Kolejna błędnokołowa czy raczej obłędonaukowa tyrada pastora Chojeckiego

Ten wyklad można podsumować tylko w jeden sposób: na głos tego pseudonaukowego i pseudoteologicznego bełkotu po prostu ręce opadają. Mam jedynie nadzieję, że w wyniku tego typu szarlatanerii nie ucierpi teoria inteligentnego projektu w przyrodzie, ponieważ załoga z „Idz pod prąd” i tą teorię zaczęła desygnować swoim autorytetem. Np. pani Małgorzata Gazda (biolog i filozof nauki) przeprowadziła niedawno w UK i to na renomowanym uniwersytecie wywiad ze S. Meyerem, jednym z filarów Discovery Institute – pochodzacej z USA organizacji zrzeszającej naukowców, zwolenników TIP.

Wprawdzie w wywiadzie dla „Idz pod prąd” uczciwie powiedziała, że TIP nie zajmuje się religią, tożsdamością projektanta itd. (https://bioslawek.wordpress.com/2014/12/13/jaka-jest-istota-teorii-inteligentnego-projektu-w-przyrodzie/), ale zapis z jej wywiadu z Meyerem poprzedza reklama „Idz pod prąd” z załączoną prośbą o datki. Więc skojarzenie jest jednoznaczne, a jak już chyba każdy się domyśla Discovery Institute, to Organizacja niezależna, ponadwyznaniowa! Jeżeli pani Małgorzata czy profesor Kazimierz Jodkowski (http://www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl/index.php/en/grupa-lokalna/czlonkowie/57-prof-zw-dr-hab-kazimierz-jodkowski choć twierdzi, że wierzy w starą ziemię uważa, że kreacjonizm młodej ziemi jest równie uprawniony na rynku idei) w dalszym ciągu chcą być poważnie traktowani przez zwolenników TIP, to powinni założyć niezależne zrzeszenie propagujące tą teorię, które nie będzie budzić tego typu skojarzeń i wprowadzać w błąd niedoinformowanych ludzi. Ich działalność ewidetnie ma na celu zapędzenie tych osób pod sztandar „Kościoła Nowego Przymierza”. Należy też przyznać, że pani Małgorzata za dużo nie powiedziała w wywiadzie dla „Idz pod prąd”, ponieważ przerywali jej pastor Chojecki i pan Kowalski, którzy mają takie pojęcie o naukach przyrodniczych, jak ja o twórczości Pendereckiego   

Niemniej jednak każda okazja dobra, zeby spełnić własne cele polityczne. Niestety, nie tak się broni teorii inteligentnego projektu – broni się jej na gruncie nauk przyrodniczych, a nie amatorskiego gawędziarstwa (https://bioslawek.wordpress.com/2016/04/10/jaki-status-ma-teoria-inteligentnego-projektu-w-przyrodzie-czy-ma-racje-bytu-na-rynku-idei-naukowych/). 

TERAZ ODNOŚNIE WYKŁADU PASTORA CHOJECKIEGO

Wygłąda na to, że mamy polskiego Kenta Hovinda, a właściwie należy stwierdzić, że pastor Chojecki go przeskoczył w produkowaniu pseudonaukowego bełkotu. Teza pierwsza z brzegu: pastor Chojecki sobie wyliczył, że skoro w Biblii napisano, że u Boga jeden dzień jest jak tysiąc lat, to w takim razie ziemia została stworzona 6000 lat temu (chyba dobrze to zrozumiałem?). Pastor Chojecki powołał się na chronologię biblijną wywodzącą ludzkość od Adama. Ta chronologia rzeczywiście wskazuje, że człowiek chodzi po ziemi 6000 lat, ale przecież zanim Bóg stworzył człowieka upłynęło 6 dni stwarzania (https://bioslawek.wordpress.com/2013/05/21/czy-czlowiek-chodzi-po-ziemi-od-2-000-000-lat-czy-od-6-000-lat/). Jeżeli liczyć, że każdy z tych dni trwał 1000 lat, to dodając do tego okres występowania H. sapiens na ziemi, według logiki Chojeckiego, ziemia została stworzona nie 6, a 12 000 lat temu 🙂 Poza tym w Biblii nie tylko napisano, że u Boga jeden dzień jest, jak tysiąc lat, ale i że TYSIĄC LAT JEST JAK JEDEN DZIEN. Ciekawe, jak tą informację interpretuje pastor Chojecki (szczerze mówiąc wolę tego nie słyszeć 🙂 ). Oczywiście zgodnie z odkryciami naukowymi ziemia jest o wiele starsza, a kreacjonizm młodej ziemi już dawno temu podważony. Poza tym Biblia nie popiera poglądów Chojeckiego, ani zadnej innej wersji kreacjonizmu młodej ziemi. Księga Rodzaju popiera kreacjonizm starej ziemi i możecie się o tym przekonać czytając ten artykuł. Dala zachęty zacytuję jego fragment, który pokazuje, jak BEZSENSOWNE są tezy młodoziemców:

https://bioslawek.wordpress.com/2015/09/10/na-bezdrozach-kreacjonizmu-mlodej-ziemi/

„Czy zapis kopalny popiera roszczenia kreacjonistów młodej ziemi?

Kreacjoniści młodoziemcy nie uznają naukowej rekonstrukcji historii ziemi. Nie przyjmują do wiadomości dowodów naukowych, jakie pokazują geologowie i paleontologowie – a tym samym negują zasadność tabeli stratygraficznej. O dziwo nie potępiają oni jej konstrukcji, tylko milionowy wiek poszczególnych okresów geologicznych, na które ją podzielono. Jak więc tłumaczą taką, a nie inną budowę tabeli stratygraficznej, która wcale nie pasuje do modelu „geologii potopowej”?

Na pierwszej ilustracji pokazano jak wygląda rekonstrukcja historii ziemi pokazana na tabeli stratygraficznej, natomiast na drugiej, jak powinien wyglądać zapis kopalny, gdyby warstwy geologiczne oraz zawarte w nich skamieniałości powstały w skutek wymieszania ich przez wody potopu. „Geologowie potopowi” twierdzą, że podczas biblijnej powodzi nastąpiło naturalne sortowanie. Mikroorganizmy, zwierzęta i rośliny rzekomo były zalewane wodami potopu w selektywnej kolejności.

Te, które mieszkały w środowiskach położonych niżej poległy, jako pierwsze. Sprytniejsze uciekły na górę, a bardziej powolne i mniej inteligentne zginęły

pod lawinami piachu, które dzisiaj tworzą najniżej położone warstwy skalne . To „wyjaśnienie” oczywiście nie trzyma się kupy.

Przyjmując je za pewnik naukowy na przykład należałoby założyć, że pterozaury i welociraptory były wolniejsze i głupsze od wielu gatunków ślimaków, jaszczurek, żółwi czy ludzi, których szkielety paleontologowie znajdują w skałach położonych na wyższych kondygnacjach zapisu geologicznego – a więc z punktu widzenia nauki młodszych – niż szczątki tych organizmów”


 

 

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s