Pokój między ludźmi i zwierzętami oraz między zwierzętami. I o roślinożerności wśród drapieżników

Na ziemi przed potopem mogły istnieć inne warunki ekologiczne. Istniało więcej gatunków roślin, którymi prawdopodobnie mogły odżywiać się zwierzęta współcześnie drapieżne, które jadly je, gdy nie było dostępnej padliny. Choć dzisiaj przypadki takie nie należą do reguły, to oswojone zwierzęta drapieżne, jak psy i koty, można od małego nauczyć jeść pokarmy roślinne, nawet surowe. Np. pracowałem u ludzi, których pies zajadał się surowymi ziemniakami prosto z pola.

Żyją też pająki wegetarianie i częściowi wegetarianie, sępy żywiące się owocami palmowymi itd.. Organizmy zwierząt są zdolne do transformacji w odpowiedzi na wymogi środowiska. Wówczas włączają się odpowiednie geny, np. umożliwiajace drapieżnikom trawienie pokarmu, a wyłaczają inne i te zmiany są dziedziczone epigenetycznie. Koale pochodzą od wspólnego przodka, ale poszczególne ich odmiany żerują na różnych gatunkach eukaliptusów, których liście zawierają różne stężenia toksyn. Gdyby przenieść jednego koale na inne drzewo, to mógłby się zatruć i umrzeć.

Taką możliwość przystosowań nazywamy normoą reakcji na środowisko, alebo ewolucją kontrolowaną. Biolog zajmujący się tymi kwestiami Jamest Shapiro mówi w takich przypadkach o naturalnej biotechnologii komórkowej: https://bioslawek.wordpress.com/2017/08/20/norma-reakcji-na-srodowisko/

Innym ciekawym przykladem są niedźwiedziowate. Niedźwiedzie są wszystkożerne, choć mają uzębienie typowe dla drapieżników. Zaspokoją głód padliną, upolowaną rybą czy owocami, lub miodem. Panda, zaliczana do niedźwiedziowatych, mając uzębienie typowe dla drapieżników, żywi się głównie kiełkami bambusa. Istnieje też gatunek bardzo jadowitego węża, który raz do roku żywi się owocami pewnej rośliny.

Biblia obiecuje czasy, gdy na świecie zapanuje pokój między ludźmi i zwierzętami oraz samymi zwierzętami:

Izajasza 11:6-9

childlead1-600x439

„Wilk pobędzie trochę z barankiem, a lampart będzie leżał z koźlęciem, jak również cielę i młody grzywiasty lew, i wypasione zwierzę — wszystkie razem; i będzie je prowadził mały chłopiec. Krowa i niedźwiedzica będą się paść; ich młode będą leżeć razem. I nawet lew będzie jadł słomę tak jak byk. I dziecię ssące będzie się bawić nad jamą kobry, a dziecko odstawione od piersi położy rękę na szczelinie świetlnej jadowitego węża. ”

Nie koniecznie od razu lew będzie jadł słomę, ale ten proroczy opis wskazuje, że być może po odtworzeniu pierwotnych warunków na ziemi Bóg przywróci do istnienia wymarłe gatunki roślin, którymi będą odżywiać się drapieżniki, gdy zabraknie padliny. Te piękne, pokojowe warunki będą widoczne glównie w Raju, to znaczy na tych obszarach ziemi, które zostaną przeobrazone w ten piękny park, a gdy dzikie zwierzęta nas tam odwiedzą, to będą pokojowo usposobione i poleżą nawet chwilę z barankiem, który będzie mieszkał z ludźmi. Inne tereny, jak dżungle, lasy desczowe, stepy będą przeznaczone dla zwierząt dzikich i tam przyroda prawdopodobnie będzie się rządziła własnymi prawami.

Zwierzęta dzikie, to takie których nie da się łatwo oswoić. Tak naprawdę, to człowiek oswoił i potrafi hodować bardzo nieliczne gatunki. Zgodne jest to z tym, co mówi Księga Rodzaju, że „Bóg stworzył zwierzęta dzikie i domowe” (Rodzaju 1:24). W filmach popularnonaukowych i literaturze przedmiotu przedstawia się wiele wymarłych zwierząt, np. dinozaury, jako okrutne drapieżniki. To jest tylko interpretacja, ponieważ równie doprze te zwierzęta mogły być padlinożercami i zarazem roślinożercami. Z e względu na anatomię różnych zwierząt oraz różne mechanizmy obronne, kamuflaż itd., należy przyznać, że pewne formy drapieżnictwa zawsze istniały, ale poziomy ekologiczne, na których miały miejsce w przeszłości są kwestią dyskusyjną:

https://bioslawek.wordpress.com/2018/02/18/mimetyzm-mimikra-i-homochromia-2/

https://bioslawek.wordpress.com/2017/11/07/jezyk-z-przyssawka/

Jak było naprawdę okaże się dopiero po odtworzeniu podczas 1000 letniego panowania Jezusa Króla:

Mateusza 19:28

„Jezus rzekł do nich: „Zaprawdę wam mówię: Przy odtworzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym chwalebnym tronie

‚W jakim sensie Jezus mówił o „odtworzeniu”? W Edycji Świętego Pawła użyto wyrażenia „odnowienie świata”, a w Przekładzie ekumenicznym „odrodzenie wszystkich rzeczy”. Ponieważ Jezus nie objaśnił tego sformułowania, najwyraźniej nawiązał do czegoś, na co Żydzi od stuleci czekali. Miał na myśli odtworzenie rajskich warunków na ziemi, tak by przypominała ogród Eden z okresu, gdy Adam i Ewa jeszcze nie zgrzeszyli. W ten sposób urzeczywistni się Boża obietnica dotycząca ‛stworzenia nowych niebios i nowej ziemi’ (Izaj. 65:17).’

Zobacz też:

Film o przyjaźni człowieka z krokodylem:

Jeszcze niedawno wielu naukowców wyśmiałoby tezę, że gady mogą mieć uczucia wyższe, takie jak szczur czy pies. Uważano je za organizmy ewolucyjnie mniej zaawansowane niż ssaki, a ich mózgi za zdolne jedynie do instynktownego sterowania pod kątem zdobywania pożywienia i prokreacji. Krokodyle były uważane za wyjątkowo podłe bestie, niezdolne do jakichkolwiek uczuć -maszyny zaprogramowane do zabijania. Chociaż mało jest takich przypadków, to ten jeden przykład podważa wszystkie tego rodzaju spekulacje odnośnie tych wspaniałych gadów;

Izajasza 11:6-9

„I dziecię ssące będzie się bawić nad jamą kobry, a dziecko odstawione od piersi położy rękę na szczelinie świetlnej jadowitego węża.”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tyranozaur

Tyranozaur Rex mógł być padlinożercą

http://dinoanimals.pl/dinozaury/tyranozaur-t-rex-ciekawostki/

Tyranozaur1

„Dyskusja o tym, czy tyranozaur był drapieżnikiem, czy wyłącznie padlinożercą, trwa podobnie długo, jak ta dotycząca jego sposobu poruszania się. Lambe w 1917 opisał dobrze zachowany szkielet gorgozaura, bliskiego krewnego tyranozaura. Wywnioskował, że oba rodzaje to obligatoryjni padlinożercy.”

https://bioslawek.wordpress.com/2014/12/14/pierwszy-odkryty-pajak-wegetarianin/

Pająk wegetarianin

40c338223433340cf2bf

„Dotychczas uważano, że pająki to istoty wyłącznie mięsożerne. Tymczasem najnowsze odkrycie dowodzi, że przynajmniej jeden z poznanych dotąd pająków jest wyłącznie jaroszem. Znany naukowcom już od dawna pająk z rodziny skakunowatych został niedawno zaliczony do organizmów roślinożernych. Naukowcy z University of Arizona poddali jego ciało analizie na izotopy węgla i azotu. Jak wiadomo, około 40-50 z ponad 40 tysięcy gatunków pająków.Zbiera nektar i pyłek kwiatowy, lecz równocześnie są to pająki mięsożerne. Bagheera kiplingi jest natomiast pierwszym znanym dotychczas pająkiem, który żywi się wyłącznie roślinami. Biolodzy znaleźli roślinożernego pająka w Ameryce Środkowej. Christopher Meehan wraz z kolegami określił dietę B. kiplingi na podstawie wyników badania składu tkanek jego ciała. Stosunek izotopów niektórych pierwiastków pozwala na określenie, czy zwierzę jest mięso- czy roślinożerne.”

http://www.eduteka.pl/doc/palmojad-gypohierax-angolensis

PALMOJAD -ROŚLINOŻERNY SĘP

240px-Gypohierax_angolensis

„Palmojad (Gypohierax angolensis). Sęp ten występuje w Afryce nad rzekami. Odżywia się w sposób nie spotykany wśród drapieżnych, ponieważ zjada owoce palmy olejowej i iglastej, pospolitych na obszarze jego występowania. Mocnym dziobem i łapami zrywa podłużne orzechy długości 2-3 cm i obłupuje je ze skorup po kawałku. Jada jednak również ryby, mięczaki i raki.”

https://bioslawek.wordpress.com/2012/08/07/czy-bog-stworca-powolal-do-istnienia-uciazliwe-i-chorobotworcze-pasozyty/

Czy pasożyty zostały zaprojektowane w celu szkodzenia innym organizmom?

„Wszy , pchły, wirusy i inne pasożyty bardzo przyczyniają się do cierpień różnych stworzeń, w tym ludzi. Oprócz tego, że potrafią być niezmiernie dokuczliwe, to w dodatku mogą być przyczynami bardzo niebezpiecznych chorób, lub śmierci. Ale czy rozsądnie można mniemać, że inteligentny Projektant życia umyślnie tak obmyślił pasożyty, aby te utrudniały życie innym stworzeniom na ziemi? Jest inne wyjaśnienie i bezkonkurencyjnie bardziej prawdopodobne.

Owszem zdarza się niejednokrotnie, że pasożyt zabija swojego żywiciela, lub poważnie szkodzi jego zdrowiu powodując cierpienia. Z reguły i natury jednak organizm, który może zostać w pewnych sprzyjających warunkach pasożytem, nie musi (nie musiał) prowadzić pasożytniczego trybu życia w swoich pierwotnych warunkach bytowania. I tak się dzieje w przytłaczającej większości przypadków. Różne wirusy, bakterie pierwotniaki, roztocza, nicienie itd. żyją sobie w organizmach swoich żywicieli, lub na ich skórze, wcale nie wyrządzając im szkody, czy bólu.

[…..]

Świat Nauki
1992 | 03 | 78-88
Zyjac razem.Trendy w parazytologii

„Organizmy raczej współdziałają niż konkurują (….) Niezależnie od przyjmowanej interpretacji wielu parazytologów i biologów ewolucyjnych jest obecnie przekonanych, że określenia takie jak: ‚pasożyt’ ,’ mutual’ lub ‚komensal’, są zbyt subiektywne i uproszczone, by oddać całą prawdę o oddziaływaniach, do których się odnoszą. W pewnym sensie tylko symbioza jest prawdziwa: wielkość doznawanej szkody lub odnoszenia korzyści przez organizmy często zależy od tego, co eksperymentator ma nadzieje zmierzyć”. Parazytolog dr. Thomas J. Brooks dodaje: „Zaryzykuje stwierdzenie, że nic nie zaryzykujemy gdy wszystkie te terminy wyrzucimy na śmieci””

https://bioslawek.wordpress.com/2014/04/17/2481/

Nowe doniesienie z dziedziny badań nad mechanizmami epigenetycznymi.

https://bioslawek.wordpress.com/2017/10/20/zdolnosc-widzenia-u-ryb-jaskiniowych-wylaczona-przez-zmiany-epigenetyczne-a-nie-przypadkowe-mutacje-norma-reakcji-na-srodowisko-a-nie-zmiany-neodarwinowskie-odpowiadaja-za-ten-proces/

Zdolność widzenia u ryb jaskiniowych wyłączona przez zmiany epigenetyczne.

Kot nie przejdzie na wegetarianizm

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C32941%2Ckot-nie-przejdzie-na-wegetarianizm.html?fbclid=IwAR1-r9FRausOnGt1IxUipSVL5KRaM74TLDHvGQ2hwcv8-Tzvk0iN5-JX5RY

Dostępne badania naukowe nie pozwalają jednoznacznie uznać karm wegetariańskich za bezpieczne dla kotów – ostrzegają studentki z SGGW. Jak przypominają, kot jest fizjologicznie i anatomicznie przystosowany do jedzenia mięsa – a jego natury nie da się zmienić.

Magdalena Wit i Justyna Wiśniewska – dwie studentki należące do Koła Naukowego Medyków Weterynaryjnych SGGW – przeprowadziły pod kierunkiem prof. Piotra Ostaszewskiego przegląd badań i przedstawiły pracę podsumowującą aktualny stan wiedzy w zakresie żywienia kotów karmami bezmięsnymi. O wynikach ich pracy poinformowało SGGW w przesłanej PAP informacji prasowej.

Studentki przeanalizowały opublikowane w polskich i zagranicznych czasopismach naukowych artykuły dotyczące kotów na diecie bezmięsnej. Na podstawie opisywanych w nich badań często stwierdzano, że karma wegetariańska (a nawet wegańska) służy kotom. Ich właściciele oceniali wręcz, że kondycja pupili jest idealna. Chociaż w teorii zwierzęta – tak samo jak ludzie stosujący dietę wegetariańską – są narażone na niedobory żelaza czy witaminy B12, nie znalazło to potwierdzenia w przeprowadzonych badaniach krwi.

Jak jednak ostrzegają badaczki, niekoniecznie oznacza to, że kot może przejść na dietę wegetariańską. Z przeprowadzonej przez nie analizy wynika, że dane dostępne w publikacjach naukowych nie pozwalają na jednoznaczne uznanie karm wegetariańskich za bezpieczne dla kotów.

Większości badań opisanych w analizowanych artykułach zarzucają przede wszystkim braki metodologiczne: badane grupy zwierząt były zbyt małe i przez to niereprezentatywne, a stan zdrowia zwierząt był poddany tylko analizie krótkoterminowej. Dodatkowo zabrakło kompleksowego podejścia do oceny kondycji, często dokonywano pomiaru tylko jednego parametru – co stwarza możliwość przeoczenia wielu nieprawidłowości. Poza tym błędem w badaniach było uwzględnienie w nich kotów wychodzących z domu i mających możliwość polowania.

Duże wątpliwości badaczek wzbudziła także jakość przeznaczonych dla kotów karm wegetariańskich: część z nich nie pokrywa całkowitego zapotrzebowania zwierząt na poszczególne składniki takie jak potas, tauryna, witaminy z grupy B, wapń, fosfor czy retinol. Jedna z analiz wykazała też, że karmy wcale nie były w 100 proc. wegetariańskie – w każdej przebadanej suchej karmie stwierdzono obecność zwierzęcego DNA, pochodzącego od bydła, świni bądź owcy. Ustalenie źródła zanieczyszczenia okazało się niemożliwe – nie wiadomo, czy był to dodatek zamierzony czy tylko zaniedbanie spowodowane nieodpowiednią higieną urządzeń produkcyjnych.

„Źródłem białka w karmach, których skład analizowałyśmy, najczęściej są kukurydza, ryż czy soja. Jest ono ekstrahowane z roślin i w skoncentrowanej postaci dodawane do karmy, stąd producent na etykiecie podaje: +białko kukurydziane+, +białko ryżowe+ etc.” – mówi Magdalena Wit, cytowana w informacji prasowej.

Studentka przypomina również, że choć zasady diety wegetariańskiej dopuszczają spożywanie mleka, to dorosłe koty – tak, jak wielu ludzi – nie wytwarzają laktazy, czyli enzymu rozkładającego cukier zawarty w mleku. „Skutkuje to biegunkami pojawiającymi się niedługo po spożyciu produktów mlecznych. Jeżeli jednak nasz pupil jest wyjątkiem i nie reaguje w tak przykry sposób na mleko, można mu je od czasu do czasu podawać. Jednocześnie nie należy przeceniać wartości odżywczych mleka; owszem, jest źródłem białka, tłuszczu, witamin czy wapnia, ale by w istotny sposób spełnić zapotrzebowanie na te składniki, kot dziennie musiałby wypijać wielokrotność swojego dobowego zapotrzebowania na płyny” – dodaje Magdalena Wit.

Dostępne badania nie pozwalają potwierdzić, że długoterminowe stosowanie diety wegetariańskiej jest bezpiecznym sposobem żywienia kotów – podsumowują studentki SGGW. Przypominają, że zwierzęta te są fizjologicznie i anatomicznie przystosowane do jedzenia mięsa, a ich natury nie da się zmienić.

Koty – których głównym źródłem energii w diecie od wieków jest mięso – nie potrafią efektywnie trawić cukrów. Spowodowane jest to znikomą aktywnością odpowiedzialnego za to enzymu – amylazy (której produkują prawie dziesięć razy mniej niż psy). W konsekwencji bogate w cukry produkty roślinne nie są dla kota atrakcyjne.

Dodatkowo mięso i wątroby upolowanych przez kota ofiar są obfite w gotowe składniki odżywcze i witaminy – dlatego też z ewolucyjnego punktu widzenia nie było potrzeby, by drapieżnik wytwarzał je z półproduktów. W konsekwencji kot nie potrafi wytworzyć np. witaminy A, czyli retinolu. Nie ma możliwości pozyskania go z beta-karotenu, w który bogata jest m.in. marchew, a witamina ta nie jest bezpośrednio dostępna w produktach roślinnych. Kot na diecie wegetariańskiej jest więc narażony na niedobór tej substancji.

 

KOMENTARZ

Zrzut ekranu z 2019-02-23 08:45:16

Z nietolerancja laktozy u kótow całkowicie przegięły. Jak byłem dzieckiem i mieszkaliśmy na wsi, to wszystkie psy i koty piły mleko i tolerowały laktozę. Każdy hodował krowy i to był podstawowy pokarm. Potem to się zniemiło. Hodowlane psy i koty zaczęły być karmione komercyjnymi karmami i zaczęły się problemy z nietolerancją laktozy. Obecnie już wiadomo dlaczego, a czego nie wiedzą owe studentki. Toleracja lub NIEtoleracja laktozy jest regulowana EPIgenetycznie. To samo z resztą dotyczy ilości enzymów trawiących cukry. U dzikich kotów jest ich mniej niż u domowych a najwięcej u tych, które od pokoleń dostawały pokarm roślinny. Innymi słowy gen, który znosi tolerancję laktozy może zostać poddany metylacji i potomkowie już ją tolerują. Może być też odwrotnie i można o tym poczytać tutaj. Warto, bo ta sama zasada dotyczy ludzi i przy okazji podważa darwinowskie interpretacje, na które badaczki/ studentki również się powoływały.

Od siebie dodam, że jestem bardzo zdziwiony, że 2 studentkom weterynarii polecono przeprowadzenie takiej, zakrojonej na szeroką skalę metaanalizy i opublikowano wnioski! Nawet pod okiem profesora. Przecież to jest robota dla całego sztabu fachowców z rożnych dziedzin od zoologii, poprzez biochemie aż po genetyków. Tylko w Polsce coś takiego jest do przyjęcia i tylko polscy „naukowcy” będą to cytować! 🙂

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5884863/?fbclid=IwAR3GfoPsjf5Fs2bQGs7SlbFpek3wnkIo8aM-3x9867D4IoWIF0iS5L3nvTE

„In humans the expression of lactase changes during post-natal development, leading to phenotypes known as lactase persistence and non-persistence. Polymorphisms within the lactase gene (LCT) enhancer, in particular the −13910C > T, but also others, are linked to these phenotypes. We were interested in identifying dynamic mediators of LCT regulation, beyond the genotype at −13910C > T. To this end, we investigated two levels of lactase regulation in human intestinal samples obtained from New England children and adolescents of mixed European ancestry: differential expression of transcriptional regulators of LCT, and variations in DNA methylation, and their relation to phenotype. Variations in expression of CDX2, POU2F1, GATA4, GATA6, and HNF1α did not correlate with phenotype. However, an epigenome-wide approach using the Illumina Infinium HM450 bead chip identified a differentially methylated position in the LCT promoter where methylation levels are associated with the genotype at −13910C > T, the persistence/non-persistence phenotype and lactase enzymatic activity. DNA methylation levels at this promoter site and CpGs in the LCT enhancer are associated with genotype. Indeed, taken together they have a higher power to predict lactase phenotypes than the genotype alone.”

Fakt, że lwia część polskich studentów nauk przyrodniczych, głównie biologicznych, a nawet doktorów, czy profesorów nie jest zaznajomionych z literaturą przedmiotu jest oczywisty dla każdego, kto się rzetelnie interesuje tymi kwestiami. Dlatego nie dziwi mnie już tego typu szarogęsienie się polskich „naukowców”, którym się wydaje że odkryli kolejną ‚Amerykę’, a tak naprawdę sprzeniewierzyli pieniądze podatników (nasze pieniądze!), a ich wypociny pójda do kosza, jak każda makulatura!

Np. ostatnio miałem okazję trochę porozmawiać ze studentką piątego roku mikrobiologii. Nie wiedziała co to są systemy sekrecji typu IV, nie wiedziała, kto to jest Jack Szostak, który dostał nagrodę Nobla za odkrycie teolomerów. Wierzyła w rasistowskie poglady Jamesa Watsona, to znaczy w to, że ciemnoskórzy ludzie są mniej inteligentni niż biali. Twierdziła, że tak jest, ponieważ mało czarnych dostało nagrodę Nobla. Kiedy jej napisałem, że przecież kobiet też mało dostało, to chyba wtedy zrozumiała czym jest DYSKRYMINACJA…..

Nagminie spotykam się z takim brakiem merytorycznej wiedzy u polskich przyrodników, więc jak napisałem nic mnie już nie dziwi. Ręce mi już opadły i skoncentrowałem się na tych, co mają pasje i robią dużo dla polskiej nauki, dla ludzi a takich na szczęście nie brakuje. Niemniej jak mi coś takiego wyskakuje na stronie glównej, to moja dusza tak zaczyna się burzyć, że nie mogę się powstrzymać od komentarza! 🙂

Odpowiednio dobrana dieta wegetariańska może być zdrowa dla kotów i psów domowych!

Szeroko zakrojone badania naukowe dowodzą, że zarówno hodowlane koty jak i psy mogą się prawidłowo rozwijać na diecie wegetariańskiej. Nie poleca się tego praktykować amatorom bez odpowiedniego przygotowania!

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5035952/

„Wielu właścicieli zwierząt towarzyskich jest zainteresowanych dietami wegetariańskimi dla ich pupili. Czy jednak dieta wegetariańska dla kotów i psów jest właściwa i zrównoważona odżywczo, a tym samym zdrowa? Ten artykuł kompleksowo analizuje opublikowane do tej pory dowody z czterech badań, na podstawie których przeanalizowano adekwatność odżywiania dietą wegetariańską dla kotów i psów do ich kondycji zdrowotnej.

Aby uzyskać dodatkowe informacje przyjrzeliśmy się 12 firmom produkującym karmy dla zwierząt domowych, które zostały szczegółowo opisane we wcześniejszych pracach naukowych. Zbadaliśmy również odżywczą wartość rożnych diet zwierzęcych i dokonaliśmy przeglądu dowodów dotyczących stanu zdrowia tych karmionych pożywieniem roślinnym, mięsożernych i wszystkożernych zwierząt towarzyskich.

WNIOSKI

Zarówno koty, jak i psy mogą dobrze się rozwijać na dietach wegetariańskich, ale muszą one być kompletne pod względem dostarczania wszystkich składników odżywczych i koniecznie muszą być zachowane rozsądne proporcje. Właściciele powinni także regularnie monitorować kwasowość moczu swoich pupili i w razie potrzeby poprawić alkaiczność moczu za pomocą odpowiednich dodatków dietetycznych, lub suplementacji.”

Znalazłem namiary na dwa artykuły o wegańskim karmieniu kotów:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15626215

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15742685

Natomiast tutaj jakieś streszczenie, z którego wynika że można koty karmić wegańsko, ale i tak należy tą dietę suplementować pewnymi syntetycznymi amin okwasami. Więc jak dla mnie nie jest to wegańska dieta ( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://veganoutreach.org/vegan-diets-cats/

„In general, dogs are much easier to maintain on a vegan diet than are cats. Although cats are biologically carnivores, in many cases they can be successfully maintained on a vegan diet as long as it meets all of the nutritional requirements specific to cats and their overall health is adequately monitored, with particular attention to urinary tract health.

Cats require the same nine essential amino acids that are needed in the diet of all mammals. However, in addition, cats also require arginine and taurine. Taurine is found naturally in meat but can be supplied in synthetic form. Without adequate taurine, cats may go blind and may develop dilated cardiomyopathy (a type of heart disease).”

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5035952/

Abstract

Simple Summary

Many owners of companion animals are interested in vegetarian diets for their animals, as concerns increase about the consequences of animal farming, for health, animal welfare, and the environment. However, are vegetarian diets for cats and dogs nutritionally balanced and healthy? This article comprehensively reviews the evidence published to date from four studies that have examined the nutritional adequacy of vegetarian diets for cats and dogs. To obtain additional information, we surveyed 12 pet food companies detailed in the most recent study. We also examined the nutritional soundness of meat-based companion-animal diets, and reviewed the evidence concerning the health status of vegetarian, carnivorous and omnivorous companion animals. Both cats and dogs may thrive on vegetarian diets, but these must be nutritionally complete and reasonably balanced. Owners should also regularly monitor urinary acidity, and should correct urinary alkalinisation through appropriate dietary additives, if necessary.

Abstract

Companion animal owners are increasingly concerned about the links between degenerative health conditions, farm animal welfare problems, environmental degradation, fertilizers and herbicides, climate change, and causative factors; such as animal farming and the consumption of animal products. Accordingly, many owners are increasingly interested in vegetarian diets for themselves and their companion animals. However, are vegetarian canine and feline diets nutritious and safe? Four studies assessing the nutritional soundness of these diets were reviewed, and manufacturer responses to the most recent studies are provided. Additional reviewed studies examined the nutritional soundness of commercial meat-based diets and the health status of cats and dogs maintained on vegetarian and meat-based diets. Problems with all of these dietary choices have been documented, including nutritional inadequacies and health problems. However, a significant and growing body of population studies and case reports have indicated that cats and dogs maintained on vegetarian diets may be healthy—including those exercising at the highest levels—and, indeed, may experience a range of health benefits. Such diets must be nutritionally complete and reasonably balanced, however, and owners should regularly monitor urinary acidity and should correct urinary alkalinisation through appropriate dietary additives, if necessary.

W tej metaanalizie wykazano, że synteza glikogenu w kociej wątrobie jest podobna jak u ludzi oraz, że nie monżna przeprowadzić korelacji pomiędzy otyłością czy cykrzyc typu 2 u kotów i karmieniem suchym lub mokrym pożywieniem. Przyczyny tkwią prawdopodobnie w PRZEKArmianiu a nie karmieniu tym, czy innym rodzajem pożywienia. Poza tym bez odpowiedzi pozostaje fakt, że mimo braku fosforylacji glukozy w kocich watrobac wydajnie przebiega u nich glikoliza.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5753635/

Risk factors associated with feline diabetes mellitus are summarised in Table 2. The effect of diet type remains a topic of debate. Slingerland et al. failed to find evidence that the energy percentage of dry food in the cat’s diet is a risk factor for the development of feline diabetes [121]. Also, in the study by Sallander et al. healthy controls consumed a higher portion of dry food compared to diabetic cases [117] and McCann et al. observed that cats eating a combination of dry and wet food are at higher risk compared to cats fed only dry or only wet food [111]. More recently, dry food feeding has been associated with increased risk of diabetes mellitus in normal-weight cats, while diet type was not found to be a risk factor in obese cats [110]. Body condition was, however, reported by the pet owners in this study, which may have skewed the body condition classification, as previous research has shown that pet owners underestimate their cat’s body condition [86,90,98,100,108]. As with the epidemiological research on risk factors for obesity, dietary macronutrient content and food intake were not assessed, so conclusions relating to dietary carbohydrate content, which are often made in these publications, cannot be drawn. Other dietary factors increasing the risk for diabetes include greedy eating behaviour and free choice feeding [110], which could be linked to higher energy intake and obesity. Obese cats are up to four times more likely to develop diabetes mellitus [110,111,114,117,118,119,122] as obesity is associated with a reduction in insulin sensitivity [131,132,133,134]. Hoenig et al. demonstrated that insulin resistance and decreased glucose effectiveness in cats were caused by obesity but not by dietary protein or carbohydrate content. Each kilogram increase in body weight led to a 30% reduction in insulin sensitivity and glucose effectiveness and weight loss normalised insulin sensitivity [47].

High Gluconeogenic Activity and Link with Protein Requirement

In feline livers, the activities of rate limiting enzymes of gluconeogenesis (i.e., pyruvate carboxylase, fructose-1,6-biphosphatase, and glucose-6-phosphatase) are higher than those in canine livers [34,35]. It was originally thought that, in contrast to omnivores, gluconeogenesis is continuously active in the feline liver, irrespective of the dietary protein content [42]. Nonetheless, Kettlehut et al. revealed increased gluconeogenesis during fasting when cats were fed a high-carbohydrate diet. When consuming a high-protein, low-carbohydrate diet, gluconeogenic capacity is already high or even higher in the postprandial state than during fasting [43]. Studies also showed that the magnitude of the gluconeogenesis is similar in cats and humans during fasting, but also when fed [41,44]. This demonstrates that in carnivores and omnivores gluconeogenesis is similarly important in the postprandial state and not only when fasted. To date, multiple studies have demonstrated that cats can adapt metabolically to variations in dietary macronutrients and regulate glucose and protein metabolism when necessary [41,44,45,46,47].

Interestingly, Eisert proposed that cats, being hypercarnivores (i.e., small carnivorous mammals with a proportionally large brain), have a high brain glucose demand [48]. Using data from Kley et al. [44], Eisert estimated that the brain glucose demand of cats represents approximately 30% of gluconeogenesis in fasted cats [48]. The equivalent value for humans with a much larger brain is approximately 44% [48,49]. This high endogenous glucose demand of the brain as well as other obligate glucose-consuming tissues cannot be met by carbohydrates present in the natural prey-based diet including gut content, glycogen and glucose from glycerol [48] (Figure 4). Eisert noted that in cats a close agreement exists between the nitrogen loss predicted from brain glucose demand and the reported endogenous urinary nitrogen loss [48]. This explains a high capacity for de novo synthesis of glucose from amino acids and increased dietary protein and amino acid requirements in cats, which is discussed elsewhere [6].

Przy okazji. Tutaj jest moja polemika z innymi polskimi doktorami, którym się wydawało, że dokonali przełomowego odkrycia. Jest nieco ostro, trafił na mój zły dzień! 🙂

https://bioslawek.files.wordpress.com/2012/02/moja-polemika-z-biologiem-michac582em-grabowskim-czy-wyewoluowac582-nowy-gatunek-krewetki.pdf

Tutaj z założycielami jednej z „naukowych” tron na facebooku:

https://bioslawek.files.wordpress.com/2012/02/rozmowa-z-crazynauka-kolejni-facebookowi-pseudonaukowi-obroncy-nauki.pdf

 

 

Ten san artykuł w pliku PDF

Pokój między ludźmi i zwierzętami oraz między zwierzętami. I o roślinożerności wśród drapieżników

#nauka #ciekawostki #roslinozernosc #miesozernosc

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s