Ciekawa wymiana zdań pomiędzy tytanami nauk przyrodniczych w polsce na temat pochodzenia życia

 

 

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/11/zrzut-ekranu-z-2014-11-02-052249.png?w=829&h=484

 

  1. NIEUCZCIWA PROPAGANDA ZWOLENNIKÓW SAMODZIEJSTWA

 

Tutaj jest relacja z dyskusji między profesorami Stanisławem Karpińskim i Pawłem Golikiem na temat pochodzenia życia:

https://www.facebook.com/groups/teoriaID/permalink/897361423694831/

Znany polski biolog molekularny z UW profesor Paweł Golik (http://www.igib.uw.edu.pl/~pgolik/index.php/start/), wraz z profesor Ewą Bartnik (https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewa_Bartnik) opowiadali w radiu o genetyce:

http://www.polskieradio.pl/8/405/Artykul/1573743,Geny-dzialaja-jak-klocki-Lego

Profesorowie Golik i Bartnik Narazili się pewnemu słuchaczowi, który wystosował do nich list protestacyjny. Profesor Golik opublikował ten list, używając go jak sądzę, jako argumentu w obronie hipotezy (neo)darwinowskiej. Zamiast bronić samodziejstwa na gruncie biologii, on próbuje sprowadzić wszystko do karykaturalnej postaci i najwidoczniej zostawić w głowach swoich czytelników pogląd, że hipoteza Darwina ma swoich przeciwników jedynie w osobach niedouczonych i nawiedzonych religiantów:

 

Profesor Golik udzielał się swego czasu na portalu Racjonalisty. Jednak i tam wspierał jedynie ich ideologię swoim autorytetem, a nie publikacjami dostarczającymi dowodów na ewolucję. Istnieje znaczna liczba fachowców z tytułami naukowymi – i to pracujących na uczelniach bardziej renomowanych niż UW – którzy na gruncie nauki, a nie religii wytaczają ciężkie działa przeciwko zwolennikom ewolucjonizmu chemicznego, czy biologicznego:

W czołówce jest oczywiście biochemik Michael Behe, który jest fachowcem od struktury białek i wie więcej na temat ich budowy czy hipotez związanych z ich ewolucją niż profesor Golik, co wykazał w swoich publikacjach [w renomowanych czasopismach również]: https://bioslawek.wordpress.com/2013/10/01/gdzie-sa-formy-przejsciowe-pomiedzy-roznymi-bialkami/.

Jednak od opublikowania jego ‚Czarnej skrzynki Darwina’, gdzie rozwinął i następnie dopracował koncepcję nieredukowalnej złożoności, nikt poza kilkoma krzykaczami i bajkopisarzami, którzy bezskutecznie próbowali sfalsyfikować tezy Behe’ego, nie próbował nawet dostarczyć modeli teoretycznych wyjaśniających możliwe drogi ewolucji chociaż jednego kompleksu nieredukowalnie złożonego:

 

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-173136.png?w=627&h=561

Do dyskusji na profilu na FaceBooku profesora Pawła Golika włączył się wybitny biolog profesor Stanisław Mariusz Karpiński:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Karpi%C5%84ski_%28biotechnolog%29

Stanisław Mariusz Karpiński (ur. 5 listopada 1960 w Poznaniu) – polski biotechnolog, profesor nauk biologicznych, wykładowca akademicki, w 2012 sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, działacz opozycji w okresie PRL.

 

Profesor Karpiński poruszył bardzo ciekawe zagadnienie. Zapytał kiedy podczas ewolucji zaczął działać dobór naturalny. Profesor Paweł Golik odpowiedział mu, że ewolucja biologiczna może zacząć działać, jak istnieją już replikatory [rozmnażające się życie komórkowe pod jakąkolwiek postacią]. Wówczas dopiero mogą zachodzić mutacje [błędy w kopiowaniu] selekcjonowane przez dobór naturalny i w wyniku kumulowania korzystnych zmian mogą z założenia powstawać nowe cechy ewolucyjne.

Profesor Karpiński jednak drążył temat zwracając uwagę, na fakt, ze zanim powstał taki replikator, dobór naturalny działać nie mógł, więc jakie mechanizmy ewolucyjne doprowadziły do powstania pierwszej replikującej się komórki? W tym momencie profesor Golik poczuł się chyba zbity z tropu i zamiast odpowiedzieć Karpińskiemu na prosto zadane pytanie, skierował dyskusję na zupełnie inne tory -co jest bardzo dobrze zdefiniowanym błędem logicznym. Zaczął ustalać w oparciu o jakieś analizy filogenetyczne [na podstawie hipotezy zegara molekularnego], w jakim okresie dziejów ziemi mógł powstać tak zwany LUCA [uniwersalny wspólny przodek wszystkich żyjących organizmów]. Istota pytania Karpińskiego nie dotyczyła jednak tego, kiedy pierwsze życie pojawiło się na naszej planecie, tylko jakie mechanizmy do tego mogły doprowadzić. Z załączniku skany z polemiki między profesorami Karpińskim i Golikiem.

Jeszcze kilka słów wyjaśnienia. W ewolucjonizmie postuluje się istnienie dwóch rodzajów doboru naturalnego. Jeden określa się, jako dobór jednorazowy, a drugi kumulatywny.

1. Istotę doboru jednorazowego możemy zilustrować następującym przykładem. Wyobraźmy sobie betoniarkę do której wrzucono poszczególne części maszynki do mielenia mięsa. Jeżeli w wyniku nieprawdopodobnego zdarzenia wszystkie te części połączą się w betoniarce i utworzą funkcjonalną maszynkę do mielenia mięsa, to można będzie powiedzieć, że powstała ona w wyniku doboru jednorazowego.

2. Dobór kumulatywny działa z założenia inaczej. Wyjaśnię to na innym przykładzie:

Podczas replikacji DNA następują błędy [mutacje]. Jedne są niekorzystne [śmiertelne/ letalne], drugie korzystne. Te korzystne zauważa dobór naturalny i selekcjonuje. Każda korzystna zmiana daje przewagę selekcyjną mutantowi. Pozostawia on więcej potomstwa niż inni członkowie populacji, ponieważ z założenia jest w jakimś stopniu ulepszony. Po jakimś czasie taka korzystna mutacja rozprzestrzenia się w całej populacji i w niej utrwala, bo potomstwo mutanta jest również udoskonalone i w walce o zasoby wygrywa z innymi członkami grupy [mówimy wówczas o zafiksowaniu się mutacji w populacji].

Kiedy populacja składa się już z nosicieli dobrej mutacji, u jednego z nich może wystąpić kolejna pozytywna mutacja i na tej samej zasadzie opanować populację – znowu eliminując konkurencję. Później u jednego nosiciela dwóch pozytywnych mutacji następuje kolejna, trzecia korzystną mutacja. I tym razem ewolucja kieruje się identyczną regułą; kolejne pozytywne mutanty opanowują populację eliminując osobniki, u których nie pojawiło się jakieś udoskonalenie.

To rozprzestrzenianie się pozytywnej mutacji w populacji neodarwiniści określają mianem selekcyjnego wymiatania, ponieważ w wyniku zafiksowania [utrwalenia] się nowej cechy w populacji redukowany jest wcześniejszy polimorfizm [różnorodność] w niej występujący. Teoretycznie w wyniku selekcyjnego wymiatania przetrwają jedynie allele [geny] sprzężone zn genem, w którym pojawiła się pozytywna mutacja. Ten proces określa się też mianem ‚genetycznego autostopu’, ponieważ do przyszłych pokoleń niejako podwożone są tylko te geny, które są podczepione [sprzężone] z genem, który zmutował. Reszta jest wymiatana przez selekcję, ponieważ nosicielami tych alleli są organizmy, które przegrywają w konkurencji z potomstwem osobnika, u którego pojawiła się korzystna mutacja.

Odwołując się do metafory proces ten można wyobrazić sobie następująco: kałuża to jakaś populacja. Rzucamy kamień na środek tej kałuży , czy gdziekolwiek indziej w obrębie zbiornika wody [co obrazuje zajście pozytywnej mutacji], w wyniku czego zaczynają rozchodzić się koliste fale obrazujące rozprzestrzenianie się pozytywnej mutacji sięgające aż do brzegów kałuży [brzegi obrazują granice populacji].

https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/02/zrzut-ekranu-z-2015-02-16-163851.png?w=554&h=291

 

Neodarwiniści twierdzą ponadto, że podczas takiej ewolucji ma miejsce dobór kumulatywny, co ma uprawdopodobniać, że w kolejnych pokoleniach zajdą i utrwalą się wszystkie potrzebne mutacje.  Na podstawie kolejnej metafory postaram się wyjaśnić na czym według założeń neodarwinistów polega dobór kumulatywny: wyobraź sobie, że jakaś duża grupa osób gra w totolotka i musi trafić szóstkę. Jeden osobnik trafił jedynkę [ten osobnik obrazuje mutanta z pierwszą pozytywną mutacją]. Później ten gracz wymazuje gumką wszystkie pięć źle trafionych liczb, pozostawiając jedynie prawidłową. Kseruje i rozdaje kopie kuponu z trafioną jedynką wszystkim innym graczom [co ma obrazować rozprzestrzenianie się pozytywnej mutacji], którzy tym czasem wyrzucają wszystkie źle wypełnione przez siebie blankiety.

Teraz istnieje już większa szansa, że któryś z graczy trafi drugą potrzebną liczbę z sześciu potrzebnych, ponieważ gra więcej graczy i każdy zaczyna tą turę od jednej prawidłowo skreślonej liczby.  Kiedy któryś z graczy trafi drugą wymaganą cyfrę znowu powiela prawidłowo wypełniony kupon i rozdaje wszystkim innym graczom. I wszystko zaczyna się od nowa, tylko tym razem gracze zaczynają od dwóch prawidłowo skreślonych numerów.

Dobór kumulatywny polega na tym, że każde kolejne trafienie bazuje na poprzedniej dobrze trafionej liczbie, co uprawdopodabnia szybkie skreślenie wymaganych sześciu liczb.

https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/02/zrzut-ekranu-z-2015-02-16-164130.png?w=345&h=469

 

 

2. CZY ŻYCIE MOGŁO POWSTAĆ STOPNIOWO?

 

Zwolennicy ewolucjonizmu chemicznego mimo wielu dziesięcioleci doświadczeń i rozważań teoretycznych nie stworzyli modelu NAUKOWEGO, który by wyjaśniał, w jaki sposób mogła stopniowo wyewoluować żywa komórka:

https://bioslawek.wordpress.com/2011/09/06/na-bezrybiu-i-rak-ryba-kompletne-podwazenie-koncepcji-abiogenezy-nowoczesnej-formy-samorodztwa/

Nic w tym dziwnego, ponieważ ze względu na swoją nieredukowalną złożoność komórka nie mogła powstawać stopniowo – w tym przypadku obowiązuje zasada: wszystko, albo nic, jednak ze względu na to, że jest tak skomplikowana, że nie można przyjąć, iż powstała w wyniku doboru jednorazowego, zwolennicy abiogenezy muszą zapewniać, że tak właśnie było🙂 Dobrą ilustracją tego paradoksu jest nieudolna polemika Richarda Dawkinsa z tezami Freda Hoyle:

https://bioslawek.wordpress.com/2012/04/04/czy-richard-dawkins-podwazyl-argumentacje-freda-hoylea/

Richard Dawkins „Ślepy zegarmistrz” w rozdziale, który dotyczy problemu pochodzenia życia (Rozdział 6: „POCZĄTKI ŻYCIA A CUDA” ,na str.: 110)

 

slepy_zegarmistrz

Tutaj z szerszym kontekstem:

https://bioslawek.wordpress.com/2012/04/04/czy-richard-dawkins-podwazyl-argumentacje-freda-hoylea/

 

„(…..)Ten przykład [ związany z małym prawdopodobieństwem pewnych zdarzeń ] dotyczy problemu powstania życia na Ziemi. Dla jasności argumentacji arbitralnie wybieram tu konkretną teorię powstania życia, choć równie dobrze mógłbym wykorzystać każdą inną spośród współczesnych teorii na ten temat.
Każde wyjaśnienie może zawierać pewną, byle nie za wielką, ilość wydarzeń przypadkowych. Pytanie tylko – jak wielką? Ogromny wymiar czasu geologicznego dopuszcza większą liczbę nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, niż by to zaakceptował sąd karny, ale i w tym przypadku są jednak pewne granice. Kluczem do -wszystkich współczesnych wyjaśnień życia jest dobór kumulatywny. Układa on całą serię dopuszczalnie przypadkowych wydarzeń (a mianowicie, losowych mutacji genetycznych) w taką nieprzypadkową sekwencję, że jej produkt finalny, zjawiający się na końcu sekwencji, stwarza wrażenie zupełnego nieprawdopodobieństwa – wydaje się, że taki skutek absolutnie nie mógł powstać czystym przypadkiem, nawet jeśli przyjmie się wiele milionów razy więcej czasu niż dotychczasowy wiek wszechświata.

Dobór kumulatywny to klucz do tej zagadki, ale przecież ten proces musiał się w jakiś sposób zacząć. I nie uda nam się uniknąć założenia, że jednorazowe wydarzenie losowe zapoczątkowało dobór kumulatywny.

Następnie Richard Dawkins bardzo szczegółowo wyjaśnia swoje wnioski:

„(….)Ten zasadniczy krok jest jednak bardzo trudny, bo kryje w sobie pewien paradoks. Wydaje się mianowicie, że do działania procesów replikacji potrzebna jest cała skomplikowana maszyneria. W obecności narzędzi z replikazy odcinki RNA ewoluują, dążąc za każdym razem do tego samego punktu końcowego – punktu, którego prawdopodobieństwo wydaje się znikomo małe dopóty, dopóki nie uwzględni się siły doboru kumulatywnego. Ale żeby ten dobór mógł wystartować, trzeba mu dopomóc. Nie zacznie on działać, dopóki nie dostarczy mu się takiego katalizatora jak narzędzia z replikazy, o których była mowa w poprzednim rozdziale. Jak się jednak zdaje, taki katalizator nie może powstać spontanicznie – chyba że pod kierunkiem innych cząsteczek RNA. Cząsteczki DNA ulegają reprodukcji w skomplikowanej maszynerii wewnątrzkomórkowej tak, jak pismo ulega reprodukcji w kserokopiarce, ale bez owych urządzeń kopiujących nie dojdzie do reprodukcji ani DNA, ani pisma. Kserokopiarka może skopiować projekt siebie samej, ale nie może powstać spontanicznie z niczego.

Biomorfy bardzo łatwo ulegają replikacji w środowisku wytworzonym przez odpowiedni program komputerowy, ale nie mogą ani napisać takiego programu, ani wyprodukować komputera do wykonania go. Teoria ślepego zegarmistrza ma wyjątkową moc wyjaśniającą – pod warunkiem jednak, że wolno nam założyć replikację, a zatem i dobór kumulatywny.
Skoro jednak replikacja wymaga skomplikowanej maszynerii i skoro jedynym znanym nam sposobem powstania skomplikowanej maszynerii jest dobór kumulatywny, to w takim razie napotykamy tutaj poważną trudność. (….)

O jaką konkretnie ‚TRUDNOŚĆ’ Richardowi Dawkinsowi tutaj chodzi ? Richard Dawkins nie pozostawia nas co do tego w niepewności i  dodaje:

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-231825.png?w=632&h=506

 

Widzieliśmy już, jak niesłychanie spektakularne jest jej działanie jako urządzenia precyzyjnie przechowującego informację (….)”

 

I dalej:

„(….) Nikt, kto zastanowił się chwilę nad tą kwestią, nie zaprzeczy, że urządzenie tak skomplikowane jak ludzkie oko nie mogło powstać wskutek doboru jednorazowego.

Wydaje się, niestety, że to samo odnosi się też przynajmniej do tych części maszynerii wewnątrzkomórkowej, które służą samo odtwarzaniu się DNA – i to nie tylko u organizmów stosunkowo zaawansowanych, takich jak człowiek czy ameba, ale również u istot bardziej prymitywnych, takich jak bakteria czy sinica.

Dobór kumulatywny może zatem wytwarzać złożoność, a dobór jednorazowy nie może. Dobór kumulatywny nie może jednak działać dopóty, dopóki nie powstanie choćby rudymentarna maszyneria replikacji, dopóki nie powstaną replikatory, a tymczasem jedyna maszyneria tego rodzaju, jaką znamy, jest zbyt skomplikowana, żeby mogła powstać inaczej niż wskutek wielu pokoleń doboru kumulatywnego! „

Na koniec chciałbym się odnieść do poruszonych przez profesora Golika analiz filogenetycznych. Nie o takich jednak analizach, jak Golik będę pisał, tylko o tych, które kolejny raz dowodzą, że życie nie mogło powstać w wyniku spontanicznej abiogenezy. Wiele różnych białek u organizmów eukariotycznych ma ‚rozchwiane’ konformacje. Jednak idąc w dół rzekomej drabiny ewolucyjnej uczeni zaobserwowali, że prokarionty mają ściśle ustaloną i wysoce konserwatywną konformację białek. Uczeni wiedzą, że bakteria to jeden worek na wszystkie białka i kwasy nukleinowe, natomiast w komórkach eukariotycznych istnieje wiele wyspecjalizowanych przedziałów komórkowych. Przedziały te chronią różne białka przed wzajemnymi kolizjami i tworzeniem się złogów, co by szybko zabiło komórkę. Bakterii to nie grozi.

Jaki z tego wniosek: taki, że białka u najprostszych organizmów musiały nieć od samego początku ścisłe ustaloną konformację. Taki właśnie wniosek wynika z analizy filogenetycznej. Poza tym artykuł wspomina o tym, o czym tutaj dyskutowaliśmy.

Żródła:

http://agro.icm.edu.pl/agro/element/bwmeta1.element.agro-c14cbd2e-1ff9-4f1f-b5f3-8750b69ffa59
„Dobrze funkcjonujący bałagan”.
Dunker A.K
‚Świat Nauki’ : 200. 05

http://swiatnauki.pl/19,165.html

Dobrze funkcjonujący bałagan

Podręcznikowa wizja białek aktywnych dopiero po przyjęciu ściśle określonej konfiguracji przestrzennej odchodzi do lamusa. Cząsteczki te nie dają się zamknąć w sztywnych ramach teorii.
A. Keith Dunker i Richard W. Kriwacki

3. KIEDY NA ZIEMI ZACZĄŁ DZIAŁAĆ DOBÓR NATURALNY I JAKIE MECHANIZMY NA NA NASZEJ PLANECIE DOPROWADZIŁY DO ZMIANY EKOSYSTEMÓW OPARTYCH NA CHEMII NA EKOSYSTEMY OPARTE NA BIOLOGII ? ORAZ O TYM, JAK ZWOLENNICY EWOLUCJONIZMU USIŁUJĄ SKIEROWAĆ NAUKOWĄ DYSKUSJĘ NA TORY RELIGIJNE, NIE ZWIĄZANE Z ISTOTĄ PROBLEMU (BŁĄD LOGICZNY) – DALSZY CIĄG POLEMIKI JAKĄ PROWADZI PROFESOR KARPIŃSKI

Skany z przebiegu dyskusji (https://www.facebook.com/pgolik/posts/10154209656424026?pnref=story ):

1. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-1056171.png
2. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-110429.png
3. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-110009.png
4.https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-110850.png
5. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-122938.png
6. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-122603.png
7. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-162454.png

Doktor Kolondra musiał zrozumieć swój lekkomyślny błąd i teraz usiłuje wszystko odkręcać:

8. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-03-002120.png
9. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-03-002701.png

Doktor Adam Kolondra nie odpuszcza. Najpierw pomylił teleportacje kwantową z jakimś innym typem teleportacji (może z teleportującymi się krasnoludkami), a teraz bezpodstawnie usiłuje zakwestionować wartość wykładów i prac na ten temat – których autorem jest profesor Karpiński i inni naukowcy, choć profesor Karpiński na podstawie tych badań dokonał wynalazku, który opatentował w USA:

 

http://www.sggw.pl/o_pracowniku&employee_id=1207381

Prof. Karpiński jest jednym z najlepiej cytowanych w świecie polskich biologów roślin, wynalazca, autor wdrażanych międzynarodowych patentów. W 2012 roku był sekretarzem stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego odpowiedzialnym m.in. za Narodowe Centrum Nauki i Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Konsultant ds. nauki i szkolnictwa wyższego.

 

Odnośnie dyskusji o kosmologii Karpiński stara się mówić prosto – pod takiego doktora Kolondrę. Jednak on wywnioskował z tego, że profesor twierdzi rzekomo, iż początek wszechświata zaczął się od wybuchu supernowej, że kwestionuje istnienie doboru naturalnego oraz ironizując zarzuca Karpińskiemu, że początek tego procesu lokuje on w jakiejś chmurze molekularnej po wybuchu supernowej.

Profesor Karpiński (jak już wyjaśniałem w innych wątkach stanowiących relację z tej dyskusji) nigdzie nie kwestionował istnienie doboru naturalnego, tylko po prostu zapytał w jakim momencie on zaczął działać na ziemi i JAKIE KONKRETNIE MECHANIZMY umożliwiły przeskok od EKOSYSTEMÓW OPARTYCH NA SAMEJ CHEMII do EKOSYSTEMÓW, KTÓRE OPIERAJĄ SIĘ NA BIOLOGII. Czy tak trudno to pojąć?

Mimo wszystko mam wrażenie, że doktor Kolondra doskonale rozumie istotę argumentacji i pytania pana Karpińskiego, ponieważ, jak to zwykle bywa u zwolenników samodziejstwa (abiogenezy) zamiast powołać się na naukowe prace opisujące sposób powstania żywej komórki w wyniku ewolucji chemicznej i to jakie KONKRETNIE MECHANIZMY umożliwiły ten proces, pan doktor zaczyna sugerować Karpińskiemu, że jest motywowany religijnie i zmierza do szukania dowodów na istnienie Boga:

https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-122603.png?w=500

Jest to błąd logiczny polegający na kierowaniu dyskusji na tematy wykraczające poza metodę naukową (poza to, co jest napisane w renomowanej literaturze naukowej). Równie dobrze pan Karpiński mógłby zarzucić Kolondrze, że broni swoich poglądów z powodu swojego ateizmu (że próbuje zaprzęgać naukę do tego, żeby go uzasadnić). Błędem logicznym jest też to, kiedy ktoś zamiast trzymać się meritum dyskusji zarzuca swojemu adwersarzowi to, że broni swoich poglądów jedynie z przyczyn ideologicznych i emocjonalnych

 

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/11/zrzut-ekranu-z-2014-11-04-001703.png?w=842&h=577

 

Dyskusja tego typu powinna polegać na takich oto zasadach:

1. Profesor Karpiński pyta o rodzaj mechanizmu, który mógł się przyczynić do zaistnienia ewolucji chemicznej. Z założenia dobór naturalny mógł zacząć działać dopiero po powstaniu żywej komórki (replikatora).

2. Doktor Kolondra w odpowiedzi powinien skierować profesora Karpińskiego do odpowiedniej literatury wyjaśniającej te kwestie, a nie kierować dyskusje na grunt teologii. Jeżeli by to zrobił, to Karpiński mógłby z czym dyskutować. Miałby wówczas do wyboru dwie możliwości:

– albo przyjąć do wiadomości opisane fakty przedstawione w artykułach naukowych i przyznać Kolondrze rację

– ,lub wykazać błędy w tego typu argumentacji, co by wystarczyło do tego, aby mógł NA GRUNCIE NAUKI uzasadnić swoje stanowisko.

Doktor Kolondra – jak i inni dyskutanci Karpińskiego – ma elementarne braki w wiedzy, co do tego jak powinna wyglądać porządna naukowa debata, a bez tego ani rusz. Innymi słowy często powołują się na metodologię naukową nie rozumiejąc jej istoty:

 

https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-130229.png?w=500

Profesor Golik wcześniej w tej samej dyskusji dopuścił się podobnego błędu logicznego:

 

https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-02-125534.png?w=500

 

Zamiast domagać się teistycznych (cokolwiek miał na myśli) wyjaśnień pochodzenia życia opublikowanych w literaturze naukowej, powinien wskazać w niej na artykuły WYJAŚNIAJĄCE JAK ŻYCIE POWSTALO W WYNIKU EWOLUCJI CHEMICZNEJ. Poza tym sugerował, że wyjaśnienia alternatywne do tych, jakie proponują zwolennicy abiogenezy są bezwartościowe, tak jakby chodziło jedynie o niedopracowane szczegóły w modelach, jakie proponują ewolucjoniści, a nie przepastne luki w ich wiedzy na temat pochodzenia życia (jak i dalszej ewolucji biologicznej). Każdy może bardzo łatwo się przekonać, że jeżeli chodzi o wyjaśnianie początków życia, to wyznawcy ewolucjonizmu chemicznego nie robią na gruncie nauki konkurencji zwolennikom teorii inteligentnego projektu w przyrodzie:

https://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/numer9.png?w=518&h=378

https://bioslawek.files.wordpress.com/2011/09/numer10.png?w=400&h=798

https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/02/zrzut-ekranu-z-2015-02-21-070258.png?w=786&h=582

 

Tutaj więcej:

 

https://bioslawek.wordpress.com/2011/09/06/na-bezrybiu-i-rak-ryba-kompletne-podwazenie-koncepcji-abiogenezy-nowoczesnej-formy-samorodztwa/

[…..] Eksperyment Geralda Joyce’a wbija ostatniego gwoździa do trumny mitomańskiej koncepcji „Świata RNA”, ponieważ wyczerpująco wykazał biochemiczne granice związane z możliwościami enzymów złożonych z samego RNA (rybozymów). Eksperymenty mające na celu pokazanie, jak samoistnie ewoluują molekularne maszyny, mające wszystkie cechy zaawansowanych technicznie urządzeń inteligentnie zaprojektowanych, kolejny raz UTKNĘŁY W MARTWYM PUNKCIE , zabrnęły w ślepą uliczkę, z której już nie ma żadnego wyjścia. Zamiast pokazać jak życie mogło powstać samoistnie, pokazały, jak powstać nie mogło. Innych opcji, aby móc dowieść swoich fantazji, zwolennicy SAMO – dziejstwa już nie mają! Po eksperymentach profesorów: Jacka Szostaka i Geralda Joyce’a nagle ucichło w światku uczonych zajmujących się abiogenezą i to dziwne tajemnicze milczenie, choć czasami przerywane jakimś wątłym głosem, trwa już ładnych parę lat. Oczywiście zwolennicy samodziejstwa nie chcą się pogodzić z wyrokiem empirii i dalej gołosłownie głoszą bajeczkę o samorzutnym powstaniu życia, a ich strategia polega na rozbudzaniu nadziei na przyszłość. Ale fakty mówią same za siebie. Innymi słowy fakty pokazują iż naukowo / eksperymentalnie udowodniono, że życie nie miało szans powstać bez udziału inteligentnej przyczyny.

 

 

4. JAK SIĘ POWINNO DOWODZIĆ EWOLUCJONIZMU – POPRZEZ POWOŁYWANIE SIĘ NA ILOŚĆ OSÓB, KTÓRZY GO POPIERAJĄ, CZY NA PODSTAWIE DOWODÓW NAUKOWYCH?

Tym razem głos zabrał Lech Trzeciak, biolog, który pracował – lub jeszcze pracuje – w redakcji ‚Świata Nauki’. Zamiast bronić ewolucji na gruncie biologii Lech Trzeciak próbuje swoją argumentację opierać na oświadczeniach akademii naukowych, co jest błędem logicznym określanym, jako Ad -numerum. Jest bez różnicy ilu członków tych akademii dochodzi do konsensusu, ustalając jednogłośnie, że ewolucjonizm (chemiczny czy biologiczny) jest najlepszym wyjaśnieniem historii naturalnej biosfery, ponieważ dopóki nie zostaną dostarczone dowody potwierdzające ten konsensus, to ich oświadczenia są zwykłym pustosłowiem. Tutaj jest uzasadnienie dlaczego Lech Trzeciak popełnił ten błąd logiczny:

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-19-031927.png?w=630&h=598

 

5.DALSZA CZĘŚĆ POLEMIKI PROFESORÓW KARPIŃSKIEGO I GOLIKA – O WIARYGODNOŚCI METODY, NA JAKIEJ NEODARWINIŚCI OPIERAJĄ SWOJE WNIOSKI ORAZ O TYM, CO TO JEST RACJONALNY ŚWIATOPOGLĄD W ROZUMIENIU NEODARWINISTÓW

Na początku skany z przebiegu dyskusji między profesorami Stanisławem Karpińskim i Pawłem Golikiem:

1. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/01/zrzut-ekranu-z-2016-01-30-071301.png
2. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/01/zrzut-ekranu-z-2016-01-30-080855.png
3. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/01/zrzut-ekranu-z-2016-01-30-081221.png
4. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/01/zrzut-ekranu-z-2016-01-30-081416.png
5. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/01/zrzut-ekranu-z-2016-01-30-081551.png
6. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/01/zrzut-ekranu-z-2016-01-30-081739.png
7. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/01/zrzut-ekranu-z-2016-01-30-081836.png
8. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/01/zrzut-ekranu-z-2016-01-30-081920.png
9. https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/01/zrzut-ekranu-z-2016-01-30-081947.png

KOMENTARZ:

Zamieszczam dalszy przebieg wymiany zdań pomiędzy profesorami Karpińskim i Golikiem. Karpiński zwrócił uwagę na fakt, ze na podstawie samego badania skamieniałości komórek uznanych za najstarsze na ziemi, nie da się ustalić, jakiego rodzaju kodem genetycznym się one posługiwały. Golik powołując się na hipotezę zegara molekularnego, która opiera się na wielu założeniach, których prawdziwość należy dopiero potwierdzić [na przykład na założeniu dotyczącym stałego tempa ewolucji dla ‚wszystkich linii filogenetycznych’], próbuje dowodzić, że licząc wstecz te komórki miały kod genetyczny taki, jak u współczesnych organizmów. Jednak, co wynika z dyskusji, Karpińskiemu nie chodziło tylko o to, czy te prakomórki miały DNA czy nie, tylko w ten sposób chciał uświadomić Golikowi na jak wielu spekulatywnych interpretacjach opiera się wnioskowanie o ewolucji i próby rekonstrukcji jej historii. Golik widocznie uświadomił sobie jego przesłanie, ponieważ sprytnie zapytał Karpińskiego o to, jaką widzi alternatywę dla koncepcji ewolucji. Karpiński nie musi widzieć żadnej alternatywy, ponieważ odrzucenie jednej koncepcji naukowej nie zobowiązuje do przyjęcia innej w jej miejsce na zasadzie zapchajdziury. Dobrze zdefiniowanym błędem logicznym jest mniemanie, że teoria naukowa musi być tak długo potwierdzana aż okaże się słuszna. W przyrodzie istnieje wiele zjawisk, które są niewyjaśnione i nikt nie czuje misji, żeby dorabiać ideologię do faktu. Inaczej jest z hipotezą Darwina, ponieważ jej odrzucenie automatycznie pozostawia miejsce dla teorii inteligentnego projektu w biologii, która ma większe poparcie eksperymentalne niż ewolucjonizm. Przyjęcie takiego punktu widzenia pociąga jednak za sobą konsekwencje filozoficzne, daleko wykraczające poza metodę naukową, bo chociaż nieredukowalna złożoność systemów molekularnych spełnia kryterium falsyfikacji neodarwinizmu, jakie podał sam Darwin, to prędzej czy później pojawi się pytanie o projektanta tej nieredukowalnej złożoności:

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-19-045102.png?w=500

 

 

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/10/ccc.jpg?w=1000&h=

 

Jaka jest istota teorii inteligentnego projektu w przyrodzie?:

https://bioslawek.wordpress.com/2014/12/13/jaka-jest-istota-teorii-inteligentnego-projektu-w-przyrodzie/

https://bioslawek.wordpress.com/2014/12/13/jaka-jest-istota-teorii-inteligentnego-projektu-w-przyrodzie/

 

 

 

Z lęku przed tymi konsekwencjami neodarwiniści za wszelką cenę próbują uratować hipotezę ewolucji, a w swojej argumentacji kierują się zasadą: ‚samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny’. W tym celu bez żadnego uzasadnienia i mimo faktu, że pomimo wielu starań nie potrafili naukowo sfalsyfikować dowodów na istnienie w przyrodzie układów zintegrowanych, które nie mogły powstawać na drodze drobnych modyfikacji, negują w oczach opinii publicznej istnienie nieredukowalnej złożoności, a teorii inteligentnego projektu w przyrodzie usiłują nadać status koncepcji religijnej.

Wypowiedzi znanych naukowców na temat koncepcji nieredukowalnej złożoności i statusu neodarwinizmu, jako koncepcji naukowej:

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-135456.png?w=630&h=533

 

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-161045.png?w=631&h=526

Tutaj opisano konkretne przykłady dwóch spośród dziesiątek układów nieredukowalnie złożonych. Wić bakteryjna i syntaza ATP:

https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/12/krytyki-hipotezy-kooptacji-w-ewolucji-silnika-bakteryjnego-oraz-hipotezy-modularnej-w-ewolucji-syntazy-atp-pdf.pdf

https://bioslawek.files.wordpress.com/2015/12/zrzut-ekranu-z-2015-12-28-201200.png?w=1169&h=825

 

 

Wróćmy jednak do dyskusji profesorów Karpińskiego z Golikiem. Golik powołał się na podobieństwa pomiędzy archeonami i bakteriami właściwymi oraz prokariontami i eukariontami i zapytał, w jaki sposób je wyjaśnić niż poprzez odwołanie się do faktu wspólnego pochodzenia. Golik zadając to pytanie wychodzi z założenia, że tylko wspólne pochodzenie może wyjaśnić te podobieństwa, ponieważ dla niego wspólny projekt nie wchodzi w rachubę. Jednak z faktu, że podobieństwa nie muszą dowodzić pokrewieństw, o czym biologowie przekonali się wiele razy, należy stwierdzić, wynika, że Golik swoje wnioskowanie opiera na błędzie logicznym, który polega na redukowaniu własnego wnioskowania do z góry założonego poglądu. Zwłaszcza, że istnieją wyjaśnienia alternatywne. W podsumowaniu Golik stwierdza, że ewolucjonizm jest jedynym racjonalnym wyjaśnieniem obserwowanych zjawisk. Na czym polega „racjonalizm” Golika doskonale wyjaśnił nieżyjący już paleontolog i biolog ewolucyjny Antoni Hoffman. W swojej książce ‚Wokół ewolucji’ napisał:

https://bioslawek.wordpress.com/2011/07/14/antoni-hoffman-wokol-ewolucji-polecana-ksiazka/

 

„Racjonalność to tylko jeden z możliwych sposobów myślenia o świecie. Równie dobrze można by preferować na przykład poznanie mistyczne. I nie ma żadnego oczywistego powodu żeby uznać, że to właśnie racjonalność jest najlepsza. Co więcej, kryteriów racjonalności nie sposób wyznaczyć obiektywnie i raz na zawsze. To, co racjonalne tu i teraz, nie musiało być racjonalne dla starożytnych Greków ani nawet dla Lyella czy Darwina i vice versa. Ponieważ jednak kryteria racjonalności dyktowane są historycznie to, co racjonalne dla mnie, jest także racjonalne dla moich współczesnych kolegów naukowców (choć są też rzecz jasna przypadki sporne). Opcja na rzecz racjonalności to wybór podyktowany WIARĄ (…)” .

Natomiast w przedmowie do polskiego wydania znanej książki Richarda Dawkinsa “Ślepy zegarmistrz” Antoni Hofman napisał:

“(…)Po trzecie wreszcie, cieszę się z wydania Ślepego zegarmistrza po polsku, bo niemal całkowicie się z tą książką zgadzam, a taka zgodność poglądów nieczęsto się dziś wśród i ewolucjonistów zdarza. W tym ostatnim akapicie podkreślam jednak wyraz niemal.

Albowiem główną tezą Ślepego zegarmistrza jest, że neodarwinowski paradygmat ewolucji wyjaśnia całą różnorodność i wszystkie własności istot żywych, toteż nie ma powodu do wiary w ich Stwórcę. A z tą konkluzją Dawkinsa zgodzić się nie mogę. Z faktu, że koncepcja ewolucji może istnienie organizmów i gatunków wyjaśnić, wynika przecież jedynie, że dla wytłumaczenia ich istnienia nie trzeba powoływać się na działania rozumnego Stwórcy. Natomiast nie można na tej podstawie bezapelacyjnie wnioskować – jak to z upodobaniem czyni Dawkins – że ewolucja naprawdę takiego wyjaśnienia dostarcza. Akceptacja tego wniosku uzasadniona jest jedynie pod warunkiem zgody na wymóg
racjonalnego rozumowania. (….) “

Rozważając powyższy cytat można dojść do dwóch wniosków. Antoni Hoffman nie zamykał drogi dla Teorii Inteligentnego Projektu. Dał za to wyraźnie do zrozumienia, że negowanie Teoorii Inteligentnego Projektu na rynku idei naukowych opiera się na czysto filozoficznych i umownych zasadach. Innymi słowy: jest to wynik wiary w subiektywne kryteria racjonalności, a nie wynik ustaleń naukowych!
Antoni Hoffman podsumowuje:

“(…) Ale kto już raz tego wyboru dokonał, kto zdecydował się na racjonalność myślenia o świecie, ten musi też zaakceptować tezę, że neodarwinowska koncepcja ewolucji naprawdę wyjaśnia oszałamiającą cudowność świata ożywionego, że zatem rzeczywiście nie ma tu się po co odwoływać do działań rozumnego Stwórcy.”

Antoni Hoffman napisał też bardziej szczegółowo na czym polega akceptacja tego „racjonalnego myślenia, na którą zgodzili się wyznawcy myśli Karola Darwina”(Antoni Hoffman, „Co z tą ewolucją jest czy jej nie ma”, Wiedza i Życie 1992, nr 2) . Polega na UMÓWIENIU SIĘ [na arbitralnym założeniu], że [choć by się paliło i waliło] nie wolno pod żadnym pozorem szukać wyjaśnienia w teorii inteligentnego projektu. Na narzucaniu interpretacji empirii. Tego typu podejście do rzeczy i wyznawców tego podejścia można jedynie skwitować słowami : Kółko wzajemnej adoracji i poklepywaczy po ramieniu, którzy wyznają zasadę; ‚samochód w każdym kolorze pod warunkiem, że będzie to kolor czarny’.

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/10/zrzut-ekranu-z-2014-10-24-185821.png?w=808&h=479

http://pl.wikipedia.org/wiki/Racjonalizm_światopoglądowy

„Racjonalizm światopoglądowy (łac.) ratio – rozum; rationalis – rozumny, rozsądny) – współczesny ruch filozoficzno-światopoglądowy zapoczątkowany w XVIII wieku. Racjonalizm światopoglądowy odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny ani rewolucyjny społecznie. Racjonaliści przyjmują tylko te spośród elementów wiedzy i wierzeń, które dają się uzasadnić na podstawie czysto logicznego myślenia oraz empirycznego poznania. Wśród zwolenników racjonalizmu znajdują się zarówno ateiści, jak i agnostycy oraz deiści i teiści.(….)Światopogląd racjonalistyczny, w przeciwieństwie do filozoficznego racjonalizmu, za główne kryterium i źródło poznania świata stawia metodologię naukową, rozum i zmysły (doświadczenia empiryczne).(….)W racjonalizmie nie ma ani autorytetów, ani dogmatów mówiących z góry o tym, co należy uznawać za racjonalne. O tym, co racjonalne, decyduje własna ocena racjonalisty na podstawie zebranego i całego „materiału dowodowego”, czyli posiadanej wiedzy, a także merytoryczna ocena innych ludzi – racjonalną jest najbardziej „prawdopodobna” (w sensie jak najmniejszego rozmijania się z prawdą i stanem rzeczywistym) hipoteza lub teoria, a najbardziej zbliżony do prawdy jest pogląd najlepiej logicznie uzasadniony oraz sprawdzony empirycznie lub przy pomocy naukowej metodologii. ”

 

DODATKI:

 

Od początku relacjonuję przebieg dyskusji profesora Karpińskiego na profilu profesora Pawła Golika, więc każdy może się przekonać, że pan Karpiński nie pisał tego, co notorycznie zarzuca mu doktor Kolondrom:

https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-03-100526.png?w=500

 

„ [Jest Pan] profesjonalistą, który na pytanie o doborze naturalnym, zawiera w nim okresy, kiedy nie było ani Słońca, ani Układu Słonecznego, ani nawet Ziemi”

Profesor nigdzie nie napisał, że dobór naturalny działał przed powstaniem Słońca, on po prostu zapytał, kiedy on zaczął występować i po odpowiedzi profesora Pawła Golika, że po pojawieniu się pierwszego replikatora (protobionta) profesor Karpiński nigdzie tego nie negował i na kanwie tej odpowiedzi budował dalsze wnioski. Doktor Koląndra w swojej argumentacji notorycznie usiłuje włożyć w usta Karpińskiego, to czego on nie powiedział. Profesor już kilka razy zwracał mu na to uwagę, ale on w dalszym ciągu to robi, przez co zaczyna się ewidentnie kompromitować. Podziwiam tylko cierpliwość profesora Karpińskiego. Już któryś raz z kolei życzliwie stara się wytłumaczyć Koląndrze istotę swoich poglądów na historię biosfery, rzucając przysłowiowym grochem o ścianę:

Raising the bar

Błąd ten robi się zawsze, gdy się żąda od swego oponenta coraz mocniejszych dowodów na coś, podnosząc wciąż poprzeczkę i wymagania argumentacyjne, mimo że oponent wciąż dostarcza mu dowodów, których on wcześniej żądał. Wybieg ten jest czystą socjotechniką i ma zniechęcić oponenta od uzasadniania swego stanowiska, ponieważ nikt nie jest w stanie dostarczać dowodów na coś w nieskończoność. Jeśli kiedykolwiek natrafisz na sytuację, w której sceptyk otrzyma od ciebie argument, jakiego oczekiwał, a mimo to nie uzna go za wystarczający i będzie wymyślał coraz bardziej rygorystyczne warunki dla „być albo nie być” tego argumentu, zastopuj i zwróć mu uwagę na to, że popełnia on błąd logiczny raising the bar. Możesz wtedy wycofać się z dyskusji, bez narażenia się na zarzut nieuzasadnienia swego stanowiska, ponieważ twój oponent popełnił w swej argumentacji błąd logiczny.

Profesor Karpiński kolejny raz poruszył też zagadnienie niewyjaśnialnych na kanwie neodarwinizmu niepowtarzalnych cech człowieka:

https://bioslawekblog.files.wordpress.com/2016/02/zrzut-ekranu-z-2016-02-03-101139.png?w=500

Ja pisałem o tym tutaj:

„O pewnych niesamowitych właściwościach człowieka jako gatunku”

https://bioslawek.wordpress.com/2014/04/23/o-pewnych-niesamowitych-wlasciwosciach-czlowieka-jako-gatunku/

https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/04/zrzut-ekranu-z-2014-04-23-224621.png?w=500

 

 

JESZCZE  O PRACY I PROJEKCIE BADAWCZYM PROFESORA KARPIŃSKIEGO:

 

Super program! Profesor Karpiński ciekawie opowiada o inteligencji roślin, metodach badań, jakimi się posługuje, sposobach regulacji fotosyntezy oraz o genetycznym programie odpowiedzialnym za starzenie się, który zdaniem profesora można odwrócić nawet u człowieka. Pan Karpiński opowiada też o pewnym gatunku ‚nieśmiertelnej meduzy’. Organizmy te potrafią odróżnicowywać komórki (cofać się w rozwoju; https://www.youtube.com/watch?v=USy_lbkEmhs) i z formy dorosłej wracać w ten sposób do postaci, z której wyrasta polip – a z niego znowu meduzy:

 

 

 

 

 

 

WYKŁADY

 

 

 

 

 

 

 

 

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s