ATP, łańcucha transportu elektronów czy receptorów zależnych od hormonów. Pojawił się też artykuł, który na gruncie ‚wyższej matematyki’, w odwołaniu do hipotezy mutacji neutralnych Kimury, usiłował podważać koncepcję nieredukowalnej złożoności. Dziwne, że mimo tych wszystkich, wieloletnich starań, żeby sfalsyfikować koncepcję nieredukowalnej złożoności – na której to koncepcji opiera się teoria inteligentnego projektu w biologii – neodarwiniści twierdzą, że jest to teoria niefalsyfikowalna! Mam rozumieć, że impotencja intelektualna zwolenników samo-dziejstwa ma o tym fakcie przesądzać?

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ummm6qRk0ag

Pod powyższym adresem film, w ktorym Michael Behe odpowiada na zarzut rzekomej niefalsyfikowalności teorii inteligentnego projektu w biologii  (polskie napisy)(Źródło: polskie forum o teorii inteligentnego projektu. Zapraszamy: https://www.facebook.com/groups/teoriaID/?fref=ts )

Michael Behe bezlitośnie wykazywał (i dalej to czyni) ogromne błędy logiczne i metodologiczne w tych proponowanych modelach. W rzeczywistości wykazał, że są to „takie sobie bajeczki”. Że te bajeczki powstały w oderwaniu od rzeczywistych procesów molekularnych i są wytworem imaginacji ich autorów: https://bioslawek.wordpress.com/2013/08/02/o-tym-jak-zwolennicy-samo-dziejstwa-neodarwinizmu-wyjasniaja-pochodzenie-biologicznych-kompleksow-nieredukowalnie-zlozonych/

ZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZZ

Neodarwiniści szybko zdali sobie sprawę, że na gruncie merytorycznych dyskusji są na straconej pozycji. W marę mijania lat nasza wiedza biologiczna rosła wykładniczo. Biologowie molekularni i biochemicy, często mimo osobistego/ neodarwinowskiego wyznania wiary, opisują coraz częściej i dokładniej procesy, które Michael Behe uznał za nieredukowalnie złożone na łamach swojej słynnej ksiązki  ‚Czarna skrzynka Darwina’. Okazało się, że w miarę rozwoju biologii molekularnej nie pojawił się spodziewany ratunek dla chwiejącej się budowli neodarwinowskiej,  zbudowanej na fundamentach złożonych ze spekulacji, których nawet sami twórcy nie są w stanie zdefiniować z naukową rzetelnością. Na przykład zdobycie większej  wiedzy dotyczącej budowy, rozwoju i ekspresji genów podczas biogenezy (powstawania) silnika bakteryjnego umożliwiło stwierdzenie, że słynny model Matzkego, który miał opisywać możliwe drogi w ewolucji wici bakteryjnej jest niewłaściwy i całkowicie błędny.

Neodarwiniści są innego zdania – oni zapewniają, że w obrębie hipotezy neodarwinowskiej niedopracowane są tylko szczegóły, a przecież chodzi o rozległe i przepastne obszary niewiedzy!

Kiedyś naprzykład  w podobny sposób – wbrew wyrokowi empirii – propagowali jawnie fałszywą hipotezę Oparina. Dopiero kolejna bajeczja „Ze Świata RNA” zastąpiła hipotezę Oparina na rynku idei naukowych. Podobnie też postępowali w innych przypadkach, co jest błędem logicznym, ponieważ istnieje wiele zjawisk na świecie, których wyjaśnienie wymyka się możliwościom naukowców. Nikt nie tworzy w takich przypadkach teorii na siłę, dopierając tendencyjne informacje i często ze sobą niepowiązane dane. Taki sposób argumentowania to domena neodarwinistów: https://bioslawek.wordpress.com/2012/03/31/h-habilis-zdegradowany-do-rangi-australopiteka-malpy-poludniowej-uczeni-ewolucjonisci-proponuja-nowego-kandydata-na-ognowo-laczace-malpe-z-czlowiekiem-nowego-kandydata-nazwano-australopitek-s/

https://bioslawek.wordpress.com/2011/07/17/137/

https://bioslawek.wordpress.com/2012/04/02/mit-smieciowego-dna/

(Mit śmieciowego DNA)

6666666666666666666666666666666666

Neodarwiniści wiedzą, że biologia ewolucyjna nie ma pojęcia jak przy działaniu proponowanych przez nich mechanizmów (mutacje punktowe, duplikacje genów, tasowanie egzonów) mogły zdobywać przewagę niekomplente systemy molekularne (na przykład: ćwierć czy połowa witki bakteryjnej i tak dalej):  https://bioslawek.wordpress.com/2013/08/02/definicja-zaawansowanego-technicznie-inteligentnie-zaprojektowanego-urzadzenia-2/

Każdy wyćwiczony obrońca neodarwinizmu jest zapoznany z podstawowym sloganem używanym przez Richarda Dawkinsa: „większa korzyść z ćwierć, czy połowy skrzydła niż z żadnego skrzydła” Jeżeli chodzi o skrzydło, to nie będę się spierał (choć i w tym przypadku można się spierać), ale jeżeli chodzi o maszynę do produkcji ATP, to z ćwierć silnika, czy połowy silnika do produkcji ATP żadna korzyść.

Neodarwiniści zmienili więc strategię i w imię obrony „nauki” zaczęli tłumić naukową krytykę koncepcji neodarwinowskich (czy przeświadczenia o abiogenezie). W wikipediach oraz swoich artykułach, w renomowanych czasopismach i na blogach zaczęli zniekształcać argumentację teoretyków inteligentnego projektu w biologii.  Zwolennicy neodarwinizmu tworzą, na przykład, własne definicje nieredukowalnej złożoności, a później usiłują sprawić wrażenie, że sfalsyfikowali tą koncepcję:  https://bioslawek.wordpress.com/2013/10/01/definicja-inteligentnego-projektu-wedlug-przeciwnikow-teorii-inteligentnego-projektu-w-biologii/ .

Robią ponadto dokładnie to samo, co od lat zarzucali wszelkiem maści kreacjonistom. Wyrywają z kontekstu słowa czołowych teoretyków TIP, a następnie tak manipulują cytatami, aby wszystko zaczęło procentować na niekorzyść zwolenników inteligentnego projektu w przyrodzie.

Ich podstawowym narzędzie na polu retorycznych prób zwalczania teorii inteligentnego projektu w przyrodzie są motywy związane ze słynnym procesem w Dover. I ten temasz postaram się szerzej omówić w niniejszym artykule.

„Samochór w każdym kolorze pod warunkiem, że bedzie to kolor czarny. Czym więcej faktw przeczących koncepcjom zwolenników samo-dziejstwa, tym gorzej dla tych faktów. Nie ma, nigdy nie było i nigdy nie będzie alternatywy dla teorii Darwina. My sobie nie życzymy takiej alternatywy. Wszystkie próby wyjaśnienia przyczym istnienia życia i czy intelektu od roku opublikowania „O powstawaniu gatunków przez  Karola Darina są dla nas bezużyteczne.  Darwinizm musi być prawdziwy!”

Należy zaznaczyć, że dyskusje o nieredukowalnej złożoności, możliwych dróg ewolucji tego czy owego kompleksu biologicznego, to na gruncie nauki polemiki jak najbardziej wskazane, ponieważ zarówno zwolennicy neodarwinizmu, jak i zwolennicy teorii inteligentnego projektu w biologii posługują się w swoich dociekaniach tym samym aparatem poznawczym.

Obie strony sporu testują swoje hipotezy w obrębie neodarwinowskiej wizji ewolucji.  Zwolennicy neodarwinizmu usiłują potwierdzić te założenia, natomiast zwolennicy teorii inteligentnego projektu w biologii – przy zastosowaniu identycznych analiz metodologicznych – wykazują braki w modelach teoretycznych proponowanych przez  neodarwinistów. Nie w tym leży problem, że neodarwiności posługują się neodarwinowskim aparatem badawczym (w celu dochodzenia obiektywnej prawdy naukowej), ale w tym, że traktują oni ten aparat poznawczy, jako prawo naukowe. Jako prawdę ‚objawioną’. Jako -jak to ują Fred Hoyle – ‚Ewangelię według Karola Darwina’. To jest ślepa wiara, ponieważ każdy doinformowany człowiek zdaje sobie sprawę z faktu, że założenia zwolenników abiogenezy, jak i ewolucjonizmu biologicznego nie dysponują ani jednym dowodem potwierdzającym ich imaginacje: https://bioslawek.wordpress.com/2013/10/01/co-to-jest-prawdziwie-racjonalny-sposob-myslenia/

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=AuLR0kzfwBU

O procesie w Dover

QQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQ

Jak w przypadku różnych koncepcji proponowanych przez zwolenników inteligentnego projektu, głównie definicji nieredukowalnej złożoności, neodarwiniści i w tym przypadku przeinaczają fakty, wyrywają różne wypowiedzi z kontekstu dorabiając do nich swoją ideologię. Uznałem więc, że należy napisać na  temat procesu w Dover. Moja decyzja została wręcz wymuszona przez notoryczne powoływanie się na ten proces przez różnej maści przeciwników teorii inteligentnego projektu w biologii,. Wolę dyskutować o biologii i biologii ewolucyjnej. Innymi słowy interesuje mnie wyłącznie merytoryczna strona sporu, a nie jakieś polityczne rozgrywki  z prawnikiem/ sędziom Jonesem na czele, który nie ma pojęcia o naukach przyrodniczych i nigdy nie był w stanie zrozumieć i ocenić materiału, jaki mu zaprezentowały obie ze stron sporu. Jego decyzja była po prostu czysto politycznie poprawna. A jego wyrok niespójny i stronniczy. Niemniej jak się czyta w internecie tego typu zniekształcone opinie, to cięzko się powstrzymać:

http://www.wykop.pl/wpis/5782381/nauka-religia-filozofia-proces-w-dover-waznym-wyda/

Proces w Dover

Ważnym wydarzeniem w historii ruchu ID był proces i wyrok w sądzie okręgowym w Dover w stanie Pensylwania (Kitzmiller v. Dover Area School District). 19 października 2004 roku Rada Szkolna okręgu Dover zadecydowała, że w podręcznikach do biologii dla uczniów, którzy uczą się teorii ewolucji, należy zamieścić następującą informację:

Standardy szkolne stanu Pensylwania wymagają od uczniów poznania Darwinowskiej teorii ewolucji, tak by w końcu zdali oni standardowy test, którego częścią jest wiedza o ewolucjonizmie.
Ponieważ teoria Darwina jest teorią, jest ona stale sprawdzana w miarę odkrywania nowych faktów. Teoria ta nie jest faktem. Istnieją w niej luki niewypełnione żadnymi faktami empirycznymi. Teorię naukową definiuje się jako dobrze sprawdzone wyjaśnienie, unifikujące szeroki zakres obserwacji.
Odmiennym od Darwinowskiego ujęciem jest teoria inteligentnego projektu. Jeśli uczniowie będą zainteresowani szczegółami teorii inteligentnego projektu, mogą sięgnąć do podręcznika Of Pandas and People.
Uczniów zachęca się, by z otwartym umysłem podchodzili do każdej teorii. Sprawę pochodzenia życia szkoła pozostawia samym studentom i ich rodzinom. Ponieważ w okręgu szkolnym obowiązują określone standardy, instrukcje dydaktyczne mają na celu przygotowanie uczniów do zdobycia przez nich pozytywnych ocen.
Decyzja ta, zezwalająca na wzmiankowanie o teorii inteligentnego projektu w podręcznikach, została zaskarżona przez rodziców 11 uczniów do sądu z uzasadnieniem, że informacje te są niezgodne z amerykańską konstytucją – a dokładniej z pierwszą poprawką do konstytucji – zakazującą popierania religii przez państwo. Szkoły prywatne są zwolnione z tego ograniczenia i wiele z nich wprowadziło ID do swoich programów nauczania.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligentny_projekt#Proces_w_Dover

Podczas procesu kluczowym świadkiem obrony był czołowy przedstawiciel ID, Micheal Behe. Podczas przesłuchania Behe przyznał pod przysięgą, że nie istnieją żadne artykuły naukowe opublikowane w recenzowanych czasopismach naukowych popierające ID z materiałem dowodowym w postaci eksperymentów lub obliczeń.

Po kilkumiesięcznym procesie, 20 grudnia 2005 roku sąd wydał wyrok, w którym uznał racje oskarżenia. W obszernym uzasadnieniu sąd stwierdził m.in.:

 United States District Court for the Middle District of Pennsylvania, Kitzmiller v. Dover, strona 19 i 26
Z następujących powodów wnioskujemy, że religijna natura ID może być z łatwością zauważona przez obiektywnego obserwatora, czy to dorosłego czy dziecka.[…]
Znaczącym aspektem ruchu ID jest – pomimo protestów obrony – opisanie ID jako argumentu religijnego. Pisane w tym duchu publikacje czołowych zwolenników ID pokazują, że projektantem postulowanym w ich argumentacji jest chrześcijański Bóg.

W związku z religijną naturą ruchu ID w opinii sądu nie może on być częścią nauki:

 Tamże, strona 64
[…] stwierdzamy, że chociaż argumenty wysuwane przez ID mogą być prawdziwe – sąd w tej sprawie nie zajmuje stanowiska – ID nie jest nauką. ID zawodzi na trzech różnych poziomach, z których każdy jest wystarczający do wykluczenia ID jako nauki. Po pierwsze, ID narusza wielowiekowe fundamenty nauki przez odwołanie się i dopuszczenie możliwości nadprzyrodzonych uwarunkowań. Po drugie, centralny dla tego ruchu argument z nieredukowalnej złożoności wyraża ten sam wadliwy i nielogiczny dualizm, który wykluczył naukowy kreacjonizm w 1980 roku, i po trzecie, negatywne ataki na teorię ewolucji zostały odparte przez naukową społeczność.

Powstały też propagandowe filmy o tym procesie:

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=x2xyrel-2vI

Tutaj można przczytać, co na ten temat ma do powiedzenia Institute Discovery:

http://www.evolutionnews.org/2009/02/discovery_institute_responses016891.html

John E. Jones III

Kitzmiller v. Dover Area School District

Wyrok sądu w sprawie nauczania teorii inteligentnego projektu w szkołach publicznych okręgu Dover w Pennsylwanii, USA – 20 grudnia 2005 r.

http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php?action=tekst&id=79

Streszczenie:

Nauczanie teorii inteligentnego projektu na lekcjach nauk przyrodniczych w szkołach publicznych jest niezgodne z Konstytucją USA, gdyż decyzja Rady Szkolnej okręgu Dover (Pennsylvania, USA) o jej nauczaniu inspirowana była przekonaniami religijnymi członków Rady.

Teoria inteligentnego projektu nie wypowiada religijnych twierdzeń

http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php?action=tekst&id=181

(Streszczenie tłumacza) Teoria inteligentnego projektu (ID) jest alternatywną wobec darwinizmu próbą wyjaśnienia genezy życia na Ziemi, głoszącą, że życia nie da się wyjaśnić bez odwołania do inteligentnego projektanta. W zamyśle jej twórców i rzeczników ma to być teoria naukowa. Krytycy zarzucają jednak, że teoria ID mówi o nadnaturalnym projektancie, a więc jest w istocie zawoalowaną formą kreacjonizmu, uważanego za doktrynę religijną. Autor odpowiada na ten zarzut wskazując, że teoria ID przestrzega wymogów naukowości – zwłaszcza naturalizmu metodologicznego oraz empirycznego ugruntowania wniosków – i że nie można zaklasyfikować jej jako odmianę kreacjonizmu, gdyż nie wypowiada się na temat religijnych pytań o sferę nadnaturalną.
Teoretycy ID badają obiekty naturalne, posiłkując się wiedzą o skutkach działania istot inteligentnych, jakimi są ludzie. Starają się w ten sposób dociec, czy u źródeł obiektów naturalnych leży działanie inteligentnej przyczyny. Autor przekonuje, że teoria ID nie może rozstrzygać o naturze ewentualnego projektanta takich obiektów, o ile ma respektować granice dociekań naukowych. Na identyfikację projektanta nie pozwalają aktualne świadectwa empiryczne, które według teoretyków ID wskazują tylko na to, że powstanie pewnych struktur biologicznych wymagało udziału bliżej nieokreślonej inteligencji. Wielu rzeczników ID, takich jak Michael Behe czy Phillip Johnson, utożsamia projektanta z Bogiem chrześcijańskim, zastrzegają oni jednak, że nie jest to wniosek wypływający z teorii ID, a jedynie ich osobiste przekonanie. Wskazują ponadto, że teoria ID jest zgodna wieloma światopoglądami, nie tylko z chrześcijańskim, i nie musi nawet zakładać, że projektant jest istotą nadnaturalną.

 

 Źródła u uzasadnienie

c

Tutaj można poczytać o tym, jak zwolennicy ID skutecznie odpierali przyrodnicze argumenty przeciwników ID. Jakże inaczej to wszystko wygląda, jak się posłucha obu stron sposru.

Nie będę dawał wszystkich adresów, ponieważ  literatury dementujacej dezinformacje szerzone na temat teorii inteligentnego jest zatrzęsiewnie – idąc śladem jaki pozostawiłem każdy może użyć odpowiednich wyszukiwarek i sobie znaleźć.  Jeżeli chodzi o argumenty zwolenników samo-dziejstwa, to większość z niej to klony różniące się jedynie dlatego, że wcześniej były podawane do publicznej wiadomości na zasadzie głuchego telefonu.

Generowanie tych wszystkich mitomańskich zarzutów wobez koncepcji nieredukowalnej złożoności i opartej na tej koncepcji teorii inteligentnego projektu w przyrodzie praktycznie nie ma końca i nikt nie ma ochoty i obowiązku na to, żeby odnosić się do każdej naiwnej zaczepki zwolenników samo-dziejstwa. W literaturze przedmiotu autorstwa zwolenników TIP można między innymi przeczytać na temat rzekomej wartości naukowej ton literatury, którą rzekomo zwolennicy ewolucjonizmu dołączyli do materiału dowodowego na procesie w Dover. Literatura ta rzekomo wyjaśnia jak ewoluowału układy nieredukowalnie złożone. W różnych czasach i na łamach swojej literatury Michael Behe odniósł się do argumentacji zawartej w tej literaturze i podważył te wszystkie spekulacje:  https://bioslawek.wordpress.com/2012/05/22/znalezione-w-sieci-najciekawsze-artykuly-dotyczace-teorii-inteligettnego-projektu-w-przyrodzie-w-oparciu-o-koncepcje-nieredukowalnej-zlozonosci/

No cóż ilość nie zawsze (a właściwie rzadko) równa się z jakością. W miejsce tej całej retorycznej literatury, którą w jakiś sposób zachwycił się sędzia Jones, chociaż wcale jej nie przeczytał, a jak przeczytał, to nie zrozumiał, wyastarczyło zaprezentować jeden jedyny szczegółowy model teoretyczny ewolucji jakiegoś układu nieredukowalnie złożonego. Na przykład transportu pęcherzykowego:

http://www.microb.uni.wroc.pl/instytut/documents/MOK5.pdf

https://bioslawek.wordpress.com/2013/10/14/nagroda-nobla-za-badania-nad-transportem-pecherzykowym-procesem-ktory-jest-nieredukowalnie-zlozony/

https://www.youtube.com/watch?v=eRslV6lrVxY

 

Tutaj namiary na naukową, otwartą krytyę koncepcji Michaela Behe’ego na łamach renomowanej literatury naukowej (renomowanego czasipisma ‚Nature’). Jawna próba falsyfikacji koncepcji nieredukowalnej złożoności. Z czy z resztą autorzy się wcale nie kryją:

vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv

http://www.nature.com/nrmicro/journal/v4/n10/full/nrmicro1493.html

Mark J. Pallen & Nicholas J. Matzke

 In the recent Dover trial, and elsewhere, the ‚Intelligent Design’ movement has championed the bacterial flagellum as an irreducibly complex system that, it is claimed, could not have evolved through natural selection. Here we explore the arguments in favour of viewing bacterial flagella as evolved, rather than designed, entities. We dismiss the need for any great conceptual leaps in creating a model of flagellar evolution and speculate as to how an experimental programme focused on this topic might look.

Takie artykuły w literaturze naukowej publikowane są co jakiś czas, ponieważ – niewątpliwie – na ewolucjonistę, ktory rzelelnie wyjaśni, jak na drodze abiogenezy mogła powstać pierwsza żywa komórka czy ewoluowała nieredukowalna złożoność dostanie Nagrodę Nobra i to taką szczególną. Michael Behe co jakiś czas systematycznie odpowiada na te zarzuty i za każdym razem wykazuje ich bezasadność:

MICHAEL BEHE ON THE THEORY OF IRREDUCIBLE COMPLEXITY
By: Michael Behe
Discovery Institute
January 1, 2006

http://www.discovery.org/a/3415

Koncepcje Michaela Behe’ego były i są dyskutowane na łamach literatury naukowej, jak i na prywatnych blogach liczących się uczonych. Gryby nie było książki Behe’ego ‚Czarna skrzynka Darwina” neodarwiniści niegdy nie znaleźliby motywacji do tego, żeby szukać rozwiązań w kontekście zarzutów dotyczących nieredukowalnjej złożoności w biologii. Ponieważ tworzenie takich modeli zawsze paraliżowało ich możliwości, co jasno – na ironię – wynika z literatury, którą traktują, jako mateirał dowodowy na priocesie w Dover. Innymi słowy, to Michael Behe wsadziłkij w mrowisko i przerwał zmowę milczenia. Jego rolę w tym przypadku można porównać do tego, co uczynił Newton, Ajsztajn, Kopernik czy Darwin.:

https://bioslawek.wordpress.com/2012/01/14/dogmatyczny-darwinizm/

http://wasdarwinwrong.com/korthof8.htm

WWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWW

Dziwna też jest argumentacja neodarwinistów, w której zarzucają oni Michaelowi Behe’emu to, że się rzekomo skompromitował na procesie w Dover – nie mogąc jakoś dostarczyć jednoznacznych dowodów tej kompromitacji, ponieważ po bliższej analizie i wysłuchaniu argumentów strony przeciwnej (w tym samego zaatakowanego personalnie Michaela Behe’ego) zarzuty te okazują się zmanipulowane, tendencyjne a często wręcz naiiwne.

Nawet jakby tak było, to przecież nawet dowodząc Behe’emu ewentualną kompromitację przed sądem w Dover, nie udowodniliby tym samym, że jego tezy dotyczące nieredukowalnej złożoności są fałszywe. Jest to więc kolejna strategia obliczona na skutecznie unikanie istoty sprawy  na jakiej zawieszony jest spór pomiędzy zwolennikami samo-dziejstwa  i zwolennikami teorii inteligentnego projektu w przyrodzie. Za to jest to argument oparty na błędach logicznych:

Ignoratio elenchi

Jest to jeden z najczęściej występujących błędów logicznych , w wielu polemikach można się na niego co chwila natknąć. Ma różne formy, jednak cechą wspólną ich wszystkich jest coś, co można określić jako zboczenie z tematu, skierowanie dyskusji lub rozumowania na niewłaściwe tory itd.

Ex concessis (np. odnośnie rzekomej kompromitacji Behe’ego na procesie w Dover)

Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi, że reprezentowana przez kogoś idea jest niewłaściwa, bowiem wyznawał ją ktoś moralnie skompromitowany.

LLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL

Cała argumentacja neodarwinistów -ta która dotyczy merytorycznej strony sposru- oparta jest na czterech podstawowych błędach logicznych:

Petitio principii 

Robimy go zawsze wtedy, gdy próbujemy uzasadnić coś jedynie za pomocą tego, co ma dopiero zostać uzasadnione.

Reductio ad absurdum 

Błąd ten powstaje wtedy, kiedy za pomocą uproszczenia sprowadzamy całość do jakiejś części, tworząc jej karykaturalny obraz, mający niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Argument to the future

Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to niemożliwe

Hypothesis contrary to fact

Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy.

http://www.evolutionnews.org/2009/02/discovery_institute_responses016891.html

As their birthday gift to Charles Darwin, yesterday many PBS stations apparently re-aired the „Judgment Day: Intelligent Design on Trial” movie that they first released in November, 2007. The „documentary” purports to re-tell the story of the Kitzmiller v. Dover trial, but it portrays an extremely inaccurate, biased, and one-sided view of the case. In this regard, below are some links to responses to the „Judgment Day” that Discovery Institute produced when it first came out in 2007:many PBS stations apparently re-aired the „Judgment Day: Intelligent Design on Trial” movie that they first released in November, 2007. The „documentary” purports to re-tell the story of the Kitzmiller v. Dover trial, but it portrays an extremely inaccurate, biased, and one-sided view of the case. In this regard, below are some links to responses to the „Judgment Day” that Discovery Institute produced when it first came out in 2007.

http://www.discovery.org/a/287

MILLER AND BEHE ON ORIGINS
GUEST RESPONSE TO KEN MILLER’S REVIEW OF DARWIN’S BLACK BOX
By: Mike Gene
ARN Forum
July 10, 2000

http://www.evolutionnews.org/2005/09/title_43001044.html

And the Miller Told His Tale: Ken Miller’s Cold (Chromosomal) Fusion (Updated)

http://www.ideacenter.org/contentmgr/showdetails.php/id/1392

Do Car Engines Run on Lugnuts? A Response to Ken Miller & Judge Jones’s Straw Tests of Irreducible Complexity for the Bacterial Flagellum

http://www.iscid.org/papers/Luskin_EngineLugnuts_042706.pdf

In Kitzmiller v. Dover, Judge John E. Jones ruled harshly against the scientific validity of intelligent design.
Judge Jones ruled that the irreducible complexity of the bacterial flagellum, as argued by intelligent design
proponents during the trial, was refuted by the testimony of the plaintiffs’ expert biology witness, Dr.
Kenneth Miller. Dr. Miller misconstrued design theorist Michael Behe’s definition of irreducible complexity by presenting and subsequently refuting only a straw-characterization of the argument.
Accordingly, Miller claimed that irreducible complexity is refuted if a separate function can be found for any sub-system of an irreducibly complex system, outside of the entire irreducible complex system, suggesting the sub-system might have been co-opted into the final system through the evolutionary process of exaptation. However, Miller’s characterization ignores the fact that irreducible complexity is defined by
testing the ability of the final system to evolve in a step-by-step fashion in which function may not exist at each step. Only by reverse-engineering a system to test for function at each transitional stage can one determine if a system has “reducible complexity” or “irreducible complexity.” The ability to find function  for some sub-part, such as the injection function of the Type III Secretory System (which only contains approximately ¼ of the genes of bacterial flagellum), does not negate the irreducible complexity of the final system. Moreover, Miller ignored the fact that any evolutionary explanation of a system must account for  much more than simply the availability of the parts. In the final analysis, Miller’s testimony did not actually refute irreducible complexity, leaving readers of the Kitzmiller ruling with the unfortunate perception that the evolutionary origin of the bacterial flagellum has been solved.

W dalszym ciągu jest tak, jak to ujął w przedmowie do wydania wydrukowanego w setną rocznicę pierwszego opublikowania dzieła Darwina: ‚O powstawaniu gatunków’ znany biolog  D’Arcy Thompson:

DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

https://bioslawek.wordpress.com/2013/08/24/sylwetka-darcy-thompsona-wybitnego-biologa-i-zwolennika-teorii-inteligentnego-projektu-oraz-kilka-slow-o-postawie-richarda-dawkinsa/

“Jeżeli po przeanalizowaniu argumentów okazuje się, że nie sposób ich obronić, to powinno się je odrzucić, a całkowitą zmianę zapatrywań na podstawie wątpliwych dowodów należy uznać za godną ubolewania (…) Fakty oraz interpretacje, na których opierał się Darwin, dziś już nie przekonują. Długoletnie badania nad dziedzicznością i odmianami, podkopały jego naukę (…..) Długotrwałym i pożałowania godnym następstwem sukcesu dzieła O powstawaniu gatunków stała się panująca wśród biologów mania wdawania się w spekulacje, których słuszności nie da się sprawdzić. (…) Powodzeniu darwinizmu towarzyszył zanik rzetelności naukowej (….) Sytuacja, w której uczeni sprzymierzają się po to, aby stawać w obronie doktryny, której nie są w stanie naukowo zdefiniować ani z naukową dokładnością przedstawić i której wiarogodność w opinii publicznej starają się podtrzymywać tłumieniem krytyki oraz przemilczaniem trudności, jest w nauce czymś nienormalnym i niepożądanym.”

.

foot_v2

2222222222222222222222222222222222222222222

33333333333333333333333333333333333

Zobacz też:

Prawdziwa definicja inteligentnie zaprojektowanego obiektu. Prawdziwa definicja nieredukowalnej złożoności

https://bioslawek.wordpress.com/2013/08/02/o-zakladanych-mechanizmach-ewolucji-neodarwinowskiej-o-nieneodarwinowskich-przyczynach-zmiennosci-o-prawie-powtarzalnej-zmiennosci-oraz-o-niemozliwosci-pogodzenia-hipotez-opartych-na-przekonaniu-o/

Krytyka hipotezy modularnej w ewolucji syntazy ATP

https://bioslawek.wordpress.com/2013/10/01/krytyka-modularnej-hipotezy-ewolucji-syntazy-atp-warsztaty-karola-darwina/

Nieredukowalnie złozony spliceosom

https://bioslawek.wordpress.com/2013/10/01/nieredukowalnie-zlozony-spliceosom/

Nieredukowalnie złożony bakteriofag

https://bioslawek.wordpress.com/2013/10/01/nieredukowalnie-zlozony-bakteriofag/

Nieredukowalnie złożone kinetochory

https://bioslawek.wordpress.com/2014/01/06/kinetochory-nieredukowalnie-zlozone-urzadzenia-ktore-umozliwiaja-wedrowke-chromosomow-do-potomnych-jader-komorkowych/

Nieprzebyte problemy z  ewolucją oka

https://bioslawek.wordpress.com/2014/02/18/nieprzebyte-problemy-z-ewolucja-oka/

Not all junk DNA is rubbish

7777777777777777777777777777777777777777

http://www.imm.ox.ac.uk/not-all-junk-dna-is-rubbish

The term ‘junk DNA’1 is one loved by journalists, and often loathed by scientists. When the full sequence of the human genome was published in 20042, it was found that in actual fact less than 2% of your DNA actually contains instructions to make proteins (the physical building blocks of the human body). So if the remaining 98% doesn’t appear to be doing anything useful…what on earth is it there for?

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s